Nowy numer 29/2021 Archiwum

Małymi krokami ku niebu

Trzeba do młodych wyjść, zrozumieć ich i zaangażować w konkretne działania.

Kapłani zaangażowani w formację młodzieży w naszej archidiecezji odbyli cykl spotkań, podczas których rozmawiali o tym, jak przyciągnąć młodych do Kościoła. Podjęli decyzję, że w archidiecezji warmińskiej będą rozwijane dwa konkretne ruchy młodzieżowe – Ruch Światło–Życie oraz Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży – co zostało potwierdzone dekretem abp. Józefa Górzyńskiego. – Dwa sprawdzone ruchy mocno osadzone w formacji i strukturach, które pomogą w tym, by wspólnoty młodzieżowe rozwijały się i trwały mimo zmian kapłanów w parafiach – podkreśla ks. Kamil Wyszyński z Warmińskiego Duszpasterstwa Młodych. Jednocześnie była to okazja do zgłębienia wiedzy na temat obu ruchów, by później wraz z istniejącymi przy parafiach wspólnotami zdecydować, który z nich będzie stałą formacją. – Młodzież na Warmii chce się formować, więc i my, księża, chcemy się do tego dobrze przygotować – dodaje ks. Wyszyński.

Ważne relacje

Czas na młodzież! Istotne jest, by tuż po pandemii rozpocząć z młodzieżą działania apostolskie. – KSM to organizacja, która chce zainteresować młodzież Kościołem, a następnie zaangażować ją w działalność apostolską. By to osiągnąć, trzeba szukać sposobów na miarę obecnego pokolenia – uważa asystent generalny KSM ks. dr Andrzej Lubowicki, który podczas spotkania przybliżał warmińskim kapłanom, na czym polega istota KSM, jak wygląda w niej formacja młodych.

Wspomina ubiegły rok, kiedy podczas dyskusji padło stwierdzenie, że czas pandemii, to czas zresetowania się, by po poluzowaniu obostrzeń aktywnie rozpocząć formację młodych. – Nie zwijamy się, ale się rozwijamy! Trzeba do młodych wyjść, zrozumieć ich i zaangażować w konkretne działania. W czasie pandemii doświadczyliśmy, że internet daje duże możliwości do zbudowania relacji. Przyniesie to efekt pod warunkiem, że owa relacja przeniesie się w świat rzeczywisty – mówi. Dzieli się swoim doświadczeniem z tego czasu i podkreśla, że jeśli spotkania odbywały się systematycznie w wirtualnym świecie, to po poluzowaniu obostrzeń nie ma problemu, by zebrać młodych na spotkaniu przy kościele. – Widzę, że takie wspólnoty przetrwały ten trudny czas. To dowodzi, jak ważne są relacje, podtrzymywanie ich, a wszystko oparte na konkretnej formacji. Ksiądz jest po to, aby nauczyć systematycznej pracy w zespole i na co dzień wspierać młodych w ich działaniach. Bez tego, bez konkretnego zaangażowania, to się z pewnością nie uda – mówi ks. Lubowicki. Zachęca do zakładania oddziałów KSM przy parafiach. – Jeśli ksiądz spotka się z młodzieżą, to rodzi się relacja, która owocuje. Młodzi budują atmosferę mobilizującą ich do pracy nad sobą, która pociąga innych rówieśników. Tak buduje się środowisko duchowego wzrostu. KSM to apostolstwo – uważa.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama