Nowy numer 40/2022 Archiwum

Góry pokazują, co jest ważne

Wybrali wakacje z Bogiem, bo zależy im na pogłębianiu relacji z Jezusem.

Od kilku lat jako kierunek wakacyjnych wyjazdów ks. Kamil Wyszyński, diecezjalny duszpasterz młodzieży, obiera góry i leżące u ich stóp Zakopane, skąd roztacza się piękny widok na Tatry, z Giewontem i krzyżem wytrwale wskazującym niebo. – Ten obraz przemawia do młodych. Kiedy idziemy pod górę, kiedy nogi bolą i zastanawiamy się, po co ten wysiłek, przeżywamy próbę wytrwałości. Wędrujemy z nadzieją, że tam wysoko czeka piękny widok; z wiarą, że Bóg nam pobłogosławi i damy radę. Takie doświadczenie jest mocnym fundamentem, na którym można budować formację duchową młodych – uważa organizator „Wakacji z widokiem na Giewont”.

Bliżej Stwórcy

Wakacje z Bogiem to coraz częściej wybierana przez młodych forma wypoczynku. – Byłam w zeszłym roku. Ujęła mnie wspaniała atmosfera, otwarci rówieśnicy, wśród których nie musiałam zastanawiać się, kim jestem. Po prostu mnie zaakceptowali, nie czułam się odtrącona. Otwarci ludzie, uśmiechnięci, radośni, jakby wyciągnięci z innego świata – śmieje się Gabrysia z Lidzbarka Warmińskiego. Dziś wie, że z Bożego świata. – Nawiązują się przyjaźnie. Chodzimy po górach. To dobre doświadczenie, bo uświadamia, że mogę więcej, niż mi się wydaje – uważa. Jak mówi, codzienna Eucharystia zmienia cały dzień, a konferencje przybliżają naukę Kościoła, życie świętych. – Wybrałam wakacje z Bogiem, bo zależy mi na pogłębianiu relacji z Nim. Dziś więcej się modlę. Sądzę, że w górach Pan jest bliżej, bo dochodzę do granic sił, a jednak idę dalej. Taka jest i nasza droga życia. Wydaje się, że to koniec, a za chwilę widzisz piękne widoki, niespodziankę, jaką przygotował Bóg, i wiesz, że to ma sens – wyznaje dziewczyna.

Trzydziesty siódmy uczestnik

„Wakacje z widokiem na Giewont” to również czas poznawania świętych Kościoła. – Są z nami relikwie bł. Carla Acutisa, który jest patronem młodzieży w archidiecezji warmińskiej. Często się śmiejemy, że to jest nasz 37. uczestnik – uśmiecha się animatorka Wiktoria. – Jest cudownym wzorem dla młodych. Mogą czerpać z życia kogoś, kto jest im bliski. Zobaczyć, że wiara ma sens, że Bóg kocha, uświęca każdego, bez względu na to, ile ma lat. Nie trzeba czekać do emerytury, by się modlić. Trzeba to robić już dziś, teraz, bo nigdy nie wiadomo, kiedy Pan powoła nas do siebie. Carlo codziennie uczestniczył w Eucharystii, jak my na koloniach. Tak razem z nim wkraczamy na autostradę, która prowadzi nas do nieba – mówi Wiktoria.

– Często podczas wspinaczki było słychać głosy zmęczenia: „Panie Boże, ratuj!”, „Panie Boże, ja już nie mam siły! Pomóż mi wejść na tę górę”. To doświadczenie Boga, że On jest ze mną w tym momencie. Warto iść i dążyć do celu, ku niebu. Góry pokazują, jak to jest ważne – dodaje animatorka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy