Ważny przystanek w życiu

Świece, siatki miłosierdzia i spotkanie wigilijne dla ubogich. Pracownicy Caritas Archidiecezji Warmińskiej w czasie Adwentu mają wiele pracy. - Jeżeli Jezus mówi, że ubogich zawsze będziemy mieli u siebie, jeżeli mówi: „Byłem głodny, a daliście mi jeść”, to my mamy tak czynić. I tę miłość staramy się nieść drugiemu człowiekowi - podkreśla ks. Paweł Zięba.

Grudzień to wyjątkowy miesiąc dla pracowników i wolontariuszy Caritas Archidiecezji Warmińskiej. Mnóstwo pracy, mnóstwo akcji, a wszystko po to, żeby nieść tę miłość, która rodzi się w Betlejem. - Pragniemy nieść ją innym ludziom, tym potrzebującym, samotnym, ubogim, starszym. Święta, które wszędzie są obecne, uświadamiają nam, wierzącym, że to czekanie jest czekaniem nie tylko na prezenty, ale czekaniem na Chrystusa. Widzimy Go w najbardziej potrzebujących, w tych wszystkich, którym czegoś brakuje. W nich widzimy Jezusa, który jako dziecko przychodzi bezbronny - mówi ks. Paweł Zięba, dyrektor Caritas Archidiecezji Warmińskiej.

Zauważą, że tę bezbronność Chrystusa widzi się w potrzebujących, w tym, jacy oni są zziębnięci, głodni i bezradni. - Święta to nie jest jakiś cel, ale ważny przystanek w życiu, kiedy powinniśmy zatrzymać się przy drugim człowieku i dać mu, oprócz prezentu i posiłku, swój czas, podarować obecność. Bo z jednej strony jest bezbronny nowo narodzony Jezus, a z drugiej strony Jezus proszący: „Dajcie im jeść”. On jest Słowem, które dla nas jest zawsze żywe. Jeżeli On mówi, że ubogich zawsze będziemy mieli u siebie, jeżeli mówi: „Byłem głodny, a daliście mi jeść”, to my mamy tak czynić. I tę miłość staramy się nieść drugiemu człowiekowi - zapewnia dyrektor.

- Grudzień to przede wszystkim oczywiście świeca Caritas, czyli Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom - mówi Joanna Mackiewicz z Caritas. - Przyjęło się to już, jest to część naszej tradycji i kultury, że na stole jest opłatek i jest nasza świeca - dodaje.

Warto mieć świadomość, że jest to realna pomocą dla dzieci także z naszych parafii. Pozyskane pieniądze z tej akcji w część zostają w parafiach i w archidiecezji. Część z nich trafia do Caritas Polska, która wspiera działania międzynarodowe skierowane do dzieci.

- My też podkreślamy, że to jest taki sposób na posadzenie nieznanego wędrowca przy wigilijnym stole. Ten wędrowiec, to dziecko, które otrzyma pomoc - wyjaśnia Joanna.

Ważny przystanek w życiu   Świece wigilijne można jeszcze nabyć w naszych parafiach. W sumie do archidiecezji warmińskiej trafiło 50 tys. świec. Krzysztof Kozłowski /Foto Gość

Caritas przeprowadziła również zbiórkę żywności, w którą włączyły się szkolne i parafialne zespoły organizacji. - Z tego co zostało zebrane wolontariusze przygotują paczki, które jeszcze przed świętami trafią do rodzin, które są pod opieką tych kół i tych zespołów. To jest ważne, że ta żywność w większości przypadków zostanie w parafiach - zauważa.

Oprócz tego w parafiach można jeszcze wziąć siatki miłosierdzia. - Czyli torbę z wypisaną listą zakupów, gdzie osoba, która włącza się w tę akcję, przygotowuje po prostu gotową dużą paczkę dla konkretnej osoby lub rodziny - wyjaśnia.

W siedzibie Caritas trwają też przygotowania do wigilii dla ubogich. - To największe wyzwanie w ciągu roku, jeżeli chodzi o nasze spotkania z bezdomnymi. Dla wielu z nich to Caritas jest tak naprawdę domem. To jest jedyne miejsce, w którym się czują pewnie i bezpiecznie, które jest dla nich zawsze otwarte. Spotykamy się tradycyjnie w Wigilię, czyli 24 grudnia. Zaczynamy w południe pierwszą turę, potem będą jeszcze spotkania o 13.30, 14.30, ponieważ nie jesteśmy w stanie wszystkich zmieścić jednocześnie. I będzie jak zawsze tradycyjnie. Będą pierogi, będzie barszcz, będą uszka, będzie ryba, sałatka, bigos i ciasto. Staramy się, żeby było tak jak w każdym polskim domu. Będzie opłatek, będą życzenia i upominki - przybliża Joanna.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..