Nowy numer 31/2022 Archiwum

Odszedł dobry człowiek

Świadectwo jego życia zostanie w pamięci wielu osób, dla których był przyjacielem, pasterzem, wsparciem w życiu wiarą.

Arcybiskup senior Edmund Piszcz zmarł 22 marca, przeżył blisko 93 lata. Był 49. biskupem warmińskim, pierwszym arcybiskupem metropolii warmińskiej. Msza św. pogrzebowa miała miejsce w bazylice katedralnej św. Jakuba w Olsztynie. – Posługiwał aktywnie do ostatnich dni. Ewangeliczne przesłanie „Miłujmy czynem i prawdą”, które uczynił hasłem swojego pasterskiego posługiwania nadało jego życiu niezwykły wymiar świadectwa, którego ślad trwał będzie długo w pamięci potomnych. Składając Najświętszą Ofiarę naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, prośmy Go, aby przyjął dar życia swojego wiernego sługi, włączył je w swoją zbawczą ofiarę i obdarzył jej owocami w wiecznej szczęśliwości. Niech ten, który całe życie przybliżał ludzi do Boga, sam doświadczy teraz tej bliskości – mówił na początku Eucharystii przewodniczący modlitwie abp Józef Górzyński.

– Jesteśmy ludźmi nadziei i wiary, jednak w naszym sercu jest dziś również smutek. Pocieszenie przychodzi wraz ze słowami Jezusa „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga, i we Mnie wierzcie. W domu Ojca jest mieszkań wiele. Idę tam, aby przygotować wam miejsce” – przypomniał w homilii bp Wiesław Śmigiel. – Bez wiary w Boga każda śmierć jest definitywnym końcem i porażką, jednak wiara sprawia, że umacnia się nadzieja na życie bez końca z Bogiem. Dzięki wierze możemy zaufać Chrystusowi, który jest Drogą, Prawdą i Życiem – mówił. – Arcybiskup Piszcz, mimo że był seniorem, nie odpoczywał, był zawsze gotowy do pomocy, chętnie odwiedzał parafie, spotykał się z wiernymi, zawsze był przykładem dobrego pasterza – podkreślił bp Śmigiel. Przytoczył świadectwo abp. Henryka Muszyńskiego, prymasa seniora Polski, który przyjaźnił się z abp. Piszczem przez ponad 70 lat. „Nigdy nie słyszałem, aby Edmund mówił źle o kimś, unosił się gniewem czy grzmiał z ambony i zamiast podnosić na duchu słuchaczy poniżał kogokolwiek. Zawsze i wszędzie dostrzegał dobro w drugim człowieku. Jakie było tego źródło? Sam był naprawdę dobrym człowiekiem i czerpał siły od Tego, który jedynie jest dobry” – pisał abp Muszyński.

Arcybiskup Edmund Piszcz został pochowany w Krypcie Arcybiskupów Warmińskich przy olsztyńskiej katedrze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama