• facebook
  • rss
  • Cuda czyni nasza Matka

    dodane 23.05.2013 00:15

    O działaniu łaski Bożej, dbaniu o swoją duszę i Maryi, która współorganizuje imprezy, z ks. Przemysławem Soboniem CRL z Gietrzwałdu rozmawia Krzysztof Kozłowski.

    Krzysztof Kozłowski: Wielu z nas nie chce brać na siebie zbyt wielu zadań. Może to trochę lenistwo, może brak wiary w siebie. Księdzu się chce?

    Ks. Przemysław Soboń. Chce mi się bardzo dużo. (śmiech) Wszelką pracę wykonuję oczywiście przy pomocy współbraci, którzy przejmują część moich obowiązków związanych z posługą w sanktuarium. Dzieje się tak zwłaszcza latem, kiedy przyjeżdża do nas wielu pielgrzymów. Trzeba oprowadzać ich, służyć posługą sakramentalną, wiele czasu spędzać w konfesjonale. Jest to również czas realizacji inicjatyw, takich jak Dzień Dziecka, koncerty uwielbienia, warsztaty wokalne i liturgiczne, czy mini-Euro. A doba ma 24 godziny. Trwa to już cztery lata, kiedy w ten sposób funkcjonuję, kiedy podejmuję różne inicjatywy, które działy się w sanktuarium i oczywiście w przyszłości również będą się dziać. Całe szczęście wspomaga nas Matka Boża Gietrzwałdzka. Myślę, że to dzięki Niej ciągle znajdują się osoby chętne, włączające się w organizację i uczestniczące w naszych projektach.

    Skąd u Księdza wzięły się taka siła, chęć i pomysłowość?

    – Zawsze byłem dzieckiem, które wstydziło się gdziekolwiek pójść i coś załatwić. Mama wysyłała mnie do sklepu, a ja wstydziłem się poprosić o produkty, kiedy spóźniałem się do szkoły, wstydziłem się wejść do klasy. Ale w pewnym momencie się przełamałem. Zapewne był to moment działania łaski Bożej. Tak naprawdę wszystko, co staramy się robić w sanktuarium z mojej inicjatywy, ma służyć dobru. Ma służyć ludziom, Bogu i Matce Bożej. Wydaje mi się, że łaska Boża otworzyła mnie, wydobyła talenty skrywane przez lata. Dziś niektórzy próbują mnie hamować. (śmiech) Żeby ten mój rozpęd nie przesłonił ważniejszych aspektów mojego życia.

    A dokładnie których?

    – Jestem kapłanem, a przede wszystkim chrześcijaninem. Nie może mi więc zabraknąć czasu na rozmowę z Bogiem w modlitwie, na posługę w konfesjonale, na głoszenie słowa Bożego. Ważne jest, żeby aktywizm nie przerósł wszystkiego, co jest istotą życia. Trzeba zadbać w tym wszystkim o samego siebie, nie pozwolić na to, aby inicjatywy owładnęły człowiekiem. Co dzień trzeba dbać o stan własnej duszy.

    W najbliższym czasie w sanktuarium będzie Dzień Dziecka, później koncert uwielbienia. To spore wyzwania, a czas ograniczony…

    – Z czasem jest trudno. Ale jeśli ma się pomysł i znajdzie się osoby, które się nim zarażą, to cały mechanizm organizacji funkcjonuje jakby sam. Dzień Dziecka organizowany jest już po raz czwarty. I tak naprawdę, żeby dziś nie zorganizować tej imprezy dla dzieci, trzeba byłoby się dobrze postarać.

    Ale na początku trzeba było się postarać, żeby zrobić.

    – To prawda. I chyba było to najtrudniejsze. Bo każda dobra inicjatywa rodzi się w trudach. Chociaż trzeba powiedzieć, że najtrudniejsze nie jest zorganizowanie pierwszy raz danej imprezy. Bo pierwszy raz się uda. Sztuką jest zrobić to drugi raz. Jesli się to uda, to znaczy, że są możliwości, że rodzi się cykliczność wydarzenia.

    Realizacja takich inicjatyw to nie tylko radości, ale też i chwile próby. Skąd czerpać wtedy siły?

    – Siłą jest Matka Boża Gietrzwałdzka. Odczuwam na każdym kroku Jej obecność i działanie. Cztery lata pracuję w Gietrzwałdzie i mogę śmiało powiedzieć, że bez Jej obecności nie byłoby tego wszystkiego, co udało się zrobić. Przekonałem się, że nie ma co martwić się o to, że nie uda się czegoś zrobić, że ktoś odmówi wsparcia i pomocy. Matka Boże podsyła nam ludzi i instytucje, które chcą się włączyć w nasze dzieła. Maryja wie, co będzie, to wystarczy. Nie martwimy się o to, jakie będą owoce, bo to jest działanie łaski Bożej. Po ludzku staramy się wszystko dopiąć na ostatni guzik. Cuda czyni nasza Matka.•

    W najbliższym czasie u Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

    Dzień Dziecka, sobota 1 czerwca 2013 r. Spotkanie Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci 11.15 – zawiązanie wspólnoty w bazylice Narodzenia NMP w Gietrzwałdzie 11.30 – modlitwa różańcowa 12.00 – Msza św. pod przewodnictwem bp. Antoniego Długosza 13.00 – koncert w bazylice w wykonaniu bp. Antoniego Długosza niedziela 2 czerwca 2013 r. 11.00 – Msza św. w intencji dzieci 12.00 – festyn na błoniach gietrzwałdzkich Atrakcje: – przejażdżki konne i quadami – występy artystyczne – trampoliny, zamki dmuchane, zjeżdżalnie, ścianki wspinaczkowe, megapiłkarzyki i inne – konkursy i zabawy – ciepły posiłek dla każdego – podniebne atrakcje Koncert uwielbienia „Widzieliśmy Pana! Chodź!” niedziela 9 czerwca 2013 r. godz. 19.00 bazylika Narodzenia NMP w Gietrzwałdzie Wykonawcy: dyrygent: Hubert Kowalski, Kraków wokal: Alicja Kucharzewska-Samko, Olsztyn wokal: Leopold Twardowski, Poznań Chór Warmii i Mazur Olsztyńska Grupa Smyczkowa „Absolwent” saksofon: Zbyszek Kalisz, Olsztyn Koncert będzie transmitowany na żywo na stronie www.sanktuarium- maryjne.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół