• facebook
  • rss
  • To było dzieło Boga

    Krzysztof Kozłowski


    |

    Posłaniec Warmiński 33/2013

    dodane 15.08.2013 00:15

    Zaczęło się od domu przerobionego na kaplicę. Dziś parafia ma cztery punkty sakralne, wokół których skupia się życie religijne wiernych.

    Faryny to miejscowość położona na pograniczu mazursko-
-kurpiowskim. Po przyjeździe na te tereny baptystów, w ostatnich dekadach XIX wieku, pojawiło się tu zjawisko dwuwyznaniowości w jednej rodzinie, tzn. chłopcy byli chrzczeni w kościele ewangelicko-augsburskim w Ro-
zogach, córki zaś w kościele baptystów w Świętajnie. Baptyści dopuszczali bowiem kobiety do posługi lektorskiej i kantorskiej. W czasie wojny Niemcy utworzyli w wiosce podobóz jeniecki, 
w którym przebywali katoliccy jeńcy z Francji, Czech i Belgii. Wiele ryzykowali, uczestnicząc potajemnie we Mszach św. w Klonie.
Po wojnie w Farynach i pobliskich miejscowościach osiedliła się napływająca ludność katolicka, zwłaszcza z ziemi kurpiowskiej. Aby dotrzeć na Eucharystię, musieli przejść 11 km do kościoła w Klonie lub 13 km do Myszyńca. Przez 10 lat taka sytuacja przyczyniła się do zniechęcenia i utraty więzi duszpasterskiej. Mimo to znaleźli się gorliwi, którzy postanowili utworzyć Społeczny Komitet Budowy Kaplicy w Farynach: Bolesław Szok, Franciszek Drężek, Józef Stachelek i Antoni Pliszka. Po wielu zabiegach 26 października 1957 r. poświęcono kaplicę, a ks. Jan Kipiel został duszpasterzem. Jego następcą był ks. Jan Suwała. W 1972 r. samodzielnym wikarym został ks. Józef Dziwik, którego 10 lat później, kiedy ustanowiono parafię pw. Matki Bożej Królowej Polski, mianowano jej proboszczem. – Kiedy tu przyjechałem, źródłem utrzymania były rolnictwo i praca w lasach. Dziś z rolnictwa żyje zaledwie 26 rodzin. Większość utrzymuje się z rent i emerytur, sezonowo dorabiając zbieraniem runa leśnego. Ubożenie powoduje migrację ludzi młodych. Na terenie parafii nie ma już żadnych zakładów, zlikwidowano również 6 działających tu wcześniej szkół – mówi ks. Dziwik. Podkreśla, że parafianie, mimo trudnej sytuacji materialnej, zawsze życzliwie go wspomagali. – Łatwo nie było i nie jest, ale żyć i pracować nie tylko można, ale i trzeba – dodaje proboszcz.
Do parafii, oprócz kościółka w Farynach, należy kościół pw. Miłosierdzia Bożego w Długim Borku i kaplice w Kowaliku i Spalinach. Także każdej niedzieli i w święta proboszcz musi przejechać prawie 50 km, by w każdym miejscu odprawić Mszę św. W tym roku z dniem 31 sierpnia, po 41 latach posługi duszpasterskiej w Farynach, ks. Józef Dziwik odchodzi na emeryturę. Na pewno wspaniałą pamiątką po pracy w parafii jest kronika-pamiętnik, którą ks. Józef prowadzi bez przerwy od momentu rozpoczęcia pracy w tutejszej parafii.


    Zdaniem proboszcza


    Przez okres mojej posługi w parafii w Farynach doczekaliśmy się sześciu powołań. Są to: ks. Andrzej Golon, ks. Roman Wiśniewski, br. Marian Sadłowski SVD, s. Teresa Olender, s. Marianna Domian i s. Bernardeta Jędrzejczyk. Troska o powołania jest stałą intencją modlitewną Żywego Różańca, a trzeba nadmienić, że w parafii istnieje 10 żeńskich róż Żywego Różańca, 1 męska i 1 Różańca Rodzinnego. Myślę, że jak na parafię, którą tworzy 1125 katolików, jest to powód do wspólnej dumy. Ważnymi elementami pracy duszpasterskiej jest organizacja jubileuszy, zajęć wakacyjnych dla dzieci, rozpowszechnianie czytelnictwa książek religijnych i prasy katolickiej, spotkania formacyjne dla Ochotniczej Straży Pożarnej i konferencje dla absolwentów szkół średnich. W Farynach działa również Klub Seniora i Stowarzyszenie „Nasze jutro”. Jestem ogromnie wdzięczny moim parafianom, pracownikom szkół i nadleśnictwa Spychowo oraz władzom lokalnym za te 41 lat, podczas których wspierali mnie i przyjmowali moją posługę. Dziś, kiedy myślę o tych latach, wiem, że cokolwiek dobrego się wydarzyło, to było dzieło Boga. Chciałbym wam podziękować i przeprosić. Niech was Bóg błogosławi.
ks. Józef Dziwik
Urodził się w 1938 r. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1962 r. Jako wikariusz pracował w Bartoszycach, Mikołajkach i Jedwabnie. Od 1972 r. administrator samodzielnego wikariatu w Farynach. Od 1982 do 2013 proboszcz utworzonej w Farynach parafii. Ukończył studia homiletyczne na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. 
Do 31 sierpnia 2013 r. dziekan dziekanatu Rozogi.


    Zapraszamy 
na Msze św. 


    W niedziele: 7.00 Spaliny, 8.00 Faryny, 9.00 
Długi Borek, 10.30 Kowalik, 12.00 Faryny
Dni powszednie: 7.30 
lub 17.00

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół