Pierwsza sobota po Świętach Bożego Narodzenia w parafii św. Wojciecha w Mrągowie jest dniem wyjątkowym. Po Eucharystii w kościele odbywa się koncert kolęd, który gromadzi licznych wiernych. Po kolędowaniu wspólnoty działające przy parafii mają spotkanie opłatkowe. - Życzę wam na każdy dzień, żebyście w sercu mieli pokój i miłość. Niech Bóg nam błogosławi - mówił do członków wspólnot proboszcz ks. Jarosław Dobrzeniecki.
Na długo przed Mszą św. w kościele trwały przygotowania do koncertu kolęd. Trzeba było rozstawić nagłośnienie, rozprowadzić kable i odpowiednio ustawić mikrofony. Członkowie parafialnej scholi Gang Jezusa odbyli próbę generalną.
- Jesteśmy rozśpiewaną grupą, więc przygotowania do koncertu nie trwały zbyt długo. Poza tym znamy kolędy, często śpiewamy je w domach przy wigilijnym stole. Są one wpisane w naszą tradycję. Całe szczęście, kolejne pokolenia znają tekst i melodię - opowiadała Małgorzata.
- Przygotowaniom towarzyszy radosna atmosfera. Dzieci się dobrze bawią, bo kiedy śpiewa się radosne melodie kolęd, czuje się tę radość w sercu. Przecież Jezus się nam rodzi! - mówiła Jolanta. - Cieszymy się, że możemy Mu służyć w ten sposób, że tak liczny jest nasz zespół - podkreśliła. - Tworzymy piękną wspólnotę. Wspiera nas wiele osób, rodzice angażują się w pomoc. I, co najważniejsze, lubimy to robić - wyznała Małgorzata.
Świąteczny wieczór rozpoczął się Eucharystią, której przewodniczył ks. Dobrzeniecki. - To już nasza tradycja, że w pierwszą sobotę po Świętach Bożego Narodzenia jako wspólnota parafialna gromadzimy się pełni radości na spotkaniu przy żłóbku. To czas modlitwy za wszystkie wspólnoty działające przy naszej parafii - przypominał proboszcz.
Podkreślił, że jest to modlitwa dziękczynna za wszelkie dobro, które wydarzyło się w kończącym się roku. - A Pan Bóg dokonał wiele w każdym z nas, dokonał wiele za sprawą wspólnot, które są skarbem naszej parafii - mówił s. Dobrzeniecki.
Homilię wygłosił ks. Paweł Grzesiak. - Tworzymy wspólnotę wspólnot, ten największy skarb dla wcielonej Miłości - Boga, który gromadzi nas tutaj na wspólnej Eucharystii. Jesteśmy wspólnotami o różnych charyzmatach, wyznaczających różne drogi formacji duchowej, ale jedno, co nas łączy, to właśnie miłość - zaznaczył ks. Grzesiak.
Wskazał słowa św. Pawła z Listu do Kolosan (3,12-17): "Jako więc wybrańcy Boży - święci i umiłowani - obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni! Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całym swym bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego".
- Nowy rok duszpasterski przeżywamy pod hasłem "Uczniowie-misjonarze". My, jako wspólnoty, chcemy uczyć się tej miłości i patrząc na szopkę betlejemską, gdzie są cierpliwość, cichość i pokora, skąd bierze się dobroć, dostrzegać, że tu rodzi się Miłość. To zaproszenie każdego z nas, każdej wspólnoty do tego, by nieść światu miłość. Bądźmy niczym gwiazda betlejemska, która doprowadza do miejsca narodzin Chrystusa. Prowadźmy ludzi do Chrystusa, który zbawia nas i umacnia w drodze ku świętości - mówił ks. Paweł.
Po Mszy św. odbył się koncert kolęd w wykonaniu scholi Gang Jezusa. - Cudowne dzieciaki! Żywiołowe, odważnie śpiewają, aż się serce cieszy - komplementowała Marta. - Pięknie jest, kiedy możemy wspólnie śpiewać kolędy w kościele. Czułam, że jestem częścią wspólnoty - dodała. - To nasz skarb ta nasza schola - podkreśliła Anna. - Lubię, kiedy śpiewają na Mszy św. A dziś tak pięknie dzieci i młodzież poprowadzili nas w klimat świąt. Powinniśmy pamiętać o naszych tradycjach, a kolędy powinny nas jednoczyć przy Świętej Rodzinie - dodała.
Koncert kolęd i pastorałek w wykonaniu scholi Gang Jezusa z parafii św. Wojciecha w Mrągowie.
Po koncercie członkowie scholi rozdawali upominki uczestnikom koncertu - zakładki do książek z cennymi sentencjami, choćby z taką: "Najlepszą rzeczą, jaką możesz dać innym, jest twój czas i uwaga". - Na pierwszą próbę scholi przyszłam ze zwykłej ciekawości - wspominała Oliwia. - Bardzo mi się spodobało. Jest miła atmosfera, prowadzone są warsztaty muzyczne, możemy się tu rozwijać - podkreśliła.
- Owszem, to wymaga od nas wysiłku, ale jest jednocześnie zabawą - nie kryła Ala. - Przygotowania do tego koncertu wymagały prób, ale przecież jest to spotkanie z narodzonym Bogiem, co jest w treści kolęd i pastorałek. Kiedy o tym śpiewam, po prostu jestem radosna - mówiła Nikola. - Ten koncert to dla nas wyjątkowe wydarzenie, chyba największe w ciągu roku. Gromadzi naprawdę wiele osób. To nas cieszy, że chcą nas słuchać i razem z nami śpiewać kolędy - dodała Zuzia.
Po koncercie członkowie wspólnot przeszli do domu parafialnego, gdzie odbyło się spotkanie opłatkowe. - Dziś w kazaniu ks. Paweł powiedział o miłości, która jest w stajence i jest sensem tego miejsca. Każda wspólnota i grupa modlitewna jest perłą tej parafii i miejscem, gdzie miłość Boża nadaje sens waszej duchowej formacji - mówił ks. Dobrzeniecki.
- Nie ma tu osób obojętnych, bo każdy coś dobrego wnosi do wspólnoty. W życiu przeżywamy różne sytuacje, smutki i radości. Cieszę się, że towarzyszymy sobie w każdej z tych chwil, że znacie się, witacie na ulicy, troszczycie o siebie nawzajem. Życzę wam, abyście w swoich sercach ciągle odnajdowali miłość do Boga i drugiego człowieka. Nie trzeba robić wielkich rzeczy ani spektakularnych akcji, by tę miłość okazywać. Czasem wystarczy pomodlić się w intencji kogoś, kto przeżywa kłopoty. Tak tworzymy wspólnotę serc, w których jest miłość. Życzę wam na każdy dzień, żebyście w sercu mieli pokój i miłość. Niech Bóg nam błogosławi - zwrócił się do członków wspólnot.
Po krótkiej modlitwie uczestnicy spotkania podzielili się opłatkiem. Później był czas na rozmowy i poczęstunek.
- Rok się kończy i zaczyna - uśmiechał się proboszcz. - Nie snuję zbyt odległych planów. Chcielibyśmy, że nasze wspólnoty rozwijały się i kwitły, by były miejsce spotkania z Jezusem. Wielu tego potrzebuje, choć niewielu odpowiada na tę potrzebę serca. W roku duszpasterskim "Uczniowie-misjonarze" to będzie nasze zadanie, aby samemu stać się dobrym uczniem Jezusa, by świadczyć życiem, że to daje pokój w sercu, że uzdalnia do tego, by zło dobrem zwyciężać - podsumował ks. Dobrzeniecki.