To sama młodzież ze Szkoły Podstawowej im. 11 Listopada w Rusi wyszła z inicjatywą, by pomóc swoim rówieśnikom, dla których woda to bezcenny skarb - muszą codziennie przemierzać pieszo kilka kilometrów, by przynieść ją do swoich domów czy by można było skorzystać z niej podczas zajęć w szkole. A wszystko zaczęło się od rozmowy Oli i Kamili z mamą, która opowiedziała im, że chodziła do szkoły z kolegą, będącym dziś misjonarzem w Afryce. - Opowiadała o nim, że już w trzeciej klasie podstawówki mówił, iż chce pomagać ludziom z Afryki - wspomina Ola. Nazywa się Paweł Hulecki, a dziś jest w Zgromadzeniu Misjonarzy Afryki. - Doszłyśmy wspólnie do wniosku, że trzeba w jakiś sposób pomóc osobom mieszkającym na misjach, pomóc misjonarzom - dodaje Kamila.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








