Nowy numer 24/2021 Archiwum

Dialog miłości

– Nasze małżeństwo przeżywamy razem z Bogiem – mówią Marta i Grzegorz.

W uroczystość św. Józefa, 19 marca rozpoczął się ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Rodziny. Ojciec Święty podkreślał wielokrotnie, że Kościół jest powołany do ponownego odkrycia wychowawczej wartości rodziny. – Musi być ona oparta na miłości, która nieustannie odnawia relacje i otwiera perspektywy nadziei – mówił.

Nie tylko formalności

Rok Rodziny rozpoczął się w 5. rocznicę ogłoszenia adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Papież Franciszek poruszył w niej m.in. temat narzeczonych, podkreślając, że jakość przygotowania do małżeństwa w dużej mierze może decydować o przyszłym życiu małżeńskim, a samo przygotowanie młodych ludzi do wkroczenia w sakramentalny związek nie może ograniczać się jedynie do formalności załatwianych w kancelarii parafialnej.

Ta potrzeba od wielu lat jest dostrzegana w archidiecezji warmińskiej, gdzie od 2009 r. działa Ośrodek Formacji Małżeńskiej, który tworzą psycholodzy, pedagodzy, duszpasterze, nauczyciele akademiccy i pary małżeńskie. Kursy organizowane przez Ośrodek Formacji Małżeńskiej to cykl 10 cotygodniowych spotkań, podczas których kandydaci do małżeństwa mogą poznać swoje cechy osobowości i oczekiwania, ustalić wspólną hierarchię ważności spraw w życiu. Zajęcia warsztatowe ukazują znaczenie takich elementów jak wzajemne zrozumienie swoich potrzeb, zaufanie czy zdolność współdziałania.

– Wykładów, konferencji nie brakuje nigdzie, jednak formuła warsztatowa, żywe świadectwo konkretnych ludzi, praca indywidualna i zadania domowe sprawiły, że wiele treści nie tylko usłyszeliśmy, ale również przepracowaliśmy. Dlatego zostały w nas na dłużej – podkreśla Marta Borkowska. Razem z mężem przeszli kurs 8 lat temu. – Może się wydawać, że dziesięć tygodni to długo. Niektórzy chcieliby to załatwić w jeden weekend. Ja myślę, że to i tak dość krótko – formacja, którą przechodzą kandydaci do kapłaństwa czy życia zakonnego, trwa latami, a do odpowiedzialnego podjęcia tak ważnej misji, jaką są małżeństwo i rodzina, często tego czasu na przygotowanie brakuje – uważa.

Trzeba ze sobą rozmawiać

Fundamentalną sprawą dla jedności i trwałości małżeństwa jest współpraca z Panem Bogiem, dlatego przygotowanie do małżeństwa jest połączone z rekolekcjami ewangelizacyjnymi. – Świadectwa małżonków pokazały nam, że można całe życie przeżyć razem, a na dodatek z Panem Bogiem. Wskazywali nam dobry kierunek – zwracali uwagę na to, co ważne, m.in. na dialog. Podkreślali także rolę sakramentu i składania ślubu przed Bogiem. Bez tej łaski płynącej z nieba na pewno byłoby trudniej – mówi Grzegorz Borkowski. – Podobało mi się to, że nikt nie próbował nam wmawiać, że w małżeństwie będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Ich zadaniem nie było nas namawiać, zachęcać do podjęcia tej drogi, ponieważ to nasza decyzja, świadoma. Prowadzący „tylko” zweryfikowali niektóre kwestie, podpowiedzieli, nad czym pracować, i dali konkretne narzędzia do pracy – dodaje.

– W praktyce bywa różnie, cały czas nad sobą pracujemy, ponieważ nie ma takiej opcji, że „jak jest trudno, są problemy, rozejdźmy się”. Absolutnie nie, trzeba pracować, walczyć, bo jest o co – podkreśla Marta Borkowska. Dodaje, że świadectwa małżeństw, a także wykłady ks. dr. Wojsława Czupryńskiego odegrały ważną rolę w przygotowaniu, pomogły w zrozumieniu istoty życia małżeńskiego, pobudziły do własnej pracy, osobistej refleksji, zmotywowały do rozwijania umiejętności prowadzenia dialogu. Badania i analizy prowadzone m.in. na Wydziale Teologii UWM w Olsztynie przez ks. dr. Wojsława Czupryńskiego pokazują, że źródłem konfliktu w związku małżeńskim są często nie tylko rozbieżne opinie, ale również sposób, w jaki są one wyrażane, stąd podczas warsztatów wiele mówi się o komunikacji i dialogu małżeńskim. Połączenie wiedzy specjalistycznej, prowadzonych badań naukowych przez Wydział Teologii UWM w Olsztynie z doświadczeniem małżonków pozwoliło wypracować system zajęć-warsztatów, z których korzystają również inne parafie przygotowujące narzeczonych do małżeństwa.

– W związku ważne jest, aby patrzeć w tym samym kierunku. Nie oznacza to, że we wszystkim trzeba się ze sobą zgadzać, jednak podobne poglądy na kluczowe sprawy, wyznawane wartości ułatwiają budowanie związku na całe życie. Do dziś na lodówce mamy przypiętą magnesami kartkę z zasadami dialogu, które otrzymałam podczas kursu. Dialog rozumiem jako drogę do spotkania z drugim człowiekiem. Dzięki niemu lepiej rozumiemy innych. Nie jest po to, by zmieniać drugą osobę, lecz przede wszystkim po to, by ją lepiej zrozumieć – mówi Aneta Kowalska-Siedlecka, jedna z uczestniczek kursu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama