• facebook
  • rss
  • Ludzie go słuchali

    dodane 31.10.2013 00:15

    Jako jeden z pierwszych w Polsce zabierał młodzież na rajdy rowerowe i rejsy żeglarskie. Dziś pożegnały go tysiące wiernych.

    Niewiele jest osób, które tak mocno i wyraziście wrastają w życie Warmii i Mazur jak ks. inf. Julian Żołnierkiewicz. Mówiły o nim nie tylko media, ale także ludzie w autobusie, w kolejce lub w taksówce. Sam tego doświadczyłem. W piątek 25 października rano zmarł i wywołał falę wspomnień, wzruszeń. Ks. Julian urodził się 23 maja 1931 r. w Odcedzie (obecnie Białoruś). Młodość spędził w Stołpach. Był świadkiem narodowej tragedii Kresów w roku 1939. Widział wywózki na Syberię, aresztowania. W latach wojennych zaangażował się w działania konspiracyjne w ramach Armii Krajowej. Na Mazury przybył w roku 1946 – do Olecka. Na tej ziemi ukończył szkołę i seminarium duchowne. Na Warmii rozwijał swoje działania duszpasterskie. – Był osobą towarzyską, przyjazną. Doskonałym towarzyszem podróży, różnych wypraw. Ale też był odpowiedzialnym księdzem, katechetą, duszpasterzem akademickim i proboszczem. Ludzie znali go, słuchali podczas różnych uroczystości – mówił w jednym z wywiadów ks. bp Jacek Jezierski. Wierni zapamiętali go przede wszystkim jako wieloletniego proboszcza parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie.

    Tam też organizował w czasie stanu wojennego Klub Inteligencji Katolickiej, został również kapelanem „Solidarności”. Po 1989 roku otoczył duszpasterską opieką Żołnierzy Armii Krajowej, Rodzinę Katyńską, Sybiraków, Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego. Został także kapelanem Straży Pożarnej i Aresztu Śledczego. Pełnił funkcję generała Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników św. Jana. Wielu ludzi w Polsce pamięta ks. Juliana z transmisji w dniu katastrofy smoleńskiej. Tego dnia w zastępstwie biskupa polowego Wojska Polskiego gen. Tadeusza Płoskiego, który zginął w tej katastrofie, odprawiał na cmentarzu wojskowym w Katyniu Mszę św. w intencji żołnierzy, ofiar zbrodni, a także ofiar katastrofy. W następnym numerze „Posłańca Warmińskiego” zamieścimy relację z uroczystości pogrzebowych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół