W uroczystość św. Józefa Oblubieńca NMP przypada patronalne święto abp. Józefa Górzyńskiego. W Bazylice Konkatedralnej św. Jakuba w Olsztynie celebrowano Eucharystię w intencji solenizanta. - Dzisiaj, wpatrując się w świętego Józefa, prośmy o silnych wiarą i odważnych duszpasterzy, o dobrych i świętych mężów i ojców - mówił w homilii ks. Wojsław Czupryński.
W Bazylice Konkatedralnej św. Jakuba w Olsztynie odbyła się Msza św. pontyfikalna, której przewodniczył metropolita warmiński. W imieniu prezbiterium warmińskiego życzenia złożył ks. Artur Miziej, proboszcz parafii bł. Stefana Wyszyńskiego w Olsztynie.
- W dniu dzisiejszym, gdy obchodzimy w Kościele uroczystość św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny i Opiekuna Kościoła, pragnę w imieniu kapłanów posługujących w archidiecezji warmińskiej złożyć księdzu arcybiskupowi najserdeczniejsze imieninowe życzenia. Aby dobry Bóg obdarzał waszą ekscelencję obfitością łask, nieustannie umacniał w posłudze pasterskiej ludowi Bożemu - mówił ks. Artur. - Życzymy, aby św. Józef wypraszał u Boga błogosławieństwo, łaskę zdrowia, pokój serca, a Najświętsza Maria Panna Matka Kościoła otaczała księdza arcybiskupa swoją matczyną opieką. Zapewniamy o naszej życzliwości, o naszej modlitwie i prosimy Boga, aby błogosławił księdzu arcybiskupowi, a każdy dzień by przynosił wiele dobra, wiele życzliwości, a nade wszystko owoców pasterskiej posługi dla Kościoła - życzył prezbiter.
W imieniu alumnów WSD „Hosiaum” życzenia złożył kl. Marceli Rydzewski. - Dziś rano podczas uroczystej jutrzni nasza wspólnota modliła się tymi słowami: „Panie, błogosław naszemu pasterzowi Józefowi, który jest świadkiem Twojej Ewangelii. Niech Bóg prowadzi drogami miłości, powierzony mu lud Boży”. Nasza wspólnota życzy księdzu arcybiskupowi odwagi i wytrwałości w prowadzeniu powierzonych sobie wiernych do Chrystusa na wzór patrona - mówił kl. Marceli.
Życzenia złożyli również przedstawiciele Warmińskiego Duszpasterstwa Młodzieży. - Księże arcybiskupie, z okazji imienin życzymy księdzu zdrowia, szczęścia i opieki Matki Bożej. Niech dobry Bóg za wstawiennictwem świętego Józefa prowadzi księdza na drodze ku świętości. Będziemy też księdza wspierać naszą modlitwą, zarazem dziękując za wsparcie i obecność na naszych wydarzeniach, za modlitwy w naszej intencji - mówił Chidiebere Lenacho.
Uroczystość św. Józefa - święto patronalne abp. Józefa Górzyńskiego
Metropolita warmiński dziękował za życzenia. Zauważał, że Bóg powierzył pod opiekę św. Józefowi to, co na tej ziemi jest najcenniejsze, swojego Syna. Kościół odczytuje tę decyzję Boga także w odniesieniu do siebie i św. Józefa od początku traktuje, jako swojego opiekuna.
- Sprostał temu zadaniu dzięki mocy Bożej. Dzisiaj jest pośrednikiem tej mocy Bożej dla nas i o nią za jego wstawiennictwem prosimy. Niech jego pośrednictwo będzie zawsze dla nas znakiem Bożej obecności w naszym życiu. Niech sprawi, byśmy tę bliskość, jakiej on doświadczał w swoim dorosłym życiu, bliskość z Bogiem i z Jezusem Chrystusem, by ją dla nas wypraszał - mówił abp Józef Górzyński.
Homilię wygłosił ks. kan. Wojsław Czupryński. Przypomniał historię św. Józefa, który początkowo chciał oddalić Maryję. Wtedy następuje Boża interwencja: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twojej małżonki, albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w niej poczęło.”.
- To jest historia świętego Józefa, ale to jest historia wielu świętych. Trzeba być uważnym na Boże prowadzenie, na Jego słowa. Józef taki właśnie był. Męstwo i pokora są bardzo ważnymi komponentami chrześcijańskiej dojrzałości. Są z jednej strony darem Pana Boga, a z drugiej strony cnotą, którą zdobywamy, którą wypracowujemy, bardzo często z pomocą innych - mówił kaznodzieja i zauważał, iż cenimy dzisiejszego patrona za jego stałość, za hart ducha, za oparcie, jakie dawał Maryi i Jezusowi.
Uroczystość św. Józefa - homilia ks. kan. Wojsław Czupryński
Podkreślał, że często zwraca się uwagę na fakt, że wielu z nas było wprowadzanych w chrześcijaństwo w wieku dziecięcym. Niestety, bardzo często zatrzymujemy się na takiej dziecięcej wersji chrześcijaństwa: Jezusek, żłóbek, owieczki, w ogóle kolorowe kredki. - I taką dziecięcą wersję chrześcijaństwa wielu ludzi, którzy być może potem nawet zdobywało tytuły naukowe, przeżywa do dziś. Kościół, to taka troszkę zabawa dla dzieci, taki troszeczkę folklorystyczny dodatek do rzeczywistości, który nie dotyka serca, który na pewno nie zobowiązuje do określonych postaw moralnych - opisywał prezbiter.
Tak kształtuje się rodzaj religijności opartej na emocjach; wiary ckliwej, uczuciowej. - A święty Józef jest ucieleśnieniem bardzo ważnych chrześcijańskich i męskich cnót: stałości, konsekwencji, hartu ducha. Często się zdarza, że za cenę przypodobania się innym i szukania na siłę akceptacji otoczenia, przestajemy być autentyczni. A Jezus Chrystus mówi, byśmy strzegli się kwasów, to znaczy obłudy faryzeuszów; to znaczy nie przyłączajcie się do takich ludzi, w których nie ma troski o prawdę, albo gdzie wiele zależy od okoliczności. Odwaga, uzasadnione ryzyko, ono jest bardzo potrzebne w chrześcijaństwie, aby szerzyć Królestwo Boże. Przecież, jak mówi Pismo, ludzie gwałtowni zdobywają Królestwo Niebieskie - akcentował ks. Czupryński.
Zauważał, że kiedy patrzymy na Jezusa Chrystusa, możemy powiedzieć o Jego miłości wiele, że był wzruszająco dobry. Z delikatnością potraktował kobietę cudzołożną, czy nawracających się celników i grzeszników. Ale kiedy trzeba było, używał twardych narzędzi.
- Kiedy wyrzucał handlarzy ze świątyni, kiedy w rozmowach z faryzeuszami, którzy trwali w zatwardziałości serca, nie dobierał okrągłych słów. Nawet do pierwszego papieża powiedział: „Zejdź mi z oczu szatanie.”. Jezus był wzruszająco dobry, ale nie był grzeczny. Od czasu do czasu i my musimy być niegrzeczni. Musimy zaryzykować, bo nadal często doświadczam braku odwagi i żelaznej konsekwencji. Taka jest miłość, która często musi użyć narzędzi mocnych i ostrych. Jeśli serce człowieka tak skamieniało, że nie ma innego sposobu, żeby do niego dotrzeć, to trzeba w nie walić młotem - podkreślał kanonik.
- Uwierzyć Bogu, niczym Józef. Przyjąć w swoim życiu jego rozwiązania, choćby wydawały się trudne. Może niewiele mówić, ale być konsekwentnym i uczciwym. Dzisiaj, wpatrując się w świętego Józefa, prośmy o silnych wiarą i odważnych duszpasterzy, o dobrych i świętych mężów i ojców. Józefie najmężniejszy, Józefie najposłuszniejszy, módl się za nami - zakończył tymi słowami homilię ks. Wojsław Czupryński.
- Święty Józef to mocny patron - zauważał Hieronim. - Często proszę go o wsparcie i przykład, jak mam postąpić w danej sytuacji. Po ludzki ciężko jest rozpoznać, co powiedzieć, co zrobić. Wierzę, że właśnie w takich sytuacjach św. Józef pomaga. Warunek jest jeden, trzeba go o pomoc prosić i być uczciwym w życiu - podkreślał.