• facebook
  • rss
  • Ubezpieczenie u św. Krzysztofa

    dodane 11.07.2013 00:00

    O warmińskich misjonarzach, naszej powinności niesienia im pomocy i włączeniu w tę akcję św. Krzysztofa z delegatem arcybiskupa ds. duszpasterstwa misyjnego ks. Marianem Midurą rozmawia Krzysztof Kozłowski.

    Krzysztof Kozłowski: Od lat kapłani warmińscy wyjeżdżają na misje. Potrzebują naszego wsparcia. Wydaje się, że ostatnio zaczęto więcej o tym mówić. Dlaczego?


    Ks. Marian Midura: Kiedy zdałem sobie sprawę, że niewiele się mówi o naszych misjonarzach, zwróciłem się do abp. Wojciecha Ziemby z propozycją, że jestem gotów poświęcić się dziełu nie tylko propagowania misji, ale także informowania naszych wiernych o księżach diecezjalnych, którzy posługują na różnych kontynentach. Chciałem stworzyć od podstaw dzieło misyjne archidiecezji warmińskiej. Dostałem nominację na delegata ds. misji.

    Wiem z osobistego doświadczenia misyjnego, że takie działania są ogromnym wsparciem duchowym oraz materialnym, kiedy widzi się, że rodzima diecezja pamięta, pomaga, modli się za misje. Myślę, że w ostatnich latach, niestety, taka pomoc nie była organizowana. Chociaż tradycje misyjne mamy bogate. Pamiętam, kiedy byłem w seminarium, to z jednego roku do Ekwadoru wyjechało pięciu księży. Też tam miałem jechać. Ostatecznie wyjechałem z dwoma kolegami do Afryki. Warto podkreślić, że u nas znajduje się seminarium misyjne werbistów.


    Ilu obecnie księży diecezjalnych pracuje na misjach?


    Trzech. Pochodzący z Pisza ks. Zdzisław Nurczyk od wielu lat pracuje w Brazylii. Jego parafia liczy 4 tysiące wiernych. Ma jedenaście kaplic dojazdowych. Ks. Tomasz Rosa z Kętrzyna jest w Tanzanii we wschodniej Afryce i służy wiernym zamieszkującym 14 wiosek. Ks. Jacek Kryszk z Olsztyna pracuje w Brazylii. Mamy również misjonarzy świeckich. W Boliwii jest Justyna Januszko, która prowadzi internat dla dziewcząt. Kiedy spotkałem się niedawno z ks. Tomaszem, słuchałem o jego pracy, powiedziałem sobie, że nie mam wyjścia, że Bóg mi mówi: „Masz się tym zająć”.


    Jakie Ksiądz podjął działania, aby to wezwanie stało się rzeczywistością?


    Uruchomiliśmy stronę internetową poświęconą misjom prowadzonym przez naszych diecezjalnych kapłanów. Nawiązaliśmy współpracę z mediami. W drugą sobotę miesiąca w parafii Matki Bożej Fatimskiej w Olsztynie odprawiamy nabożeństwo za misje połączone ze Mszą św. i spotkaniem z wiernymi. Ale chcę również jeździć po parafiach i mówić o tym, jak ważne jest nasze modlitewne i materialne wsparcie. Nawiązuję systematycznie współpracę ze szkolnymi kołami misyjnymi. Może właśnie w nich dojrzewają teraz nowe powołania. Obecnie przy współpracy MIVA Polska uruchomiłem w naszej archidiecezji akcję „Święty Krzysztof”. Mamy do zrealizowania dwa ważne zadnia. Ks. Tomasz Rosa prosi o pomoc w zakupie motocykla. Na obszarze, w którym pracuje, do wielu miejsc nie dojedzie się samochodem. Ks. Nurczyk prosi o pomoc w zakupie samochodu. MIVA Polska zgromadziła już część funduszy, ale zwyczajem jest, że do zakupu dokłada się diecezja, z której pochodzi misjonarz. Już zgromadziliśmy trochę pieniędzy, ale jeszcze jest wiele pracy przed nami. Podkreślę tu ogromne zrozumienie dla tej sprawy abp. Ziemby. Był w wielu miejscach świata i wie, że środki transportu są często podstawowym narzędziem ewangelizacji. Zresztą właśnie wtedy, kiedy był on przewodniczącym komisji misyjnej, utworzono MIVA Polska. Pierwszą osobą, która wpłaciła pieniądze na MIVA, był właśnie abp Wojciech Ziemba. Przypomnę, że akcja „Święty Krzysztof” to apel, z którym MIVA zwraca się do kierowców, aby jeździli bezpiecznie, a w duchu wdzięczności Bogu za bezpieczne podróże złożyli 1 grosz za 1 kilometr jazdy bez wypadku i przeznaczyli go na środki transportu dla misjonarzy. Wszystko w ramach 14. Tygodnia „Świętego Krzysztofa”, który w tym roku rozpoczyna się 21 lipca.


    Ta ofiara wydaje się swoistym ubezpieczeniem duchowym. Szkoda, że nie jest ono obowiązkowe.


    Na pewno jest to ubezpieczenie u św. Krzysztofa. Ale w tej duchowej umowie zapisane są pewne warunki, które trzeba spełnić, czyli być ostrożnym kierowcą, przestrzegać przepisów ruchu drogowego i wspierać misjonarzy. Jeśli spełnimy je, to już św. Krzysztof zajmie się resztą. To wielu ludzi dostrzega.


    W tym roku w naszej archidiecezji tydzień ten stanie się więc również tygodniem pomocy naszym misjonarzom.


    Bardzo nam na tym zależy. Właśnie dlatego każda parafia otrzymała gotowe materiały, w skład których wchodzą modlitwa z poświęceniem pojazdów i błogosławieństwo kierowców wraz z modlitwą za misje i misjonarzy. Jest też liturgia Mszy św. z okazji Tygodnia św. Krzysztofa, wraz z listem dyrektora MIVA Polska ks. Jerzego Kraśnickiego z Afryki, który można odczytać zamiast homilii. Do tego dołączone są obrazki ze św. Krzysztofem oraz blankiety wpłat na specjalnie utworzone przez naszą archidiecezję konto, z którego środki zostaną przeznaczone właśnie na pomoc naszym warmińskim misjonarzom. Będąc na misjach na pustyni Kalahari, właśnie dzięki pomocy wiernych z Ostródy i mojej rodzimej parafii zbudowaliśmy w Afryce kościół pw. Bożego Miłosierdzia. To pozostawione przez nas piękne świadectwo wiary i jedności chrześcijan na świecie. Poza tym to ważne doświadczenie wiary dla kapłanów, którzy ubogaceni wracają do pracy duszpasterskiej do diecezji.•
Więcej na: www.misje.archwarmia.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół