• facebook
  • rss
  • Optymiści z natury

    Łukasz Czechyra


    |

    Posłaniec Warmiński 51-52/2012

    dodane 20.12.2012 00:00

    I Synod Archidiecezji Warmińskiej odpowiedział na wiele pytań i problemów 
Kościoła warmińskiego. Na to najważniejsze każdy musi odpowiedzieć sobie sam, a zawarte jest ono w haśle: „Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu”.


    WInstytucie Kultury Chrześcijańskiej im. Jana Pawła II
w Olsztynie odbyło się pierwsze spotkanie z cyklu „Kościele warmiński, co mówisz o sobie?”. Prelekcję na temat „Czy synod już się zakończył? Geneza i przebieg prac synodalnych” przedstawił metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba. Na początku swojego wystąpienia przytoczył definicję synodu i wytłumaczył, że od początku I Synod Archidiecezji Warmińskiej miał mieć charakter duszpastersko-prawny. – Chodziło nam o aktywizację wiernych duchownych i świeckich. Jest to ogromnie ważna sprawa i trzeba uczciwie przyznać, że ten punkt niezupełnie wyszedł – mówił abp Ziemba.


    Bogu dzięki, nie dokończyli


    Synod, według przepisów prawa kanonicznego, jest zebraniem wybranych kapłanów oraz innych wiernych Kościoła partykularnego, którzy dla dobra całej wspólnoty diecezjalnej świadczą pomoc biskupowi diecezjalnemu.
– Ma on na celu przypomnienie człowiekowi wierzącemu jego powołania i odpowiedź na pytanie: „Kim ja jestem?”. Dlatego na myśl przewodnią synodu wybraliśmy hasło: „Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu” – tłumaczył abp Ziemba. Przyznał, że można zauważyć pewną erozję życia religijnego – stąd wynikła potrzeba zwołania synodu, a także peregrynacji po parafiach archidiecezji obrazu Jezusa Miłosiernego. Abp Ziemba przypomniał również pokrótce historię synodów warmińskich, wiele uwagi poświęcił też 13. synodowi, który nie został ukończony.
– Po wojnie nastąpiły ogromne zmiany ludnościowe, państwowe i ustrojowe. W latach 80. ub. wieku można było już mówić o jakiejś stabilizacji, była jednak konieczność regulacji pewnych spraw – mówił abp Wojciech Ziemba, jako przykład podając postawy proboszczów, którzy w zależności od miejsca, skąd przybyli na Warmię, według tamtejszej tradycji regulowali życie parafialne. – Za to, że tamten synod nie został dokończony, możemy dziś powiedzieć: „Bogu dzięki!”. W międzyczasie wyrosła „Solidarność”, nastąpiła reforma kościelna z 1992 roku, powstał UWM z Wydziałem Teologii. Gdyby bp Józef Glemp zakończył ten synod, zaraz nastąpiłaby potrzeba nowego – tłumaczył metropolita warmiński.


    Trzeba iść dalej


    Wśród sukcesów I Synodu Archidiecezji Warmińskiej abp Ziemba wymienił przede wszystkim kodyfikację prawa, zebranie dokumentów, uporządkowanie, poprawienie i redakcję ustawodawstwa diecezjalnego. Na bazie synodu powstały również parafialne i szkolne koła Caritas, wynikła też konieczność nowych akcji duszpasterskich – w naszej archidiecezji rozpoczęły się rekolekcje ewangelizacyjne, które przeżyje każda parafia. W trakcie prac pojawiły się też propozycje kolejnych zmian, jak choćby stworzenie śpiewnika archidiecezjalnego, wydanie rytuału czy prace nad katechezą parafialną dla dzieci i dorosłych.
– Z punktu widzenia prawnego, możemy być z synodu zadowoleni. Nie udało się natomiast zaktywizować wiernych i kapłanów w takim stopniu, jak chcielibyśmy. Pojawiały się, niestety, problemy niezrozumienia synodu. Mimo że nie udało się zrobić wszystkiego, to pewna droga jest już przetarta, trzeba iść dalej – mówił abp Wojciech Ziemba na wykładzie w IKCh.
Uczestnicy spotkania mieli również okazję do zadania pytań metropolicie i dyskusji. Padały m.in. postulaty o zastanowienie się nad spowiedzią małżeńską czy katechezą dorosłych, pytania o Katolickie Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące, które mają rozpocząć kształcenie z początkiem nowego roku szkolnego. Abp Wojciech Ziemba cierpliwie wszystko tłumaczył, a na pytania, czy Kościół upadnie, bo przecież jest coraz częściej odrzucany, odpowiedział, że już nieraz były straszne czasy, które Kościół przetrwał.
– Wielu wierzy w klęskę. Nie powinniśmy tego robić, chrześcijanin przecież jest z natury optymistą – wierzy, że ostatecznie i tak zwycięży dobro – zakończył abp Ziemba.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół