• facebook
  • rss
  • Gradobicie w Bisztynku

    Łukasz Czechyra

    dodane 05.07.2012 14:56

    Gradobicie, które 4 lipca kilka minut po 17 nawiedziło Bisztynek uszkodziło ponad 1000 budynków. Nawałnica trwała zaledwie kilkanaście minut.

    Takiego wydarzenia nie pamiętają najstarsi mieszkańcy miasteczka. Gwałtowne burze, które nawiedziły Warmię spowodowały straty w wielu miejscowościach, ale właśnie Bisztynek doznał prawdziwego wstrząsu. - Zaczęło się od zwykłej burzy, ale po chwili przyszedł grad, wielkości kurzych jaj. Normalnie jakby mi ktoś młotem po dachu bił. Cały dom się trząsł - opowiada jeden z mieszkańców.

    Wstępne szacunki mówią o 1050 uszkodzonych dachach, kilkuset samochodach, zalanej bibliotece i zawaleniu się dachu nad halą widowiskową ośrodka kultury. Na miejscu ciągle pracują mieszkańcy, a także strażacy z PSP i OSP, na pomoc przyjechali również więźniowie z zakładu karnego w Barczewie.

    Poszkodowane rodziny mogą otrzymać pomoc finansową w wysokości do 6 tys. zł., zgłosiło się również dwóch przedsiębiorców, którzy zaoferowali mieszkańcom Bisztynka dachówki. Z kolei poseł PiS Jerzy Szmit skierował do Premiera Donalda Tuska pismo, w którym zwraca uwagę, że powiat bartoszycki, na terenie którego leży Bisztynek należy do najbiedniejszych w całej Unii Europejskiej i bez pomocy z zewnątrz mieszkańcy sobie nie poradzą.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół