Nowy numer 32/2022 Archiwum

Obudzona tożsamość

„Jeszcze Polska tutaj nie zginęła” – to tytuł ekspozycji poświęconej 100-leciu istnienia Związku Polaków w Niemczech.

Autorem wystawy jest Piotr Łach, prezes Stowarzyszenia „Semper Fidelis Polonia”. – Wszystko zaczęło się od stojącego w centrum miasta pomnika, na którym znajduje się znak Rodła. Zrodziły się we mnie pytania: Dlaczego tu jest ten symbol? Co on oznacza? Zacząłem czytać o tożsamości Polaków na Warmii – wyjaśnia. Przed dwoma laty przygotował ekspozycję poświęconą 100-leciu plebiscytu na Warmii i Mazurach. – Ta tegoroczna była już moim obowiązkiem moralnym – żeby pokazać, że przegrany plebiscyt nie załamał Warmiaków. Dalej bronili polskości – podkreśla.

Rola Gietrzwałdu

Ekspozycję tworzy kilkaset obiektów; wśród nich dokumenty, plakaty, militaria, znaczki, monety, stroje ludowe i rzeczy codziennego użytku. Rozpoczyna się od przybliżenia historii Warmii, od wyjaśnienia, że Warmiakiem mógł być tylko katolik. – Ważne miejsce na wystawie zajmują Gietrzwałd i objawienia Matki Bożej, która mówiła po polsku. Odnowa moralna społeczeństwa sprawiła, że było ono w stanie podnieść odważnie głowę i przyznawać się do polskości. Próbowałem sobie wyobrazić, co ówcześni Warmiacy czuli, kiedy żyli od kilku pokoleń pod zaborem pruskim. Objawiła się Maryja – i w małej warmińskiej wiosce pojawiło się tysiące ludzi mówiących po polsku. Wśród nich lekarze, adwokaci. I Warmiacy zaczynają rozumieć, że są częścią wielkiego narodu. Ich tożsamość zaczyna się budzić – opowiada P. Łach. Objawienia w Gietrzwałdzie to czas kulturkampfu, walki z językiem polskim i z katolicyzmem. – Tu ważną rolę odegrał Kościół. Walka o polskość toczyła się w parafiach, również w Biskupcu – podkreśla. Stąd na wystawie zaprezentowani są kapłani związani z tą miejscowością, którzy odegrali znaczącą rolę w tym procesie.

Po obu stronach Polacy

Z Gietrzwałdu wystawa prowadzi dalej przez historię. Przedstawia eksponaty z życia Warmiaków, znaczenie polskich szkół i literatury polskiej oraz postaci patriotów, którzy walczyli o polskość Warmii. Znamienny jest fragment listu proboszcza biskupieckiego ks. Eisnera do biskupa, w którym pisze: „W czasie lekcji trzeba się posługiwać książkami polskimi, ponieważ tylko niewielka liczba dzieci zna język niemiecki. Z dwustu dzieci uczęszczających na naukę religii jedynie dwadzieścioro uczęszcza na lekcję w języku niemieckim”. – To świadczy o tym, jak powszechny był tu język polski, mimo że od pokoleń byliśmy pod zaborem pruskim – akcentuje Piotr Łach. Ciekawym wątkiem wystawy jest czas I wojny światowej i nawiązanie do bitwy rozegranej 26 sierpnia 1914 r. w trójkącie miejscowości Zerbuń–Biesowo–Lutry. – Kiedy Biskupiec został zajęty przez żołnierzy carskich, przed opuszczeniem miasta uczestniczyli oni w katolickiej Mszy św. i śpiewali po polsku. Po stronie armii pruskiej również walczyli rekruci Polacy. To tragizm, że na byłych ziemiach polskich bitwę stoczyły dwie obce armie, w których szeregach walczyli Polacy – uważa.

Związek Polaków w Niemczech założono 27 sierpnia 1922 r. w Berlinie. W jego skład – jako IV dzielnica – wszedł Związek Polaków w Prusach Wschodnich. Prowadził działalność kulturalną, gospodarczą i polityczną, by chronić interesy polskiej mniejszości narodowej w Niemczech. Za symbol przyjęto znak Rodła. 6 marca 1938 r. podczas I Kongresu Związku Polaków w Niemczech uchwalono Pięć Prawd Polaków. Na wystawie można odsłuchać nagranie przemówienia dr. Jana Kaczmarka wygłaszającego ich treść.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama