• facebook
  • rss
  • Miłość to obecność

    ks. Zbigniew Wielgosz ks. Zbigniew Wielgosz

    dodane 18.11.2012 07:00

    W konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie abp senior Edmund Piszcz obchodził swoje urodziny i święto patronalne. Licznie zgromadzeni kapłani i wierni modlili się o błogosławieństwo Boże, zdrowie i działanie Ducha Świętego w oddanej służbie wiernym naszej archidiecezji.

    – Refleksja nad wiarą to również okazja ku temu, aby wspominać tych, którzy tę wiarę zaszczepili i pielęgnowali. Są to nasi rodzice, kapłani, katecheci, ale nie byłoby wiary i Kościoła, gdyby nie apostołowie i ich następcy – biskupi. To im został przekazany depozyt wiary. Dlatego dziś, wspominając urodziny i imieniny Ekscelencji, chcemy w szczególny sposób wyrazić naszą wdzięczność i złożyć najserdeczniejsze życzenia. Dziękujemy za Twoje świadectwo oddania Chrystusowi, za pasterskie nauczanie i za sakramenty, które wielu z nas za Twoim pośrednictwem przyjęło. I życzymy dużo zdrowia, by świadectwo miłości do Kościoła i w Kościele, które Ksiądz Arcybiskup nie tylko słowem, ale i czynem potwierdza, będzie wciąż dla nas inspiracją do jeszcze głębszego oddania się Chrystusowi. Zawierzamy Księdza Arcybiskupa Maryi Pani Ostrobramskiej – mówił ks. Lucjan Świto.

    Życzenia abp. Edmundowi złożyli również alumni Wyższego Seminarium Duchownego „Hosianum” w Olsztynie. Po Eucharystii, na spotkaniu, również przedstawiciele wspólnot i zgromadzeń zakonnych. – Dziękuję za słowa życzliwości, ale dziękuję przede wszystkim za obecność. Nieraz podkreślałem, że najprostsza definicja brzmi, że miłość to po prostu obecność. I za to, co jest wyrazem tej miłości, wszystkim dziękuję – powiedział abp Edmund Piszcz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • rst
      29.01.2015 19:12
      Kościół staje się za bardzo tolerancyjny i otwarty na świat. Trzeba powrotu do radykalizmu ewangelicznego zarówno dla duchownych jak i świeckich. W przeciwnym razie w Polsce będzie tak jak na zachodzie Europy, gdzie zaniechano nauczania o grzechu i pokucie i ludzie zwyczajnie zlekceważyli sobie wiarę. Bo jak się głosi wszystkim na około, że zbawienie masz jak w banku, bo Bóg cię kocha, to po co się wysilać, chodzić do kościoła czy modlić się?
    • gut
      30.01.2015 14:44

      Ks. prof. Tadeusz Guz już na początku lat 90 powiedział, że tak będzie, wielu w to wątpiło ponieważ szła przecież >wolność<. Wszystko to sprawka >nieprzyjaciela, którego nie widać.< "Uosobiona Pustka" kończy ze wszystkimi aby stać się ">wszystko we wszystkim.<" O ironio.

    • moszcz
      30.01.2015 16:05
      Kościół powinien spełniać swoją ponadczasową misję, ale też musi być rozwojowy, bo życie w niektórych zakonach to masakra. Trochę znam ten temat.
    • Piotr
      01.02.2015 07:51
      No właśnie jak to jest Pan Bóg za komuny powoływał a tera nie powołuje. A może to po prostu żadne powołanie tylko wybór pewnego stylu życia; nakazanego przez mamę lub księdza proboszcza.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół