W wielu kościołach naszej archidiecezji wierni wzięli udział w majowych nabożeństwach fatimskich, by idąc drogą tajemnic różańcowych rozważać życie Zbawiciela. Szczególny charakter miały uroczystości w Lubajnach, gdzie tamtejsze dekanalne Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej świętowało 30-lecie istnienia, a modlitwie przewodniczył abp Józef Górzyński.
- Nasze pierwsze w tym roku nabożeństwo rozpoczniemy modlitwą różańcową z procesją do kaplic - mówił proboszcz ks. Wiesław Kaniuga. - Modlitwę ofiarowujemy w intencji pokoju na świecie i nawrócenie grzeszników. Modlimy się również we wszystkich intencjach, z którymi przyszliśmy do naszej Matki - wymieniał.
Wierni wyruszyli z kościoła w procesji za figurą Matki Bożej Fatimskiej, którą nieśli kapłani. - Podejmujemy modlitwę różańcową, bo do niej wyzwała Matka Boża w Fatimie i w Gietrzwałdzie. Tak wyrażamy najgłębsze treści naszej wiary, bo przywołujemy w stacjach różańcowych fundamentalne tajemnice wydarzenia zbawczego, dzięki któremu dokonało się nasze odkupienie - mówił przy pierwszej kaplicy abp Józef Górzyński.
Przypomniał, że Różaniec jest modlitwą, która wprowadza nas w najważniejsze wydarzenia z życia Jezusa. - Idziemy z Matką, która najpełniej w swoim życiu pokazała, jak zbliżyć się do Boga. Ona jest tą, która nam to pokazuje, jak i tą, która modli się wraz z nami, abyśmy otrzymali łaski Boże. Za Jej wstawiennictwem polecamy nasze intencje, które w sercach przynieśliśmy tutaj na wspólną modlitwę. Niech Matka Boża oręduje za nami, a my otwórzmy nasze serca, byśmy głęboko rozważyli tajemnice naszego zbawienia - podkreślał metropolita warmiński.
Jubileusz 30-lecia Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Lubajnach - nabożeństwo fatimskieKrzysztof Kozłowski
Po nabożeństwie obecni zgromadzili się w świątyni, by pod przewodnictwem abp. Józefa Górzyńskiego uczestniczyć w Eucharystii. Na wstępie proboszcz ks. Wiesław Kaniuga krótko wspomniał historię sanktuarium. - Pasterz naszej warmińskiej archidiecezji abp Edmund Piszcz ustanowił nowo wybudowany kościół w Lubajnach dekanalnym Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Było to 13 maja 1996 r. Miesiąc wcześniej, 13 kwietnia, na kilka godzin nawiedziła Lubajny figura Matki Bożej z Fatimy, która wtedy pielgrzymowała po Polsce, nawiedzając wszystkie diecezje, wszystkie dekanaty - wspominał ks. Kaniuga.
Kwietniowej peregrynacji przewodniczył bp Julian Wojtkowski. - Mimo niesprzyjającej aury, widząc wielką wiarę ludu Bożego, mieszkańców Lubajn, którzy zgromadzili się tak bardzo licznie, postanowił, że ten niedawno wzniesiony kościół będzie Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Chcemy dzisiaj Maryi szczególnie podziękować, że jest pośród nas przez te trzy dekady, wsłuchując się w nasze modlitwy - mówił proboszcz. - Tu przychodzimy ze wszystkimi modlitwami, które kryją nasze serce. Z okazji 30. rocznicy utworzenia naszego sanktuarium i rozpoczęcia nabożeństw fatimskich w Lubajnach, serdecznie witam pośród nas pasterza warmińskiej archidiecezji, abp. Józefa Górzyńskiego, i proszę o modlitwę za nas, za wszystkich parafian, pielgrzymów, o umocnienie nas, naszej wiary - prosił ks. Wiesław Kaniuga.
Metropolita warmiński w wygłoszonej homilii wskazywał, iż Kościół w liturgii słowa proponuje fragmenty Pisma Świętego przygotowujące nas na przeżycie tajemnicy Wniebowstąpienia i zesłania Ducha Świętego, wydarzenia, które uświadamiają, że Bóg wkracza w życie człowieka, dopełnia dzieło zbawcze Jezusa Chrystusa.
- Człowiek w swojej historii, podejmując refleksję nad tym, kim jest, co powinien czynić, dokąd zmierza, dochodzi do przekonania, że istnieje świat, który nie zamyka się tylko w tym, co my jesteśmy zdolni dostrzec, ocenić czy organizować. Jest świat, który nas przerasta. Jest to świat boski i ten świat ma także odniesienie do nas. Mało tego, to jest świat, który jest dla nas - mówił pasterz.
Jubileusz 30-lecia Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Lubajnach - homilia abp Józef GórzyńskiKrzysztof Kozłowski
Przez pryzmat sceny ewangelicznej, dialogu kobiety z Jezusem: „«Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś». Lecz On rzekł: «Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je».” (Łk. 11, 27) wskazywał na Maryję, z której rodzi się Jezus Chrystus. Syn nie przekreśla tej wielkości, która wynika z faktu Jego zrodzenia, jednocześnie podkreślając Jej postawę słuchania słowa Bożego i jego zachowywania.
- To postawa ucznia. Jezus pokazuje na Matkę Najświętszą, jako na tę, która jest pierwszą, która tę postawę przyjmie w sposób doskonały. Nikt tak jak Ona nie słuchał Boga i nikt tak jak Ona wiernie nie wypełnił do końca słów, które objawiły wolę Bożą. Kościół to od początku podkreśla, chcąc, żebyśmy nie zatrzymali się jedynie na wołaniu i patrzeniu na Maryję, jak ta kobieta z tłumu, czyli dostrzegali jej wielkość tylko w fakcie, że zrodziła Syna Bożego. Matka Boża najpierw zrodziła swojego Syna aktem wiary i poczęła go w swoim łonie. Gdyby nie było otwarcia się wiarą na słowo Boże, gdyby nie to zrodzenie aktem wiary, nie byłoby poczęcia w ciele - wyjaśniał metropolita warmiński i podkreślał, że stając przed Nią, nie możemy dostrzegać w Niej wyłącznie orędowniczki spraw naszych; mamy się od Niej uczyć postawy wiary i wypełniania woli Bożej.
- I stąd bierze się modlitwa różańcowa, że my idziemy tajemnica po tajemnicy Chrystusowego dzieła zbawienia i rozważamy z Marią, jak w tych poszczególnych wydarzeniach mamy uczestniczyć. Z Marią, bo ona jest tu doskonałym wzorem - mówił. - Od początku do dzisiaj Matka Najświętsza jest obecna w Kościele jako ta, która pokazuje apostołom, czyli dzisiaj Kościołowi, jak otworzyć się na dary nieba, żeby je przyjąć, tak jak Ona przyjęła; potem jak ten dar przyjęty ma być wiernie wprowadzony w życie, tak jak Ona to uczyniła - wyjaśniał abp Górzyński.
- Od początku do dzisiaj Matka Najświętsza jest obecna w Kościele jako ta, która pokazuje apostołom, czyli dzisiaj Kościołowi, jak otworzyć się na dary nieba - mówił metropolita warmiński.
Krzysztof Kozłowski /Foto Gość
Zauważał, iż my w indywidualnym życiu też tak mamy na Matkę Najświętszą patrzeć, w czym pomaga nam modlitwa różańcowa, która stacja po stacji, wydarzenie po wydarzeniu prowadzi nas przez historię zbawienia. - Kiedy objawia się Matka Najświętsza i ludzie biegną, tak jak u nas w Gietrzwałdzie, by stawiać Jej pytania, a co będzie jeśli, a czy to będzie, Jej odpowiedź jest zawsze ta sama. Pokazuje na swojego Syna i tajemnicę zbawienia, przez którą prowadzi nas Różaniec. „Odmawiajcie gorliwie Różaniec”, prosiła Maryja w Gietrzwałdzie. Więc odmawiajmy Różaniec, trwajmy w tej łączności z Bogiem. Nie zgubmy tej drogi i naśladujmy Maryję - apelował metropolita warmiński.
Ponawiał prośbę, by patrzeć na Matkę Najświętszą nie tylko jako na tę, która może wypraszać nam łaski, co czyni w sposób bardzo skuteczny, ale także jako na tę, która pomaga nam odnaleźć drogi naszego życia w łączności z Chrystusem. - Ona uczy nas tego, czego Chrystus Pan uczył będąc przykładem słuchania, co Bóg do nas mówi, otwierania się na Jego łaskę i wiernego wypełniania Jego słowa, Jego woli - podkreślał abp Józef Górzyński.
Jubileusz 30-lecia Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Lubajnach - Msza św.Krzysztof Kozłowski
Na zakończenie wspólnej modlitwy ks. Wiesław Kaniuga dziękował wszystkim zgromadzonym za obecność. - Chciałbym podziękować przede wszystkim Matce Bożej, która od trzydziestu lat nas tutaj gromadzi, jako swoje dzieci. Maryjo, dziękujemy za te trzy dekady, w których wsłuchujesz się w nasze modlitwy, w to wszystko, co kryje nasze serce, że oddajesz nas swoimi łaskami, a niektórych szczególnymi łaskami, wręcz cudami - zauważał proboszcz.
Przez 20 lat posługi ks. Wiesław przekonał się o tym wielokrotnie. Przytaczał jedną historię. - Małżeństwo z dziesięcioletnim stażem. Pani przyszła do mnie i opowiada, że mają wszystko, są zgodnym małżeństwem, mają pieniądze, pracę, jednak nie mają dziecka. Pytam o modlitwę, czy może była już na nabożeństwach. „Nie”, odpowiedziała. I przyszła raz. Za miesiąc widzę, że jest ponownie. Po trzech miesiącach otrzymuję informację: „Jestem w ciąży! Zawdzięczam to Matce Bożej – opowiadał.
Często w rozmowach słyszy: „Mamy szczęście”. - Dlaczego? Bo ktoś nas chroni. Kto? Matka Boża! Trzeba dostrzec, skąd ta łaska przychodzi. Widzą to osoby, które przychodzą na nabożeństwa. Otrzymują siłę do życia, do zmagania się z problemami, otrzymują nadzieję i wiarę - podkreślał proboszcz.
- Dziękuję serdecznie wam, drodzy zgromadzeni, za waszą modlitwę, za miłość do Maryi Pani Fatimskiej, za to, że wspólnie przez te trzy dekady zgłębiamy i rozważamy orędzie Matki Bożej z Fatimy. To też piękne śledztwo naszej wiary i miłości do Matki Najświętszej oraz przywiązania do Kościoła - mówił ks. Kaniuga.
- Przyjeżdżam tu zawsze, kiedy pozawalają mi na to obowiązki - wyznała pani Helena. - Urzeka mnie atmosfera tego miejsca i wspólna modlitwa, kiedy idziemy za Maryją od kapliczki do kapliczki. To jak kroczenie z Nią przez nasze życie. Często doświadczam Jej wstawiennictwa, choć dziś wybrzmiała ważna myśl, by też patrzeć na Maryję, jak na wzór do naśladowania, bo Ona ukazuje, jak żyć zgodnie z planem Bożym - zauważała.
Lubajny. Nabożeństwo fatimskie










