Nowy numer 48/2020 Archiwum

Będę na was czekał

Święty kapucyn pokazuje, że krzyż codzienności trzeba podejmować z gorliwością.

Czy naprawdę dzisiejszy człowiek jest aż tak egoistyczny, że nie potrafi podzielić się swoim życiem z Chrystusem? Nie mam czasu, spotkania są za późno, po co mi to? – to niektóre z wymówek, kiedy Bóg zaprasza do wspólnej drogi – Bóg gotowy do niesienia naszych problemów, Bóg, który mówi, że jest Miłością. I stawia na naszej drodze świętych, by przykład ich życia pociągał, uświadamiał, że jedynym prawdziwym sensem naszej egzystencji jest właśnie owa Miłość, a końcem – stanięcie z Nią twarzą w twarz.

Jednym z nich jest św. o. Pio, który 20 września 1918 r. podczas modlitwy przed Chrystusem Ukrzyżowanym otrzymał stygmaty – znaki męki Jezusa. Właśnie ten święty nieustannie prowadzi swoje duchowe dzieci ku niebu, a czyni to również w Ostródzie, gdzie przy parafii pod jego wezwaniem istnieje Grupa Modlitwy Ojca Pio, która od 15 lat przygotowuje nocne czuwania poprzedzające odpustowe uroczystości w parafii. Wspomnienie św. o. Pio to ważny moment w życiu parafii.

Wspólnota św. Ojca Pio przez tygodnie przygotowywała nocne czuwanie i zapraszała wiernych, by zechcieli spędzić czas na wspólnej modlitwie i oddać Bogu za wstawiennictwem świętego swoje troski, codzienne bóle, upadki i relacje z drugim człowiekiem. – Przez cały rok rozważaliśmy temat dotyczący kierownictwa duchowego o. Pio. Dziś chcemy dzielić się naszym doświadczeniem związanym z tą kwestią. A czuwaniu przyświecają słowa z Ewangelii św. Marka: „Kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” – mówi Ewa Skraba.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama