Leć z nami do Seulu!

To wydarzenie przyciąga miliony młodych. Przyjeżdżają z całego świata, by spotkać się z papieżem, razem modlić się i odkrywać jedność Kościoła. W przyszłym roku drogi zawiodą ich do Seulu. - Zawiodą i nas, młodych z archidiecezji warmińskiej. Przygotowania już trwają, byśmy latem 2027 r. mogli pełni radości wybrać się w daleką podróż na spotkanie żywego Kościoła - mówi ks. Kamil Wyszyński, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

Wyjazd do Seulu na Światowe Dni Młodzieży to wymagające wyzwanie dla Warmińskiego Duszpasterstwa Młodzieży. Trzeba załatwić wiele formalności, dużo wcześniej zarezerwować lot, omówić z grupą program wyjazdu. Choć samo wydarzenie będzie miało miejsce w 2027 r., to już dziś trwają przygotowania do podróży.

- Pamiętam, gdy papież Franciszek dwukrotnie stwierdził: „Lecimy do Seulu”. Nam Europejczykom kolana się ugięły. Przecież to odległa Korea Południowa! Czy nam się uda tam polecieć?, zastanawialiśmy się wtedy. Dziś mam już plakat i mówię: „Warmia leci do Seulu” - nie kryje radości ks. Kamil Wyszyński.

Podkreśla, że w Kościele katolickim wspólnota jest bardzo ważna, stąd zamysł św. Jana Pawła II, żeby młodzi ludzie z całego świata, ze wszystkich kontynentów świata, spotkali się i świętowali swoją wiarę. - To są niesamowite spotkania, kiedy młodzież przylatuje. Mamy czuwanie nocne z papieżem, papież leci sobie odpocząć, a my nie śpimy. Starsi chcieliby pospać na polu, miliona młodych ludzi, ale nie, oni do białego rana się bawią. Papież przylatuje z powrotem na spotkanie i oni znowu funkcjonują - opisuje duszpasterz. - To wiara młodych daje wszystkim tyle sił - uśmiecha się.

Wielu młodych podkreśla, że takie spotkania są niezwykłym czasem modlitwy w dziesiątkach języków, czasem poznawania innych kultur, rozmów, trwania w adoracji przed Eucharystycznym Chrystusem. - To była piękna różnorodność narodów - wspomina spotkanie w Portugalii Aleksander z Bartoszyc. - Na ulicach słychać było wiele języków świata. Kiedy śpiewaliśmy „Barkę”, inni próbowali włączać się w nasz śpiew; tak wybrzmiała ona w wielu językach świata. Mieszkaliśmy u rodzin przez kilka dni. Mieliśmy zapewnione wszystko, dach nad głową, wyżywienie. Zorganizowali nam zwiedzanie okolic. Niezwykle otwarci ludzie - opowiada.

Choć Korea Południowa wydaje się bardzo odległym kierunkiem, zainteresowanie wyjazdem jest dużo większe, niż zakładano. - W tym momencie ogłosiliśmy już oficjalne zapisy i jest już grupa ponad 25 osób, które zdecydowały się, że chcą lecieć. Podjęliśmy decyzję, że zabieramy tylko osoby pełnoletnie. Zgłaszają się do nas młode małżeństwa, którym też nie odmawiamy, bo Święto Młodych jest też i dla nich. Zapraszamy też studentów, młodzież szkoły średniej, która już ukończyła osiemnasty rok życia - przybliża ks. Wyszyński.

Największy koszt, to bilet lotniczy, który kosztuje w obie strony 5250 zł. Za bilet trzeba zapłacić już w tym roku. - Później dojdą koszty związane z ubezpieczeniami, pakietem seulskim, dzięki któremu będziemy mogli podróżować tam za darmo, mieszkać, jeść. To będą dwa tygodnie w Korei, dwa tygodnie w Seulu. Pierwszy tydzień, to czas spędzony u konkretnej rodziny. Miejscowe diecezje już się szykują, żeby nas przyjmować. W pierwszy tydzień poznamy ich życie i codzienność. Drugi tydzień, to już te centralne wydarzenia z papieżem. To będą niesamowite wspomnienia do końca życia - mówi duszpasterz i zachęca do zgłaszania się na wyjazd na Światowe Dni Młodzieży, które odbędą się latem 2027 r.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..