Nowy numer 48/2020 Archiwum

Wszyscy teraz potrzebujemy modlitwy

– Jesteśmy dumni, że Maryja objawiła się właśnie na tej ziemi i mówiła do nas – mówi Rafał Wippich.

Archidiecezja warmińska przygotowuje się stopniowo do 150. rocznicy objawień Maryi w Gietrzwałdzie. Pośród wielu inicjatyw na szczeblu diecezjalnym pojawiają się również te parafialne. Jedną z nich jest peregrynacja wizerunku Matki Bożej Gietrzwałdzkiej po parafii św. Arnolda w Olsztynie. – To inicjatywa naszych parafian. Męskie plutony różańcowe zaproponowały tę formę pogłębienia relacji z Maryją – mówi o. Antoni Jucewicz SVD, jeden z duszpasterzy parafii.

Zapełniona lista

Wspólnota parafialna w ubiegłym roku uczestniczyła w 33-dniowych rekolekcjach, które zakończyły się uroczystym oddaniem się w niewolę Jezusowi przez Maryję. – Dzięki temu ożywiła się w naszej wspólnocie duchowość maryjna. Żeby tego nie zaprzepaścić, po rozeznaniu pomysłu o peregrynacji stwierdziliśmy, że to Boży pomysł – tłumaczy o. Antoni. Parafianie zamówili kopię wizerunku gietrzwałdzkiego i pierwszego dnia października odbyło się jej poświęcenie.

Ten, kto chce przyjąć Maryję w tym obrazie, zapisuje się wcześniej na listę. Każdego dnia kopię zabiera kolejna rodzina. – Lista na październik uzupełniła się bardzo szybko. Rodzina, która zapisała się na dany dzień, przychodzi na wieczorną Mszę św. i zabiera obraz do siebie. Następnego dnia przychodzi na nabożeństwo różańcowe, które prowadzi, i zostawia obraz – wyjaśnia kapłan. Każde przyjęcie obrazu jest odnotowane w kronice, w której parafianie robią swoje wpisy z prośbami i podziękowaniami do Matki Bożej. – Przygotowują domowe ołtarze, zapraszają rodzinę i gości na wspólną modlitwę, przeżywają ten dzień uroczyście – wymienia ojciec.

Rola nie do zastąpienia

– Cieszymy się, że możemy uczestniczyć w tej peregrynacji. To piękna inicjatywa – móc się modlić przy tym wizerunku Matki Bożej, polecić Jej swoje troski, zmartwienia i radości – mówi Justyna Wippich. – Przyjęcie tego obrazu jest widocznym znakiem tego, że przyjmujemy Matkę Bożą do naszego życia i naszej rodziny. Chcemy polecać naszą rodzinę i całą Polskę – dodaje Rafał Wippich. – Wszyscy teraz potrzebujemy modlitwy i chcemy ją ofiarować. Będziemy modlić się o zdrowie dla każdego, by ten czas pandemii dobiegł wreszcie końca – dodaje Justyna.

W ich życiu wiary Maryja odgrywa ważną rolę. – W nasze życie mocno wpisana jest Maryja. Jesteśmy dumni, że objawiła się właśnie na tej ziemi i mówiła dosłownie do nas. Poza tym nasza córeczka ma na imię Łucja – jak jedna z dziewczynek, której objawiała się Maryja – wyjaśnia Rafał. Zaznacza, że dla niego ważne jest wzorowanie się na Świętej Rodzinie w relacjach rodzinnych. – Maryja pociąga mnie swoją kobiecością – mówi Justyna. – Też była mamą, a do tego z trudnym doświadczeniem oglądania śmierci Syna. Prowadzi mnie każdego dnia i chcę z Niej brać przykład – dodaje. – Do końca nie znamy owoców, jakie przyniesie peregrynacja, i to dobrze – mówi o. Antoni. – Przecież gdy zabieramy Maryję do siebie, wiemy, że będą wielkie – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama