• facebook
  • rss
  • Diabeł boi się uśmiechu

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 24/2013

    dodane 13.06.2013 00:15

    Don Bosco. Patron dzieci i młodzieży, założyciel salezjanów, wielki wychowawca, twórca systemu prewencyjnego. Jan Paweł II powiedział, że niezwykły sekret ks. Bosko polegał na tym, że nie zawiódł nigdy najgłębszych pragnień młodzieży.

    Całą Polskę przemierzają relikwie św. Jana Bosko. Peregrynacja ta jest częścią światowego przygotowania salezjanów do dwusetnej rocznicy urodzin ich założyciela w 2015 r. Jak zaznaczył przełożony generalny salezjanów ks. Pascual Chávez Villanueva, wydarzenie to skierowane jest przede wszystkim do samych salezjanów i Rodziny Salezjańskiej. Ponieważ jednak święci należą do całego Kościoła, stąd też duchowi synowie Apostoła Młodzieży zapraszają do modlitwy przez jego wstawiennictwo dzieci, młodzież oraz dorosłych, którym bliskie jest wychowanie młodzieży oraz troska o młode pokolenie. Relikwie nawiedzą domy salezjanów i salezjanek oraz michalitów w ponad pięćdziesięciu miejscowościach na terenie całego kraju. Niezwykły relikwiarz pojawił się również w Olsztynie.

    System prewencyjny

    Święty Jan Bosko urodził się w 1815 roku w Turynie we Włoszech. Kiedy był jeszcze dzieckiem, miał pewien sen. Zobaczył w nim stado dzikich zwierząt. Przyszła również Maryja razem z Jezusem. Mały Janek usłyszał od nich, że ma zrobić tak, by te dzikie zwierzęta zmienić w potulne baranki. Na pytanie, jak ma to zrobić, Maryja odpowiedziała, że można to zadanie wykonać dobrocią, miłością i sercem. To jeden z wielu snów świętego, ale ten wyznaczył mu kierunek działania. Jan Bosko, po przyjęciu święceń kapłańskich, widział w Turynie wielu młodych ludzi, którzy włóczyli się po ulicach bez pracy, wykształcenia i perspektyw na lepsze życie. Wielu z nich schodziło na drogę przestępstwa. Kapłan całe swoje życie poświęcił wychowaniu tych dzikich zwierząt – młodych ludzi, zwłaszcza pochodzących z ubogich rodzin. Dla swoich podopiecznych stworzył struktury, które nie tylko zapewniały im dobre wychowanie, ale i ułatwiały wejście w dorosłe życie. Pomagał im zdobyć zawód, znaleźć pracę, a także – a raczej przede wszystkim – dbał o ich rozwój duchowy. Jak sam mówił, chciał wychować młodych ludzi na „dobrych chrześcijan i uczciwych obywateli”. Stworzył swój własny, oryginalny system wychowawczy, nazwany „systemem prewencyjnym”. Ks. Bosko wiedział jednak, że potrzebuje pomocy, by móc zdziałać jeszcze więcej dobra. Szukał współpracowników, którzy pomogliby mu w pracy nad młodzieżą, a po jego śmierci kontynuowali jego dzieło – chętnych znalazł wśród swoich własnych wychowanków. W 1859 roku powołał do życia Towarzystwo im. św. Franciszka Salezego – nowe zgromadzenie zakonne nazywane potocznie salezjanami. Ks. Jan Bosko zmarł 31 stycznia 1888 roku w wieku 73 lat. W 1929 roku został beatyfikowany przez Piusa IX, a 5 lat później kanonizowany. Teraz, w przygotowaniu do 200. rocznicy jego urodzin, relikwie ks. Bosko odwiedzają cały świat, również Warmię.

    Wybrać dobre rzeczy

    – W Gutkowie jesteśmy już od prawie 60 lat, ale również w innych miejscach diecezji są nasze zakony czy szkoła. Olsztyn, Ostróda, Sępopol, Rogiedle to miejsca, w których charyzmat salezjański jest obecny. W Kościele przede wszystkim jesteśmy posłani do działania i współdziałania z młodzieżą, do wychowywania. Ks. Bosko właśnie od tego zaczynał, że wychodził do młodzieży. Myślę, że obecnie jest to podstawowe zadanie, nie tylko dla salezjanów: wyjść do młodych i coś im zaproponować – mówi ks. Marek Borysiak, proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Olsztynie, w której gościły relikwie świętego. – Jedną z takich propozycji jest działające przy naszej parafii Oratorium św. Jana Bosko. Daje ono okazję, by spotkać rówieśników, poszerzyć horyzonty choćby podczas wyjazdów. Jest również grono animatorów, którzy formują swoją postawę wewnętrzną, angażując się w pomoc młodszym – opowiada ks. Borysiak. Wszystko to znakomicie wpisuje się w system wychowawczy opracowany przez ks. Bosko, który od prawie 200 lat stosują salezjanie. – Prowadzimy oratoria, szkoły, internaty, bursy i cały czas stosujemy system naszego założyciela. System wychowawczy, prewencyjny, który polega m.in. na tym, żeby wychowawca był cały czas wśród młodzieży. Młodzi czują jego obecność, a on daje dobry przykład, mobilizuje ku dobremu i zapobiega złym zachowaniom. System prewencyjny jest pogłębiany przez nasze ośrodki naukowe i pedagogiczne – tłumaczy ks. Dariusz Mikołajczyk.

    Sarkofag z rzeźbą

    Relikwie w Olsztynie przebywały tylko przez dwa dni, ale uroczystości związane z tym wydarzeniem trwały cały tydzień.

    Najpierw w eskorcie motocyklistów przyjechały one do parafii św. Wawrzyńca, gdzie tańcem i śpiewem przywitali je animatorzy oraz wychowankowie Oratorium. W krótkim występie przybliżyli też zebranym postać patrona dzieci i młodzieży. Następnie przy wystawionym relikwiarzu uroczystej Mszy św. przewodniczył metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba. Zazwyczaj kształt relikwiarza kojarzy nam się z krzyżem czy monstrancją. Tymczasem ten przypomina sarkofag. Znajduje się w nim naturalnej wielkości rzeźba przedstawiająca św. Jana Bosko. Jest ona wierną kopią rzeźby odlanej po jego śmierci i znajdującej się w bazylice Maryi Wspomożycielki w Turynie (Włochy). We wnętrzu figury, w miejscu serca, znajduje się pudełko z niezwykle cenną relikwią, prawą dłonią świętego. – Taka postać relikwiarza daje poczucie bliskości. Widzimy, jak św. ks. Bosko wyglądał, możemy na niego patrzeć, jest tuż obok – mówili uczestnicy uroczystości. Po Mszy św. relikwie zostały przeniesione do kościoła, gdzie na czuwaniu trwali wierni. W programie całego tygodnia znalazły się również turnieje sportowe. Grano w piłkę nożną, siatkówkę, tenisa stołowego, był konkurs wiedzy o św. Janie Bosko, konkursy plastyczne, a na zakończenie wielkie święto młodych „Ks. Bosko pozostał z nami” – czyli gry, zabawy, śpiewy, konkursy i turniej. Ogólna radość, przyjaźń i zabawa – dokładnie tak, jak tego chciał ks. Bosko, który mówił, że diabeł boi się ludzi radosnych, z czystym sumieniem. – To niewątpliwie wielkie wydarzenie dla naszej wspólnoty, ale nie tylko, bo widziałem wiele osób spoza parafii. Tak więc św. Jan Bosko żyje w sercach wielu ludzi, nie tylko salezjanów, ale wszystkich, którym leży na sercu sprawa wychowania – mówi ks. Marek Borysiak.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół