• facebook
  • rss
  • Jezus w ludzkich rękach

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 46/2014

    dodane 13.11.2014 00:00

    Ponad 20 lat posługują na Warmii szafarze. Co roku przeżywają swoje rekolekcje, aby lepiej służyć.

    Takie spotkania odbywają się tylko raz w roku. W kaplicy Archidiecezjalnego Domu Rekolekcyjnego w Gietrzwałdzie około 30 mężczyzn uczy się, jak zanosić Komunię św. do chorych. – Kiedy wybieracie się do chorego w niedzielę, zadzwońcie dzień wcześniej i upewnijcie się, że wszystko jest w porządku – mówi prowadzący. Spotkanie w Gietrzwałdzie było ostatnim przed uroczystością otrzymania dekretów nominacyjnych z rąk abp. Wojciecha Ziemby.

    Przekonywanie proboszczów

    W archidiecezji warmińskiej nadzwyczajni szafarze Komunii św. posługują w wielu parafiach od roku 1991. – Przed pielgrzymką Jana Pawła II do Olsztyna przygotowano szafarzy świeckich, którzy mieli pomóc w rozdawaniu Komunii św. na spotkaniu z ojcem świętym. Zainicjowała to Konferencja Episkopatu Polski i jako pierwsze zgłosiły się trzy diecezje: opolska, katowicka i warmińska – mówi Jerzy Paczkowski, wieloletni szafarz. Ks. prof. Władysław Nowak rozpoczął organizowanie kursów i rekolekcji dla kandydatów. W ten sposób jesienią odbywają się co roku spotkania, na których kandydaci na szafarzy zapoznają się z zagadnieniami z zakresu liturgiki, prawa kościelnego, teologii biblijnej i wielu innych.

    – Chodzi o to, żeby szafarze poznali podstawowe teologiczne pojęcia związane z Eucharystią oraz elementy teorii na temat duszpasterstwa chorych. Jedna godzina wykładowa na kursie poświęcona jest zagadnieniom praktycznym, czyli ukazaniu, jak sprawuje się tę posługę – mówi Jerzy Paczkowski. Zakończenie kursu łączy się z rekolekcjami, na które przyjeżdżają wszyscy szafarze z archidiecezji. W tym roku dwa domy rekolekcyjne pękały w szwach, gdyż w Gietrzwałdzie zjawiło się około 200 szafarzy. – Obecnie w naszej archidiecezji jest 230 szafarzy. Tegoroczne rekolekcje prowadził ks. Bartłomiej Koziej, który mówił o nawróceniu. Zawsze podejmujemy tematy związane z rokiem liturgicznym, a w tym roku hasło brzmi: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” – wyjaśnia Henryk Walczak, odpowiedzialny za organizację kursów i rekolekcji.

    Na początku wielu proboszczów i wiernych świeckich z dystansem odnosiło się do pomysłu wprowadzenia w życie parafii szafarzy nadzwyczajnych. Jednak z upływem lat wszystko się powoli zmieniało. – Wielu proboszczów, którzy sceptycznie odnosili się do nas, po raz pierwszy zdecydowali się w tym roku wysłać swoich parafian na kurs. Myślę, że księża obserwując owoce pracy szafarzy w innych parafiach, zauważyli potrzebę powołania ich także u siebie – mów Jerzy Paczkowski.

    Przede wszystkim chorzy

    Posługa szafarza nadzwyczajnego kojarzona jest najczęściej z rozdawaniem Komunii św. podczas niedzielnych i świątecznych Mszy św., ale nie jest to ich główne zadanie. Pierwszym i podstawowym posłannictwem jest pomoc w udzielaniu Komunii św. chorym w domach. – Oczywiście szafarz w parafii może udzielać wszechstronnej pomocy, na ile jest to konieczne. Nie chodzi jednak o to, aby wyręczał tych, którzy są przeznaczeni do różnych funkcji. Może czytać lekcje mszalne, gdy nie ma lektora – wyjaśnia Henryk Walczak. Od 1991 r. w parafiach warmińskich z roku na rok przybywało szafarzy nadzwyczajnych, a księża i wierni przekonywali się do ich posługi. Na zakończenie tegorocznych rekolekcji zostały wręczone podziękowania dla tych, którzy są w służbie już 10 i 20 lat. W tym roku także wieloletni opiekun szafarzy – ks. prof. Władysław Nowak – obchodzi jubileusz 50-lecia święceń kapłańskich. Szafarze na uroczystej Mszy św. podziękowali mu za zaangażowanie i opiekę.

    Zrozumieć liturgię

    Tomasz Święćkowski – parafia pw. Bożego Miłosierdzia – Olsztyn Nagórki

    – Znajomy ksiądz zachęcił mnie i zgłosiłem się w tym roku na kurs dla szafarzy nadzwyczajnych. Na początku były ogólne rozmowy, ale tydzień przed rozpoczęciem kursu poszedłem do księdza proboszcza i zgodziłem się. Mam 30 lat i jestem szczęśliwym małżonkiem. W parafii angażowałem się do tej pory przy różnych akcjach, byłem dyspozycyjny. Kurs i rekolekcje były mi bardzo potrzebne. Wiele mogłem się nauczyć. Myślę, że wielu osobom przydałby się taki kurs. Podejmowano bardzo ważne tematy o sensie liturgii. Ludzie często nie znają liturgii i jej nie rozumieją. Przed pierwszym rozdawaniem Komunii św. jest lekka trema, ale u nas w parafii są już szafarze, więc nie jestem pierwszym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół