Nowy numer 31/2022 Archiwum

Zgubiona droga

– Jeśli świat marzy o pokoju, musi otworzyć się na Księcia Pokoju – mówił abp Józef Górzyński.

Wduchowej łączności z papieżem Franciszkiem w kościołach archidiecezji warmińskiej został dokonany akt poświęcenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. W bazylice katedralnej św. Jakuba w Olsztynie odczytał go abp Józef Górzyński, metropolita warmiński. – Stajemy przed ołtarzami całego świata, by modlić się o pokój. Wiemy, że Bóg jest Panem dziejów i On jest też Panem ludzkich umysłów i serc. Oby za wstawiennictwem Najświętszej Matki przemieniał te umysły i napełniał serca pokojem – tym prawdziwym, który tylko od Niego pochodzi – mówił na początku Mszy św. abp Górzyński.

Nasza nadzieja

– W tej mrocznej godzinie Kościół wzywa swoich wiernych do modlitwy o pokój i okazywanie bliskości ofiarom wojny. Zanieśmy do Boga za pośrednictwem Jego i naszej Matki krzyk boleści tych, którzy cierpią i błagajmy o zakończenie walk, zawierzając przyszłość ludzkości Królowej Pokoju – podkreślał ks. prał. Andrzej Lesiński, proboszcz parafii katedralnej.

– Zgubiliśmy drogę do pokoju. Zapomnieliśmy o nauce płynącej z tragedii minionego wieku, o poświęceniu milionów poległych podczas wojen światowych. Zlekceważyliśmy zobowiązania podjęte jako Wspólnota Narodów i wciąż zdradzamy marzenia narodów o pokoju oraz nadzieje ludzi młodych. Staliśmy się chorzy z chciwości, zamknęliśmy się w nacjonalistycznych interesach, pozwoliliśmy, by sparaliżowały nas obojętność i egoizm (…) Ty, Najświętsza Matko, przypominasz nam, że Bóg nas nie opuszcza, ale wciąż patrzy na nas z miłością, pragnąc nam przebaczyć i nas podnieść (…) Ty wiesz, jak rozplątać pęta naszego serca i węzły naszego czasu. W Tobie pokładamy nadzieję. Jesteśmy pewni, że Ty, zwłaszcza w chwili próby, nie gardzisz naszymi prośbami i przychodzisz nam z pomocą – odczytał w akcie poświęcenia abp Górzyński.

Pragnienie serca

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. metropolita warmiński przypomniał, że człowiek od początku dziejów pragnął osiągnąć pokój serca, sprawiedliwość. – Bóg dał człowiekowi te wartości nie tylko jako pragnienie, do którego mamy dążyć, ale również jako rzeczywistość, w której człowiek może uczestniczyć. Ten dystans między pragnieniem a spełnieniem pragnień prorok opisuje: „jak zeschła ziemia łaknąca wody”. Człowiek może wydać plon miłości, sprawiedliwości, pokoju, jednak sam z siebie jest do tego niezdolny. Ludzką naturę uzdalnia Bóg, wkraczając do niej przez wcielenie – tłumaczył abp Górzyński.

Podkreślił, że człowiek często odrzuca łaskę Bożą, ponieważ w swej pysze wydaje mu się, że sam jest w stanie zrealizować swoje pragnienia. – Chwytane w locie efekty, chwilowe zadowolenia, zmysłowe przyjemności… Brakuje w tym pokoju serca, prawdziwej miłości, sprawiedliwości. Te wartości są możliwe do osiągnięcia przez człowieka jedynie z Boską mocą, ponieważ tylko On może przemieniać ludzkie serca. Kiedy człowiek naiwnie myśli, że sam sobie poradzi, to zawsze kończy się to źle. To jest odpowiedź na to, dlaczego dziś trwa wojna. Tymczasem Chrystus wyraźnie powiedział, że Jego pokój, jedyny prawdziwy, On daje nam, nie taki, jaki daje świat – podkreślił metropolita.

Dodał, że uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypomina nam, że Bóg przychodzi do człowieka, czeka na nasze przyjęcie. Jeśli pytamy o zadanie chrześcijan w świecie, to jest ono nad wyraz oczywiste: ukazanie, że jest Ten, który uzdrawia, daje pokój i wystarczy Go przyjąć, napełnić swoje serce Jego obecnością. Wówczas On może przemienić nasze serce by było ono siedliskiem wszystkiego, co dobre. My, jako wierzący, mamy to głosić i dawać temu świadectwo, że świat – jeśli marzy o pokoju – musi otworzyć się na Księcia Pokoju – przypomniał abp Górzyński.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama