• facebook
  • rss
  • Naładować się łaską Bożą

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 42/2013

    dodane 17.10.2013 00:15

    Od maja do października, każdego trzynastego dnia miesiąca, te miejsca gromadzą setki wiernych, którzy podobnie jak Łucja, Franciszek i Hiacynta przychodzą, by spotkać się z Matką Bożą.

    Dzieciom w Fatimie Maryja przekazała orędzie i prośbę, „odmawiajcie Różaniec”, by poprzez modlitwę upraszać pokój dla świata. – Z roku na rok do sanktuariów Matki Boskiej Fatimskiej w naszej archidiecezji przybywa coraz więcej wiernych i kapłanów. Przychodzą osoby starsze, całe rodziny, młodzież. Zdarza się, że nie mieszczą się w świątyni. A tradycja nabożeństw fatimskich w Polsce, tak mi się wydaje, rozpoczęła się od budowy – jako wotum wdzięczności za ocalenie życia Janowi Pawłowi II – kościoła w Zakopanem. Z tego miejsca popłynęło orędzie Maryi na cały kraj. W Olsztynie te nabożeństwa zapoczątkował w parafii pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka ks. Andrzej Pluta – mówi ks. Marian Matuszek z Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej Archiprezbiteratu Olsztyńskiego. Alumni u Maryi – Początkowo na nabożeństwa przychodziło kilkanaście osób. Dziś jest ich kilkaset. Jest zawsze wielu kapłanów. Tradycją już jest, że z parafii Miłosierdzia Bożego na Nagórkach wyrusza procesja grupy pokutnej, która przychodzi tutaj ulicami miasta, mijając kościoły z naszego dekanatu, Bogurodzicy Dziewicy Matki Kościoła i bł. Franciszki Siedliskiej – mówi ks. Matuszek. W październiku, do wspólnej modlitwy dołączają się alumni WSD „Hosianum”, aby co roku, zawierzyć wspólnotę seminaryjną Niepokalanemu Sercu Maryi. – Przychodzimy do olsztyńskiego sanktuarium Matki Fatimskiej, aby w tym „Wieczerniku” uczyć się od Maryi wierności naszemu powołaniu. Benedykt XVI podczas nieszporów w Fatimie 12 maja 2010 r. przypomniał, że każdy z nas jest powołany, by wraz z Maryją, i tak jak Maryja, być pokornym i prostym znakiem Kościoła, który nieustannie składa siebie w ręce swego Pana. Główny zadaniem każdego chrześcijanina jest wierność własnemu powołaniu. Jest to wierność ucznia, który chce iść za Panem, bo doświadczył Jego miłości. Wspólnota seminaryjna odkrywa tę miłość każdego dnia przede wszystkim na Eucharystii. Niech Maryja prowadzi nas i nam towarzyszy na drogach Bożej miłości – powiedział rektor „Hosianum” ks. Paweł Rabczyński w sanktuarium fatimskim. Na zakończenie Mszy św. odmawiany jest akt zawierzenia wspólnoty seminaryjnej WSD „Hosianum” Niepokalanemu Sercu Maryi. – Kiedy rozmawiam z wiernymi, zawsze podkreślają, że podczas tych nabożeństw panuje niezwykła modlitewna atmosfera, kiedy każdy może przeżyć spotkanie z Maryją prowadzącą nas do Chrystusa. Każdy może naładować się łaską Bożą. Działy się, dzieją i będą dziać cuda – mówi ks. Marian Matuszek. Zawsze pogoda 26 kwietnia 1998 r. abp Edmund Piszcz poświęcił w Braniewie figurę Matki Bożej Fatimskiej. 13 maja 1998 r. rozpoczęły się w parafii św. Katarzyny nabożeństwa fatimskie. – Przeżywaliśmy 15-lecie naszego sanktuarium. Nasza modlitwa rozpoczyna się Mszą św. o godz. 12 w intencji ludzi chorych. Po Eucharystii następuje błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Kapłan idzie przez środek kościoła, zatrzymuje się co kilka metrów, błogosławi. Potem odmawiany jest Różaniec. O godz. 15 odmawiamy Koronkę do Miłosierdzia Bożego i kolejną część Różańca – mówi ks. Leszek Galica.

    W świątyni wyłożona jest księga, w której każdy może zapisać swoje prośby, dziękczynienia i błagania, które za pośrednictwem Matki Fatimskiej chce przekazać Bogu, a które odczytywane są podczas nabożeństwa. – W uroczystej Mszy św. uczestniczy wielu kapłanów. Zawsze jest ponad 700 osób. Po Eucharystii, wokół placu, odbywa się procesja z figurą Matki Bożej Fatimskiej. Figurę niosą przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej. Za figurą idzie orkiestra dęta, która intonuje pieśni maryjne – mówi ks. Galica. Podkreśla, że przesłanie Maryi płynące z Fatimy jest ciągle aktualne. – To wezwanie do nawrócenia i pokuty, nie tylko za siebie, ale i za cały świat.Co może uczynić modlitwa różańcowa, może przekonać się każdy z nas. Wiedzą o tym ci, którzy się modlą. Kiedy patrzę na uczestników nabożeństwa, widzę czasem w ich oczach łzy, pełne wiary oddanie się Jezusowi, przez ręce Maryi – dodaje ks. Leszek Galica.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół