• facebook
  • rss
  • Dwa wieki murów i krat

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 44/2012

    dodane 31.10.2012 00:00

    Przez 200 lat więzieni tu byli pospolici przestępcy, zbrodniarze hitlerowscy i działacze antykomunistyczni. Teraz niektórzy powrócili, ale tylko jako goście.

    Zakład Karny w Barczewie znajduje się na terenie byłych ogrodów klasztornych zakonu franciszkanów. W 1812 roku ówczesne władze pruskie, po sekularyzacji majątku zakonu, „umieściły tam dom karny”. Przez lata rozbudowywane Królewskie Więzienie w Wartenburgu stało się największym takim obiektem w Prusach.

    Obecnie zakład jest jednostką zamkniętą, przeznaczoną dla skazanych, którzy odbywają karę pozbawienia wolności po raz pierwszy. Więzienie może pomieścić 771 skazanych. To właśnie tutaj odsiadywał wyrok i zmarł Erich Koch, gauleiter Prus Wschodnich. W czasach PRL-u przetrzymywani byli działacze antykomunistyczni, m.in. Andrzej Czuma, Władysław Frasyniuk, Stefan Niesiołowski czy Józef Szaniawski. Uroczystości 200-lecia więzienia rozpoczęły się od Mszy św., której przewodniczył metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba. W homilii zwrócił on uwagę, że więzienie nie zawsze musi oznaczać kraty, a człowiek może być zniewolony przez sytuację czy system. Przy bramie barczewskiego więzienia wojewoda Marian Podziewski odsłonił tablicę upamiętniającą „więźniów politycznych, walczących o wolną i demokratyczną Polskę, więzionych w latach 1946–89 w Zakładzie Karnym w Barczewie”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół