W świątyni zgromadzili się liczni kapłani posługujący na terenie archidiecezji warmińskiej. Obecny był abp Józef Górzyński. Zbliżający się czas Wielkiego Postu to ważny w Kościele okres, podczas którego przeżywamy Mękę Pańską. Kapłani podejmują wiele zadań, choćby prowadzą rekolekcje, wiele godzin spędzają w konfesjonale, są liczne nabożeństwa.
- Wielki Post, to ważny czas w Kościele. Aby był on dobrze przeżyty przez wiernych potrzebni są kapłani przygotowani do posługi i zmobilizowani do ciężkiej pracy - mówił metropolita warmiński. - Dlatego zarówno przed Adwentem, jak i przed Wielkim Postem przeprowadzamy te spotkania, żeby sobie przypomnieć podstawowe treści, myśli, które wiążą się zarówno z danym okresem liturgicznym, jak i z tematem Roku Duszpasterskiego - podkreślał pasterz.
Zauważał, że te spotkania mają charakter wspólnotowy, a prezbiterzy warmińscy zawsze podkreślają, iż jest to dla nich cenny czas braterskich rozmów. - Mamy okazję do indywidualnych spotkań. Osobiście staram się też wykorzystać ten moment, skoro już jesteśmy tutaj wszyscy razem, żeby przekazać najważniejsze informacje, które są na czasie - wyznał abp Górzyński.
Podczas spotkania omówił szczegóły przygotowań do jubileuszu 150-lecia objawień maryjnych w Gietrzwałdzie, jak i peregrynacji wizerunku Matki Bożej Gietrzwałdzkiej po wszystkich parafiach archidiecezji warmińskiej.
Homilię wprowadzającą do adoracji Najświętszego Sakramentu wygłosił ks. dr Jan Frąckowiak, rektor Archidiecezjalnego Seminarium Duchownego w Poznaniu, przewodniczący Konferencji Rektorów WSD Diecezjalnych i Zakonnych, konsultor Komisji Duchowieństwa KEP.
- Aby dobrze przygotować się do Wielkiego Postu, trzeba zacząć od własnego nawrócenia. Chciałbym, żeby towarzyszyła nam medytacja przypowieści o miłosiernym ojcu i o jego synach. Myślę, że przypowieść o miłosiernym ojcu ma bardzo duży potencjał, ponieważ można tam dokonać aż czterech spotkań: z ojcem, z młodszym synem, ze starszym synem i z Jezusem, który nam opowiedział tę przypowieść - wyjaśniał ks. Frąckowiak. Podkreślał, że ta przypowieść pozwala nam uświadomić sobie prawdę o sobie, o swojej słabości i grzeszności, jak i o wiele ważniejszą prawdę o byciu umiłowanym synem Ojca.
Po adoracji rekolekcjonista przybliżył obraz obecnej formacji seminaryjnej. - Kościół zawsze usiłuje odpowiedzieć na potrzeby czasu, a dzisiaj czasy są bardzo dynamiczne. Młode pokolenie, które przychodzi, zmienia się właściwie co parę lat. Dzisiaj, kiedy chcemy prowadzić poważnie profesjonalną formację do kapłaństwa, musimy najpierw dobrze zastanowić się, kto właściwie do seminarium przychodzi i co w sobie niesie, i jak my możemy na to odpowiedzieć - mówił prezbiter.
Zauważał, że racją bycia w seminarium jest Pan Jezus, co jest niezmienne. - Natomiast to, co się zmienia, to człowiek, który z jednej strony ma problemy stałe, niezmienne przez pokolenia, a z drugiej strony mają one konkretny współczesny kształt. Młode pokolenie ma bardzo piękne potrzeby duchowe, którymi trzeba się dobrze zaopiekować. Są nimi: liturgia, Biblia i duchowość - wyliczał ks. Jan Frąckowiak.
- Te spotkania odbywały się cyklicznie. Chodzi o zastanowienie się, zatrzymanie się na moment przed ważnym okresem roku liturgicznego. Tak zbieramy duchowe sił, aby samemu przez ten okres przejść, żeby naszych wiernych prowadzić też mądrze przez ten czas - mówił ks. Wojsław Czupryński.









