Nowy numer 29/2021 Archiwum

Słuszna droga

Franciszkański Zakon Świeckich obchodzi 800-lecie istnienia.

Uroczystości ku czci św. Antoniego z Padwy odbyły się we franciszkańskiej parafii św. Andrzeja Apostoła w Barczewie. – To wielki, niezwykły święty, znany w całym świecie. W prawie każdym kościele znajduje się jego obraz czy figura. To wielki dobroczyńca ubogich; przyzywamy go do odnalezienia rzeczy zagubionych, a dziś przez jego orędownictwo chcemy do dobrego Boga zanosić nasze intencje – mówił o. Dawid Szulca OFM, proboszcz.

Realna miłość

Uroczystościom odpustowym przewodniczył o. dr Filemon Janka, wiceprowincjał Zakonnej Prowincji św. Franciszka z Asyżu. – Świętego Antoniego prosimy o pomoc nie tylko wtedy, gdy gubi się nam portfel czy klucze, a także wtedy, gdy gubią się nam rzeczy o wiele cenniejsze: wiara, sens życia, miłość, nadzieja. Na tych sprawach św. Antoni zna się jak nikt – przypomniał o. Janka.

W homilii mówił m.in. o Franciszkańskim Zakonie Świeckich, który w tym roku obchodzi 800-lecie działalności. – Biedaczyna z Asyżu, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom ludzi świeckich, którzy byli zafascynowani sposobem życia franciszkańskiego, zaproponował im formę życia w braterskiej wspólnocie. Źródła franciszkańskie nazywają ich „braćmi i siostrami od pokuty” – mówił o. Janka.

Kaznodzieja przypomniał, że na przestrzeni wieków do tercjarzy franciszkańskich należeli różni ludzie: papieże, królowie, księża, możnowładcy i wielu zwyczajnych ludzi. – Centrum chrześcijańskiego życia stanowi miłość, bo Bóg jest miłością. Dziś możemy zauważyć u wielu osób dramatyczne wołanie o miłość: miłość realną, a nie wirtualną. Wiara łączy się z miłością, ponieważ przejawia się m.in. przez oddanie wszystkiego, co dla nas najdroższe. Ofiary z tego, czego nie kochamy, nic nas nie kosztują. Jednak ofiary z tego, co kochamy, najbardziej są wyrazem naszej wiary. Wiedzieli o tym liczni święci i błogosławieni trzeciego zakonu: wiedział o tym bł. ks. Jerzy Popiełuszko, kard. Wyszyński i wielu innych. Oni pokazywali, czym jest realna miłość – podkreślał.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama