Ósmoklasiści udali się w pielgrzymce pieszej do Gietrzwałdu, by tam zawierzyć Matce Bożej zbliżające się egzaminy oraz podziękować za przygotowania do sakramentu bierzmowania. - Wiedza i wiara to dobre połączenie. Zawsze trzeba wierzyć, że będzie dobrze i trzeba się o to modlić - mówiła Małgorzata.
W piątkowy poranek ponad 250 ósmoklasistów zgromadziło się na skraju lasu na olsztyńskich Dajtkach. Przyjechali z różnych miejsc archidiecezji, by wyruszyć w drogę, by podjąć trud, który jako swój dar zaniosą Maryi Matce. - Zaraz mam egzaminy, to wiadomo, że warto się pomodlić, zawierzyć Bogu - podkreślała Małgorzata Kozłowska. - Wzięłam długopisy, będę je święcić w Gietrzwałdzie, to może Duch Święty mnie natchnie w trudnym momencie egzaminu - uśmiechała się uczennica. - Wiadomo, trzeba się pouczyć, to jest podstawa dobrego wyniku. Wiedza i wiara to dobre połączenie. Zawsze trzeba wierzyć, że będzie dobrze i trzeba się o to modlić - mówiła Gosia.
- Gdyby oni nie potrzebowali kontaktu z Panem Bogiem, woleliby zostać w szkole. Przecież wielu tak zrobiło. Oni podjęli czterogodzinny marsz, zdecydowali się na zmęczenie. W imię czego? Z pewnością nie w imię lepszej kondycji fizycznej. Oni po przyjściu stoją przed obrazem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, pochylają głowy, mają swoje emocje, jakby odczuwając bliskość Matki - zauważał ks. Kamil Wyszyński, diecezjalny duszpasterz młodzieży.
Pielgrzymka ósmoklasistów archidiecezji warmińskiej do Gietrzwałdu
Podczas drogi katechezę "Czego uczy nas Maryja" wygłosił ks. Mateusz Pstrągowski z parafii św. Jana Ewangelisty w Bartągu. - Matka Boża uczy nas wiary. Ona wierzy nie tylko w to, że Bóg jest, Ona wierzy Bogu, ufa Jego słowu. Często realizujemy jedynie praktyki religijne, a Bóg oczekuje od nas dużo więcej - mówił ks. Pstrągowski.
Po przejściu pielgrzymiego szlaku uczniowie uczestniczyli w Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Tu odczytali akt zawierzenia. - Dla nich egzamin ósmoklasistów jest bardzo ważnym wydarzeniem i wyzwaniem - mówił ks. Paweł Szumowski, dyrektor Warmińskich Pielgrzymek Pieszych. - Przyszli, żeby się modlić, by nabrać nadziei i wiary, że zbliżające egzaminy pójdą im dobrze. Tak uczą się ufności, której nie powinno im zabraknąć w każdym momencie przyszłego życia - zaznaczył ks. Paweł.
- To był dobry czas wyciszenia i modlitwy - wyznał Mikołaj Załuski. - Egzaminy coraz bliżej. Emocje są, czasem pojawia się stres. U Matki Bożej poczułem pokój w sobie, że przecież będzie dobrze. Szła nas spora grupa z klasy. Nastroje były dobre. Cieszę się, że nie jestem w swojej wierze sam - dodał.