Nowy numer 16/2021 Archiwum

Powrót do obostrzeń

Wzrost liczby przypadków COVID-19 spowodował, że od 27 lutego na Warmii i Mazurach przywrócono wcześniejsze restrykcje sanitarne.

Zostały zamknięte hotele, baseny i siłownie, galerie handlowe, kina i muzea. Szkoły pracują jedynie zdalnie. – Wracamy do wcześniejszych obostrzeń w jednej szesnastej, ponieważ dotkną one jedynie województwa warmińsko-mazurskiego – zapowiadał minister Adam Niedzielski. Wskaźnik zakażeń w naszym województwie wynosi 45 dziennych zakażeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców. Średnia krajowa wynosi 20.

– Nasze województwo stało się największym obszarem zakażeń w Polsce. Niezbędny był powrót do wcześniejszych obostrzeń sanitarnych, by uniknąć rozprzestrzeniania się choroby – tłumaczy prof. dr hab.  n. med. Anna Doboszyńska, specjalista w zakresie chorób płuc. Niepokojąca jest obecność nowych mutacji wirusa. Na terenie Warmii i Mazur występuje tzw. odmiana brytyjska. – Ta nowa odmiana jest bardziej zaraźliwa i powoduje cięższy przebieg choroby. Mamy również mutację krajową, tzw. podlaską. Na szczęście nie wykryto jeszcze mutacji południowoafrykańskiej czy też mutacji z USA. Na tę drugą, okazuje się, nie działają dostępne dziś szczepionki – wyjaśnia prof. Doboszyńska.

– Sytuacja jest trudna. Niestety, nie wszyscy pracownicy służby zdrowia są zaszczepieni – dodaje, przyznając, że nie wiadomo, jak długo potrwa pandemia. Zaznacza, że szczepienia są ważną formą walki z wirusem, jednak nie rozwiązują do końca sytuacji zakażeń. – Po szczepieniu też można zachorować, bo już takie przypadki mamy. Nie wiemy, czy związane jest to z mutacjami, czy innymi czynnikami. To, co w dalszym ciągu może nas ustrzec przed zarażeniem, to dystans, maseczki i mycie rąk – dodaje.

Powrót do restrykcji w województwie uderza mocno w przedsiębiorców. – Najbardziej utrudnia nam funkcjonowanie jako firmie ta duża niepewność. Ciężko nam się przygotować na jakiekolwiek scenariusze, gdy tak bardzo brak danych i przesłanek. Pracujemy w branży gastronomicznej, która związana jest z ruchem turystycznym i czekamy, aż coś się rozjaśni – mówi Wojciech Kroczek, przedsiębiorca z Olsztyna. – Zwyczajnie nie wiem, czy ludzi zwalniać, czy zatrudniać, czy środki inwestować, czy zamrażać. Musimy patrzeć krótkoterminowo, a to nie jest korzystne – dodaje. W całej Polsce obowiązuje zakaz noszenia na twarzy szalików, kominów, bandan, chust i przyłbic. Dopuszczone są wszystkie rodzaje maseczek, a rekomendowane maseczki chirurgiczne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama