• facebook
  • rss
  • Czy to rękopis Kopernika?

    PAP

    dodane 18.12.2013 09:18

    W książkach należących kiedyś do Mikołaja Kopernika badacze odnaleźli sześć glos, czyli notatek zapisanych na marginesie. Zdaniem uczonych istnieje duże prawdopodobieństwo, że napisał je Kopernik, ale by to potwierdzić, konieczne są badania.

    Na zapiski na marginesie inkunabułu (tak nazywa się pierwsze druki) trafiły dwie uczone: prof. Teresa Borawska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz prof. Zoja Jaroszewicz-Pieresławcew z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Inkunabuł należy do biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego Metropolii Warmińskiej "Hosianum" w Olsztynie. Obie uczone oraz dyrektor biblioteki ks. Tomasz Garwoliński rozpoczęli badanie odręcznych notatek. Prace, które mają rozstrzygnąć, czy notatki te skreślił Kopernik czy ktoś inny, zajmą kilka miesięcy.

    "Wiadomo, że charakter pisma Kopernika zmieniał się z wiekiem, w młodości pisał inaczej niż na starość. To są żmudne dociekania, będziemy się skupiać przede wszystkim na porównywaniu tych słów z innymi odręcznymi i oczywiście istniejącymi zapiskami Kopernika" - powiedziała PAP prof. Jaroszewicz-Pieresławcew.

    Obie uczone natknęły się na glosa przygotowując "Katalog starych druków" z XVI w. Przeglądając jeden z inkunabułów zwróciły uwagę na zapiski nakreślone pismem przypominającym charakter pisma Mikołaja Kopernika.

    "Inkunabuł, który zawiera te glosa to opasłe tomisko złożone z kilku ksiąg, które bez wątpienia były w posiadaniu Kopernika. Wiemy też, że on z tych książek korzystał, że znajdowały się w jego bibliotece. Poza tym jedna z nich zawiera malowany ekslibris wuja Kopernika Łukasza Watzenrode" - powiedziała PAP prof. Jaroszewicz-Pieresławcew i dodała, że notki te znaleziono m.in. w traktacie prawnym oraz w księdze zawierającej sentencje Piotra z Lombardu.

    W rozmowie z PAP prof. Jaroszewicz-Pieresławcew podkreśliła, że przynależność tych ksiąg do Kopernika nie jest jednak wystarczającym powodem do stwierdzenia, że odnalezione słowa napisał Kopernik, ponieważ jeden z jego przyjaciół miał bardzo podobny charakter pisma.

    Dyrektor Muzeum Archidiecezji Warmińskiej prof. Andrzej Kopiczko (placówka ta dysponuje rękopisami Kopernika) w rozmowie z PAP podzielił stanowisko prof. Jaroszewicz-Pieresławcew dotyczące dokładnego przebadania odnalezionych w inkunabule notatek. "Zdarzało się w przeszłości, że rękopis uważany za rękopis Kopernika, okazywał się nim nie być" - przyznał prof. Kopiczko.

    Prof. Stanisław Achremczyk, dyrektor olsztyńskiego Ośrodka Badań Naukowych, w którym od tego roku działa Pracownia Kopernikańska w rozmowie z PAP podkreślił, że odnalezienie glos pokazuje, że "w sprawie Kopernika wciąż może być coś do odkrycia".

    "Gdyby się potwierdziło, że to zapiski Kopernika, byłaby to zupełnie fenomenalna sprawa" - dodał.

    W Bibliotece Wyższego Seminarium Duchownego Metropolii Warmińskiej "Hosianum" w Olsztynie są 324 inkunabuły i ok. 7500 starodruków.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: KOPERNIK, KULTURA

    Zobacz także

    Reklama

    • MistrzSentecncji
      18.12.2013 11:22
      "Piotr z Lombardu" - ciekawe... jak problem ze składnią/rozumieniem przeinacza sens!
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Lombard
    • Stanisław_Miłosz
      19.12.2013 01:49

      A jakie niby znaczenie ma to, czy są to notatki Kopernika? Żadnego. Czysty fetyszyzm. :)

       

      A mistrzom "sentencji" radzę się podszkolić. By się nie ośmieszć. Choć w sumie, to raczej smutne. Ignorancja, to smutna przypadłość i raczej nie śmiechu, a współczucia godna.

      Otóż w Średniowieczu, gdy nazwisk tak jak je dziś rozumiemy i używamy nie było, by odróżnić osoby o tym samym imieniu dodawano do imienia: miejscowość rodową dla szlachty (np. d'Anjou), nazwę herbu, nazwę rodowego 'zawołania' (okrzyku zwołującego swoich na polu bitwy), miejscowość rodzinną, poprzedniego pobytu, kraj przybycia, imię ojca i podobne "dodatki".

      'Piotr z Lombardu' oznacza po prostu, że biskup Piotr pochodził z Lomardii (tak nazywano całe północne Włochy od nazwy królestwa germańskich Lombardów, którzy przybyli tam w VI w i które w formalnie istniało do czasu wybicia się na niepodległość republik i księstewek, a w tytulaturze cesarzy rzymskich narodu niemieckiego chyba aż do końca istnienia tego cesarstwa, czyli do czasów Napoleona).

      We Francji pomijano 'de' (by nie sugerowało szlacheckiego pochodzenia) i stąd utarło się 'Piotr Lombard'. Ale na przykład w piśmiennictwie angielskim używa się obok 'Peter Lombard' też 'Peter the Lombard', czyli odpowiednik naszego 'z Lombardu'.

      Jeśli kogoś to śmieszy, bo Lombard kojarzy mu się tylko z lombardem, gdzie dostaje się lichwiarskie pożyczki pod zastaw (Lombardia to kraina gdzie w czasach Piotra Lombarda powstawały pierwsze banki), to no cóż ...

       

    • Stanisław_Miłosz
      19.12.2013 10:59
      Drobna poprawka: nie Lombardów, lecz Longobardów. Nazwa Lombard jest wynikiem normalnej w rozwoju języków ekonomizacji, tak jak np. polskie 'poszłem' od 'poszedłem' ;)
    • Savonarola
      19.12.2013 19:22
      Dzielo M.Kopernika "O obrotach sfer niebieskich" znajdowalo sie na katolickim indeksie ksiag zakazanych do drugiego dziesieciolecia XIX wieku i za czytanie tej ksiegi grozila katolikom ekskomunika.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół