Nowy numer 2/2021 Archiwum

Miłakowo. Kiermasz „Wolni-Niewolni”

- Warto dzieciom, młodzieży, ale także sobie samym ciągle przypominać o głębszym i najistotniejszym sensie wolności - tej duchowej - mówi Agnieszka Bułak.

Od lutego w naszym województwie trwa kampania dotycząca niewolnictwa w XXI wieku pod hasłem „Wolni-Niewolni”. Przedstawiciele stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w potrzebie” oraz organizacji „HAART Kenya” wygłosili cykl konferencji na ten temat. W akcję chętnie włączyło się Szkolne Koło Caritas działające przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym im. Jana Pawła II w Miłakowie.

- Podczas spotkania został naświetlony problem współczesnego niewolnictwa, w szczególności w krajach Afryki. Spotkanie to wówczas bardzo nas poruszyło, uświadamiając, że nie możemy pozostać obojętni - mówi Agnieszka Bułak, opiekunka koła.
- Dotarło to do nas, że każdy może pomóc choćby poprzez modlitwę, nagłaśnianie tego problemu czy konkretne wsparcie organizacji zajmujących się tam na miejscu pomocą - wyjaśnia.

Razem z dziećmi i młodzieżą przygotowała kiermasz, podczas którego są sprzedawane ozdobione pojemniki.
- Podczas spotkań w Szkolnym Kole Carita,s przygotowując pojemniczki do recyklingu i ozdabiając je, dużo z wolontariuszami rozmawialiśmy na temat wolności, jej granic oraz tego co nas może zniewolić - opowiada.

Przygotowali również plakaty dotyczące kampanii.
- Chcemy przez nie naszej społeczności ukazać problem niewolnictwa, o którym współczesny świat nie chce wiedzieć, bo tak łatwiej. Dając drugie życie przedmiotom chcieliśmy, by one służyły nadal jednocześnie przypominały ofiarodawcom, że oni również mogą pomóc kobietom w Afryce rozpocząć nowe, wolne życie - dodaje.

Całkowity dochód zostanie przekazany organizacji „HAART Kenya”, która zajmuje się pomocą prawną i rehabilitacją dzieci i dorosłych, którzy padli ofiarą handlu ludźmi. W organizacji nie zabrakło jednak przeszkód.
- Główną okazała się pandemia koronawirusa, która odłożyła w czasie finał kampanii, a miał to być kiermasz w szkole. Kampania przeniosła się do sieci na portale społecznościowe. Można na nich obejrzeć pudełeczka, zarezerwować - z dostawą do domu lub licytować - wyjaśnia.

Ta akcja uzmysłowiła mi, że handel ludźmi jest okropny i nieetyczny. Nikt nie ma prawa tak traktować innych, a zwłaszcza dzieci - mówi Daria Krystofik, wolontariuszka.

- Myślę, że zawsze warto pomagać bez względu na to, czy są to osoby nam znane, czy nieznane. Dzięki kampanii mogliśmy poznać potrzeby osób dotkniętych niewolnictwem i choć w niewielkim stopniu im pomóc - dodaje Zuzanna Siergun, wolontariuszka.

Podkreślają, że czas spędzony na przygotowaniu pudełek i plakatów był dla nich bardzo cenny. 
- Mogłam spotkać się w grupie, porozmawiać o ważnych rzeczach, zobaczyć jak będzie wyglądał kiermasz - dodaje Lenka Jaroszewicz.
- W przygotowanie kiermaszu chętnie się zaangażowałam, ponieważ wiem, że niewolnictwo to duży problem, który dotyka nie tylko dorosłych, ale i dzieci. Chociaż sama nie wiele bym mogła zrobić, ale w grupie możemy więcej - uważa Zuzanna.

Więcej o akcji w "Posłańcu Warmińskim" nr 48/2020.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama