Nowy numer 32/2022 Archiwum

Czuła więź

Zacznijmy słuchać tego, co mówi do nas nasza Matka.

W sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie odbyły się obchody związane ze 145. rocznicą objawień Maryi. Matka Boża po raz pierwszy ukazała się w Gietrzwałdzie 27 czerwca 1877 r.

Codziennie odmawiajcie Różaniec

– Dokładnie 145 lat temu 13-letnia Justyna Szafryńska, idąc o godz. 21 obok kościoła, podczas modlitwy Anioł Pański zobaczyła na klonie śliczną Panią. Od tego dnia przez prawie trzy miesiące razem z Basią Samulowską codziennie widziały Maryję, rozmawiały z Nią, słuchały, co do nich mówi. Maryja stworzyła z dziewczynkami bardzo czułą i bliską więź. Taką więź Maryja nawiązuje z każdym z nas. Jest czuła, bliska, dobrze zna nasze życie i cieszy się, że dziś tu jesteśmy – mówił podczas Mszy św. w gietrzwałdzkiej bazylice ks. Jarosław Klimczyk CRL.

Maryja ukazywała się dziewczynkom do 16 września 1877 r., łącznie 160 razy. 30 czerwca 1877 r., na prośbę ks. proboszcza Augustyna Weichsla, Justyna zapytała Matkę Bożą: „Czego żądasz?”. Usłyszała odpowiedź: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec”. Również ostatnie polecenie Maryi – 16 września 1877 r. – odnosiło się do tej modlitwy: „Odmawiajcie gorliwie Różaniec”. 8 września 1877 r. Maryja powiedziała dziewczynkom: „Nie smućcie się, bo ja zawsze będę przy was”. Tego też dnia pobłogosławiła źródełko.

Odpowiednia atmosfera do modlitwy

Homilię podczas Mszy św. w rocznicę objawień wygłosił ks. Tomasz Szymaszek CRL. – Jest wiele tytułów, pod którymi czcimy Najświętszą Maryję Pannę, jednak tym najbliższym nam jest określenie jej jako naszej Matki. Najważniejszą rolą, jaką Bóg powierzył Maryi, jest Jej Boże macierzyństwo. Ona jest tą, przez którą otrzymaliśmy Chrystusa – tę misję realizowała przez całe swoje życie i realizuje nadal. Maryja niesie nam Jezusa, przyprowadza nas do Niego i wprowadza w relację z Nim – mówił kapłan.

– Dobrze, że szukamy u Maryi pomocy. Musimy jednak pamiętać, że załatwianie naszych ziemskich spraw, kiedy prosimy o zdrowie czy dobrą pracę, nie jest główną istotą jej misji – Maryja od nas oczekuje, byśmy przychodzili do Niej przede wszystkim wtedy, kiedy chcemy zbliżyć się do Jezusa, kiedy pragniemy zrozumieć Jego plany wobec nas – przypomniał ks. Szymaszek. Przestrzegał przed tzw. turystyką religijną. – Lubimy maryjne sanktuaria – i dobrze, często to właśnie tu możemy znaleźć odpowiednią atmosferę do modlitwy. Każda właściwie przeżyta pielgrzymka może nas bardzo ubogacić, otworzyć na nowych ludzi, pozwala poznać nowe kultury, sposoby wyrażania wiary w Boga, poszerzyć naszą perspektywę w postrzeganiu Kościoła i świata. Jednak trzeba zachować pewien umiar i ostrożność, żeby nie zaniedbać tego, co ważne. Niektórzy bowiem w poszukiwaniu duchowych uniesień i wrażeń jeżdżą od sanktuarium do sanktuarium, do domu wpadają tylko po to, by przepakować walizkę. Warto na chwilę przestać mówić Maryi o naszych problemach i prośbach, a spróbować posłuchać – wtedy usłyszymy od Niej takie słowa: „Mój Syn jest samotny w waszych kościołach. Tam Go nie szukacie, a przecież jest w każdym tabernakulum i przychodzi do was tak samo podczas każdej Eucharystii” – przypomniał ks. Szymaszek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama