Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie błyszczeć, ale świecić

– Widzimy w tym wydarzeniu powszechność Kościoła. Prośmy Boga, aby ci nasi bracia byli wierni światłu, które ma na imię Jezus Chrystus, i mądrości, której na imię Bóg – mówił bp Janusz Ostrowski.

Trzech alumnów seminarium misyjnego w Pieniężnie – Godfred Koranteng i Isaac Kwame Anim-Addo pochodzący z Ghany oraz Paweł Wodzień z Niedźwiady – przyjęło święcenia diakonatu. Liturgii święceń przewodniczył bp Ostrowski. – Świat zanurzony w łasce jest światem prawdziwym. To grzech go zniekształcił. Uczniowie w imię Jezusa przywracają prawdziwy, pierwotny stan łaski – mówił w homilii biskup.

Przywracać łaskę

– Jak słyszeliśmy w Ewangelii, uczniowie w imię Jezusa wypędzają złe duchy. Ich radość i entuzjazm Jezus kieruje w stronę nieba, mówiąc: „Cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”. Drodzy kandydaci do diakonatu, nie cieszcie się z tego, że będziecie diakonami, ale z tego, że wasze imiona zapisane są w niebie. Bóg was powołuje do tego, byście światu przywracali pierwotny stan łaski – mówił. Zaznaczył, że w posłudze potrzebny jest dar mądrości Bożej. – W tej pracy na rzecz drugiego człowieka trzeba zachować mądrość i roztropność nie świata, ale Boga. To zasadnicza różnica. Mądry i roztropny w ludzkim patrzeniu może być głupi i nieroztropny w oczach Bożych. Mądrość świata buduje swoją wielkość na przekonaniu, że człowiek sam jest punktem odniesienia dla siebie samego. Człowiek prosty to ten, który wie, że wszystko, co ma, otrzymał od Boga – wyjaśniał.

Tłumaczył różnicę, jaka jest między błyszczeniem a świeceniem mądrością. – W dzisiejszych czasach możemy znaleźć wielu ludzi, którzy błyszczą mądrością, inteligencją. Jest też druga grupa, która świeci mądrością Bożą. Błyszczeć może rzecz, na którą będziemy patrzeć pod pewnym kątem. Gdy jednak staniemy w innym miejscu, straci swój blask. Ten, który świeci, niezależnie pod którym kątem staniemy, zawsze będzie dawał światło. Jesteśmy powołani, by świecić nieustannie Bożą mądrością – mówił. – Widzimy dzisiaj powszechność Kościoła. Gdziekolwiek będziecie, nie błyszczcie, ale świećcie. Chcemy dziękować Bogu za Jego hojność w powoływaniu człowieka do przywracania światu jego pierwotnej łaski. Ci bracia odpowiedzieli na wezwanie Jezusa. Prośmy Boga, by byli wierni światłu, które ma na imię Jezus Chrystus, i mądrości, której na imię Bóg – dodał.

Radość z nutką smutku

– Każde święcenia są radością dla naszego zgromadzenia. Kończy się konkretny etap formacji, a rozpoczynają bezpośrednie przygotowania do posługi kapłańskiej – mówi o. Jacek Wojcieszko SVD, rektor misyjnego seminarium w Pieniężnie. – W tej dzisiejszej uroczystości jest też nuta smutku, ponieważ przez najbliższe 2–3 lata nie będzie święceń diakonatu w naszej wspólnocie – dodaje. – Świecenia są dla mnie bardzo ważne. Po pierwsze, spełniają się moje marzenia z dzieciństwa. Po drugie, droga mojego powołania nabiera szczególnego kierunku związanego z kapłaństwem – mówi dk. Isaac Kwame Anim-Addo SVD.

– Dzisiejszy dzień to wejście na drogę kapłaństwa. Te święcenia to moja odpowiedź Bogu na Jego zaproszenie. Chcę Mu oddać swoje życie – tłumaczy dk. Godfred Koranteng SVD. – Moja droga do tych święceń była dosyć długa. Wstąpiłem do seminarium w 2008 r. i różne koleje życia spowodowały, że formacja trwała dłużej. Ten dzień to ukoronowanie mojej drogi – pięknej i czasem trudnej. To moment, w którym potwierdzam to, w co wierzę i co chcę głosić w przyszłości ludziom – zapewnia dk. Paweł Wodzień SVD. Każdy z diakonów zna już swoje przyszłe miejsce posługi: dk. Isaac – posługa misyjna w Ghanie, dk. Godfred – polska prowincja SVD, dk. Paweł – posługa misyjna w Meksyku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama