Nowy numer 29/2021 Archiwum

Na Warmię wrócą dwa dzwony

Wkrótce do archidiecezji wrócą z Niemiec dzwony, które zostały zrabowane z Fromborka i Żegot w czasie II wojny światowej.

Inicjatywa wyszła od bp. Gebharda Fürsta z diecezji Rottenburg-Stuttgart. – Powołuje się on na list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 roku. Zawarte w nim słynne słowa: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” stały się aktem pojednania między naszymi narodami, o którym powinniśmy nieustannie pamiętać – mówi ks. dr hab. Marek Jodkowski, prof. UWM, diecezjalny konserwator zabytków.

Dzwony pochodzą z Fromborka i Żegot, a ich losy odzwierciedlają dramat czasów wojennych. – W czasie II wojny światowej na rozkaz hitlerowców przetransportowano je do Hamburga z przeznaczeniem na cele przemysłu zbrojeniowego. Groziło im przetopienie, podobnie jak niemal stu tysiącom innych dzwonów, zrabowanym głównie z wież kościelnych – opowiada ks. Jodkowski.

Jego zdaniem faszyści zdawali sobie sprawę z emocjonalnego przywiązania wiernych do dźwięku dzwonu, który – zwłaszcza na Warmii – wyznaczał ramy codzienności oraz informował wiernych o szczególnych momentach w życiu wspólnoty lokalnej. – Zaanektowanie dzwonów było krokiem ku wykorzenieniu człowieka z wyznawanej przez niego wiary – dodaje.

Hitlerowcom udało się przetopić ok. 80 proc. dzwonów. Poza tym ulegały one zniszczeniu wskutek niewłaściwego składowania czy nieodpowiednich warunków w trakcie transportu, niektóre ucierpiały podczas ataku bombowego na Hamburg czy stały się łupem zwykłej kradzieży w okresie powojennym. Jedynie co piąty dzwon przetrwał zawirowania wojenne. – Po 1945 r. większość wróciła tam, skąd została zabrana. Niestety, wskutek zimnej wojny dzwony nie miały szansy powrotu na Ziemie Odzyskane, które znalazły się w obrębie Polski. Pozostawiono je na składowisku pośród 1,3 tys. innych dzwonów, które zrabowano w Europie Środkowej i Wschodniej. Wkrótce okazało się, że ich magazynowanie jest zbyt drogie. Równocześnie członkowie Kościoła w Niemczech zaczęli interesować się ich losem, zgłaszając chęć ich zawieszenia w swoich parafiach. W ten sposób dwa dzwony z diecezji warmińskiej trafiły w 1955 r. do kościołów na obszarze diecezji Rottenburg-Stuttgart i tam dzwonią do dnia dzisiejszego – wyjaśnia ks. Marek.

– Tylko dzięki pielęgnowaniu pamięci historycznej możemy budować wspólną przyszłość w zjednoczonej Europie. Pojednanie jest aktem, który uobecnia się w naszych wspólnych inicjatywach, mających na względzie wzajemne zbliżenie oraz ściślejszą współpracę między narodem polskim i niemieckim – mówi ks. Jodkowski.


Więcej na ten temat pisaliśmy w "Posłańcu Warmińskim" nr 18/2021.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama