Kiedy zbliżają się święta Bożego Narodzenia, w sercach Kresowiaków budzą się sentymentalne wspomnienia. Wraz z bliskimi po II wojnie światowej musieli opuścić swoje rodzinne strony. Przywieźli ze sobą nie tylko tęsknotę za rodzinnymi stronami, ale też bożonarodzeniowe zwyczaje. – Wszystko, co my, Kresowiacy, do dziś robimy, przywieźliśmy z Kresów Wschodnich, gdzie nasze rodziny mieszkały przed wojną. Wszędzie, gdzie jesteśmy, podtrzymujemy rodzinną tradycję – podkreśla Barbara Morawska, prezes Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej w Mrągowie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








