• facebook
  • rss
  • Jezus przyszedł mnie pocieszyć

    dodane 24.10.2013 00:15

    Jak poradzić sobie ze stratą dziecka? Szczególnie kiedy ktoś mówi na nie „to”? Jest bardzo trudno, ale Chrystus zawsze pomoże.

    Dzień Pamięci Dzieci Nienarodzonych i Zmarłych po raz pierwszy był obchodzony w USA w 1988 r. W Polsce po raz pierwszy Dzień Dziecka Utraconego ogłoszono w 2004 r. Przypada on na 15 października, a data ta nie jest przypadkowa – od początku roku minęło bowiem 38 tygodni, czyli właśnie tyle, ile trwa zdrowa ciąża. Niestety, wielu kobietom nie udaje się donosić ciąży do końca i to właśnie dla nich jest ten dzień. I dla wszystkich rodziców, którzy utracili swoje dzieci. Co roku w Polsce u około 40 tys. kobiet dochodzi do poronienia, 2 tys. dzieci rodzi się martwych, a kolejne kilka tysięcy, na skutek chorób i nieszczęśliwych wypadków, nie dożywa pełnoletności. Rodzice, którzy tracą swoje dzieci, są zazwyczaj osamotnieni i zapomniani. Temat w mediach praktycznie nie istnieje. Często rodzice spotykają się z niezrozumieniem czy nawet obojętnością, również w szpitalach. W Olsztynie za dzieci utracone oraz rodziców modliliśmy się w parafii św. Franciszka z Asyżu. Modlitewne spotkanie rozpoczęło się Różańcem z rozważaniem. Mszy św. przewodniczył ks. Piotr Podolak, a ks. Piotr Dernowski wygłosił homilię. Pod koniec Eucharystii swoje świadectwo przedstawiła Jolanta Gontarz, która przeżyła trzy poronienia. Mówiła o rzeczach trudnych, przykrych. Opowiedziała o poronieniu, które przeżyła, kiedy miała 37 lat. Najgorsze wówczas było zachowanie lekarzy i służby zdrowia. Kiedy mąż przywiózł ją do szpitala, wszyscy wokół twierdzili, że nie ma co płakać – ma już przecież 4 córki i „to” następne jej niepotrzebne – powinna się cieszyć, że właśnie tak się cała sprawa potoczyła. Przy tym nie chcieli robić żadnych badań dla sprawdzenia, czy dziecko rzeczywiście jest martwe.

    – Całą noc spędziłam na modlitwie. Wówczas najbardziej bliski był mi Jezus z Ogrójca – mówiła pani Jola. Dopiero następnego dnia, po wybłaganym USG i ustaleniu, że dziecko nie żyje, odbył się zabieg. – Kiedy się obudziłam, zobaczyłam, że stoi nade mną kapłan i pyta, czy chcę przyjąć Komunię św. To nie była niedziela. Byłam bardzo zaskoczona i szczęśliwa, że Pan Jezus przyszedł mnie pocieszyć – powiedziała. Nawet takie doświadczenia nie zmieniły pani Jolanty, która urodziła potem jeszcze 5. dziecko – po 4 córkach w domu państwa Gontarzów pojawił się syn.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • Dormibar
      15.06.2014 20:09
      A co Kowal za mało Rosjan lubi ?
    • hawk
      15.06.2014 22:42
      Z tym Korwinem to taka sprytna manipulacja polityczna. "Odkurzyli" polityka który od 20 lat proponuje abstrakcyjne rozwiązania gospodarcze. Ale na kogoś trzeba ściągnąć uwagę młodych (i nie tylko), byleby nie zagłosowali na PIS... mogą na kogokolwiek, nawet na Tymińskiego.
    • tutko
      16.06.2014 12:15
      "Odkurzyli" polityka który od 20 lat proponuje abstrakcyjne rozwiązania gospodarcze.
      Co za bzdury PiSowskiej Sekty! Czyż nie jest mrzonką DZISIEJSZE Państwo Prawa? Czyż nie jest mrzonką DZISIEJSZA Sprawiedliwość Społeczna? Czyż nie jest mrzonką DZISIEJSZY system emerytalny? Czyż nie jest mrzonką DZISIEJSZA "Służba' Zdrowia? Czyż DZISIAJ ludzie nie są okradani w imię wyższych idei? PiS to etatyści! Zależy im jedynie na kabzie! Kaczyński od 25lat jest Posłem! Sprzedał nas Brukseli a teraz udaje jedynego słusznego Patriotę! TFU!!!
    • maxio
      17.06.2014 00:08
      abstrakcyjne? Państwo łupi obywateli na każdym kroku a ten Człowiek mówi jak jest, niech wdroży choć 10% tego co mówi to wszyscy odżyjemy. Na początek proponuję zlikwidować 80% urzędników.
      doceń 12
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół