Nowy numer 25/2022 Archiwum

Duchowe i doczesne skarby

W kościele św. Andrzeja Apostoła w Barczewie zakończono pierwszy etap prac konserwatorskich. Oprócz planowanych remontów we franciszkańskim kościele nie zabrakło ciekawych odkryć.

Jednym z nich były monety znalezione w prezbiterium podczas demontażu stalli.

– Zostały ukryte w północno-zachodnim narożniku prezbiterium. To monety o drobnych nominałach, pochodzące z końca XVI i początku XVII wieku. Znajdowały się w ceramicznym glazurowym kubku oraz wokół niego. Wśród nich są szelągi pruskie księcia Jerzego Wilhelma Hohenzollerna oraz srebrne z czasów króla Zygmunta III Wazy – mówi o. Dawid Szulca OFM, proboszcz parafii.

Furta wciąż otwarta

Konwent franciszkanów powstał w Barczewie w 1326 r. dzięki biskupowi warmińskiemu Eberhardowi z Nysy. W XVI w. na skutek reformacji klasztory pruskie opustoszały. Szczególną postacią w historii tutejszego klasztoru był kard. Andrzej Batory, który w 1594 r. przyczynił się do przeprowadzenia kapitalnego remontu kościoła i budynków klasztornych. W 1598 r. sprowadził do Barczewa bernardynów. Konwent cieszył się przychylnością biskupów warmińskich i kapituły, co pomogło utrzymywać i wyposażać dom Boży. – Zakonnicy przez lata modlili się w tej świątyni, posługiwali w bardzo trudnych czasach. Głosili kazania po polsku, co przyczyniło się do konfliktu między nimi a klerem diecezjalnym, który jednak został zażegnany dla dobra wiernych dzięki bp. Szembekowi – opowiada o. Dawid.

W 1830 r. zakon uległ kasacie. W klasztorze urządzono więzienie, które istnieje do chwili obecnej. Kościół natomiast wciąż był miejscem kultu religijnego, jednak odbywały się w nim jedynie Msze św. odpustowe. Do Barczewa bracia mniejsi wrócili w 1982 r. Przy kościele wybudowano nowy dom zakonny, powstała parafia. Po wcześniejszym klasztorze pozostały jedynie mury furty zakonnej. − Mamy piękne dziedzictwo naszego kościoła oraz wspólnoty i chcemy tym przyciągać innych do Boga – dodaje proboszcz.

Zawirowania dziejowe spowodowały, że przez lata świątynia została zaniedbana, obecnie wymaga licznych remontów. Zakończył się pierwszy etap renowacji. Na zewnątrz wykonano elewację, remont dachu, stolarkę okienną i drzwiową oraz fundamenty. Wewnątrz odnowiono prezbiterium, kaplicę Batorych oraz kryptę, w której obecnie prezentowana jest wystawa muzealna z odkrywkami z badań, wspomnianymi monetami, szkieletami braci oraz kobiety z dzieckiem.

Duchowość wymalowana na ścianach

Kaplica miała służyć jako miejsce pochówku dla Batorych. – Jak jednak wiemy, żaden z nich nie został tutaj pochowany – ani kard. Andrzej Batory, ani jego brat Baltazar.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama