• facebook
  • rss
  • Chcieli dotknąć człowieka

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 39/2013

    dodane 26.09.2013 00:15

    Ci, którzy poszukują odpowiedzi na pytania o sens życia, spotkali się w Rybakach.

    Do Ośrodka Caritas w Rybakach na I Ogólnopolski Zlot „The Human Experience” przyjechało ponad 50 osób. „Bo to idea, która każe się zastanowić nad życiem, każe spojrzeć w głąb człowieka i pozwala dojrzeć tam samego Boga”, zgodnie twierdzą.

    Zrozumieć człowieka

    – „The Human Experience” to tytuł filmu wytwórni Grass- roots Films z Nowego Jorku. Grupa przyjaciół doszła do wniosku, że chcą autentycznie przeżyć swoje życie i kręcić filmy, których treścią ma być człowiek, a także wartości, jakimi żyje. Oni nie ukrywali, że chcą kręcić filmy katolickie, których fundamentem będzie Jezus Chrystus. Chcieli dotykać człowieka. Już tytuł filmu, a także polski podtytuł „Jak zrozumieć człowieka” pokazują, jak można mocno doświadczyć człowieczeństwa, będąc na różnych kontynentach – wyjaśnia ks. Adrian Bienasz, współorganizator zlotu.

    Trzy doświadczenia

    Film przedstawia historię braci, którzy odbywają podróż po trzech kontynentach w poszukiwaniu odpowiedzi na fundamentalne pytania: kim jestem? kim jest człowiek? jaki jest sens ludzkiego życia? dlaczego cierpimy? – Akcja pierwszej części filmu toczy się na Brooklynie. Dwóch braci postanawia przeżyć tydzień z bezdomnymi. Chcą doświadczyć takiego życia, by lepiej zrozumieć samo życie. Jak ważne jest to doświadczenie, może świadczyć fakt, iż jeden z operatorów na pewnym etapie kręcenia filmu stwierdził, że nie wie, w jaki sposób ma to robić. Kiedy jednak wszedł z kamerą do kartonu, w którym mieszkał bezdomny, dotknął tej rzeczywistości, odnalazł właściwą perspektywę – mówi ks. Adrian. Młodzi w filmie opowiadają o swoim doświadczeniu, o tym, jak ludzie ich postrzegali, o codziennych zmaganiach, które sprowadzają się do jednej ważnej rzeczy – jak przeżyć kolejny dzień. Wydarzenia drugiej części filmu rozgrywają się w Ghanie, gdzie bracia mieszkają w wiosce dla trędowatych. – Jeden z przyjaciół, który z nimi podróżuje (jego matka zmarła na AIDS), poszukuje odpowiedzi na pytanie, dlaczego ciągle tak tęskni za matką, dlaczego tak mocno przeżywa jej brak. Tam odnajduje odpowiedź. Mówi, że aby doświadczyć człowieka, trzeba go ujrzeć cierpiącego – mówi ks. Bienasz. Trzecia część filmu została nakręcona w Ameryce Południowej, w stolicy Peru – Limie. Tam bohaterowie dołączają do grupy surferów uczestniczących w projekcie „Przełamując fale”. Jednak głównym ich zajęciem jest nie surfowanie, ale troska o niepełnosprawne dzieci odrzucone przez rodziców. – Największym wzruszeniem w tym filmie jest dla mnie to, że mimo bólu i cierpienia widocznego na twarzach dzieci, one żyją pełnią swojego życia, że w ich oczach widoczna jest dusza człowieka, człowieka szczęśliwego – wyznaje ks. Adrian.

    Zlot w Rybakach

    Z grupą Amerykanów współpracuje Maciej Syka, który zajął się promocją ich filmu w Polsce. Poprosił paru znanych ludzi, m.in. Krzysztofa Zanussiego i Radosława Pazurę, aby wsparli tę inicjatywę. Tak rozpoczęły się pokazy filmu, głównie w duszpasterstwach akademickich. – Chcieli pokazać ten film ludziom, którzy wchodzą w dorosłe życie. Dlatego Maciej zadzwonił do naszego ośrodka w Rybakach. Nawiązał kontakt z ks. Piotrem Hartkiewiczem i ze mną. Spotkaliśmy się w Warszawie. Doszliśmy do wniosku, że trzeba znaleźć miejsce, gdzie moglibyśmy się spotkać, dyskutować. I tak przyjechali do Rybak ludzie, którzy ten film obejrzeli i się nim zachwycili albo pracowali przy organizacji jego projekcji – mówi ks. Adrian. Przez trzy dni odbywały się projekcje trzech filmów wytwórni Grassroots Films: „The Human Experience” „Child31” i „Fishers of Men”. Była również wideokonferencja Rybaki–Nowy Jork z członkami wytwórni. – Zastanawialiśmy się, jak wydać w Polsce książkę z filmem „The Human Experience”. Chcemy go wydać na DVD z polskim lektorem. Płytę DVD chcielibyśmy dołożyć do książki o naszych pokazach i o tym, co się działo na przestrzeni ostatnich trzech lat. Mamy mnóstwo zdjęć. Doskonale nadają się one do publikacji, a dodatkowo mamy wypowiedzi i spisane wspomnienia, świadectwa wielu młodych ludzi z całej Polski – mówi Maciej Syka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół