Na Targu Rybnym stanęła duża scena, gdzie wieczory uświetniają olsztyńscy artyści, wśród nich Ania Broda, Łukasz Jędrys czy Czerwony Tulipan, jak i ogólnopolskie gwiazdy - Anna Maria Jopek i Zakopower.
Bogata jest też oferta gastronomiczno-handlowa. Na stoiskach można kupić to, co na przedświątecznym kiermaszu zwykle bywa: rękodzieło, ozdoby choinkowe, pamiątki, świąteczne prezenty, zabawki, a także tradycyjną żywność.
- Wszystkie rzeczy na stoisku wykonałam własnoręcznie - podkreśla Renata. Wśród aniołów, lampionów i stajenek jest też wyjątkowa lampka nocna, wykonana z... koła od roweru. - Jest tu wszystko, co może nacieszyć oko człowieka - uśmiecha się. - Myślę, że każdy z tych przedmiotów to piękny prezent z duszą. W każdą pracę wkładam ogrom swojego serca. Staram się, by każdy wyrób był wyjątkowy - dodaje.
Obok na stosiku można kupić tradycyjne chałwy sezamowe. - Godna polecenia jest ta naturalna, pełnoziarnista, czyli samo ziarno sezamu i miód do zarobienia masy. Oczywiście mamy też smakowe: waniliową, pistacjową, kawową. W tym roku nasz typowo świąteczny wyrób to chałwa z gorzką czekoladą i pomarańczą - wylicza Maria. - Chałwa to najzdrowsza słodycz - podkreśla.
Jeśli nie chałwa, to może czekolada? - Taką prawdziwą, na śmietanie i mleku. Mamy też pasty, konfitury. Ludzi jest dużo, chętnie kupują - mówi Dominik.
- Dużo ludzi jest, zwłaszcza wieczorem. Zapewne w weekend trudno będzie swobodnie przejść miedzy straganami. Ale to dobrze. Po to są przecież takie wydarzenia - uważa Monika. - Atmosfera jarmarku jest wyjątkowa - podkreśla Rozalia. - Choć do Wigilii mamy jeszcze trochę czasu, to wydarzenie to daje nam już namiastkę świąt - uważa.
Motywem przewodnim jarmarku są krasnale Barstuki, które pochodzą z warmińskiej legendy "Baśń gwiazdkowa", spisanej przez Marię Zientarę-Malewską.
Tegoroczny jarmark potrwa do 15 grudnia.








