Nowy numer 5/2023 Archiwum

Pokazać piękno

– Sztukę wykorzystuję, by przede  wszystkim Pan Jezus mógł zaistnieć – mówi ks. Niespodziański.

W urzędzie wojewódzkim w Olsztynie otworzono wystawę, której autorem jest ks. Krzysztof Niespodziański. – Jako kapłan i artysta łączę miłość do Boga i człowieka – mówi autor prac.

Wpisać historię zbawienia

Wydarzenie zostało zatytułowane „Sacrum – profanum” – Słowo „profanum” zazwyczaj kojarzy się z profanacją. Część osób, aby zaistnieć w przestrzeni sztuki i medialnej, dokonuje profanacji różnych dzieł sakralnych. Sformułowanie „profanum w sztuce” dotyczy dzieł sakralnych eksponowanych poza miejscem świętym, np. gdy mamy wystawę ikon nie w cerkwi, ale w muzeum lub innej przestrzeni. Tak jest także w przypadku tej wystawy – mówi ks. Krzysztof.

Na wystawie znalazły się m.in. rysunki autora z serii „Oblicza Boże”. – Widzimy na nich wizerunki Pana Jezusa, Matki Bożej oraz portery osób. Tytuł serii nawiązuje do tego, że w człowieku możemy odnaleźć oblicze Pana Boga. Choć każdy człowiek jest inny, to w każdym możemy dostrzec ślad Boży – wyjaśnia.

Kolejną częścią wystawy są obrazy sztalugowe w cyklu „lamentasów”. – Nie chodzi tutaj o lamentacje jako formę płaczu, a o nawiązanie do Lecha Lamenty – mojego kolegi, malarza i poety. Zainspirował mnie swoją formułą malowania na płótnie i tkaninach w różnej fakturze. Obecne na nich postacie łączą dwa światy, ziemski i niebiański – tłumaczy artysta.

Szczególną uwagę przykuwają prace na przedmiotach użytkowych. – Te przedmioty mają swoją historię – wezgłowie łóżka, koryta, drzwiczki od szafy. Te przedmioty są stare i widzę w nich historię ludzką. Ktoś na łóżku spał, ktoś umierał. Część tych rzeczy mogła być wianem ślubnym przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Nie chodzi o danie drugiego życia tym przedmiotom, by ocalały od zniszczenia, ale jako symbolista widzę w nich historię ludzką i wpisuję w nią historię zbawienia – mówi.

Talent i wrażliwość

Ksiądz Krzysztof na co dzień jest proboszczem parafii Wniebowzięcia NMP w Rychnowie. Ukończył ASP im. W. Strzemińskiego w Łodzi na wydziale malarstwa i grafiki. Uzyskał dyplom z wyróżnieniem w pracowni linorytu u prof. A. Bartczaka.

– Sztuka nie występuje u mnie jako coś oddzielonego. Jestem kapłanem i Jezus powierzył mi depozyt wiary. Chcę ludzi zbliżać do Pana Boga i ukazywać Go oraz wartości, którymi żyję: przyjaźń, wrażliwość na piękno i drugiego człowieka. W tych dziełach chcę też pokazać to, jak Bóg działa w historii człowieka – zaznacza.

– Dzieła ks. Krzysztofa pokazują nie tylko jego talent artystyczny, ale i wielką wrażliwość na to, co duchowe. Pokazują piękno Boga i to, jak On ukochał człowieka – mówi Anna, podkreślając, że ta wystawa może dać wiele do myślenia każdemu człowiekowi, niezależnie od tego, czy jest mu blisko do Boga, czy daleko.

– Osoby, którym może daleko do Pana Boga, popatrzą na te dzieła jako na sztukę: kompozycję, wykorzystanie barw, dzieło kultury. Ufam, że przez to mogą też dotrzeć do Pana Boga – dodaje ks. Krzysztof.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy