• facebook
  • rss
  • Nie palić kościołów

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 05/2015

    dodane 29.01.2015 00:00

    W dniu, gdy czerwonoarmiści wkroczyli do Olsztyna, jeden z proboszczów wyjednał u komendanta zgodę, by żołnierze nie niszczyli świątyń. Słowa dotrzymał. Ale ograbiania ich nie zabronił.

    W Ośrodku Badań Naukowych im. Wojciech Kętrzyńskiego w Olsztynie odbyła się konferencja „Olsztyn 1945 – Wojna i nowe życie”. Nawiązywała do 70. rocznicy wkroczenia wojsk radzieckich do Olsztyna i początków polskiej państwowości w tym mieście. Niektórzy wydarzenia z końca stycznia 1945 roku określają jako „wyzwolenie” Olsztyna, ale dla wielu mieszkańców tej ziemi tamte dni były związane z wielkim cierpieniem.

    – Przed spotkaniem otrzymałem pytanie, czy potrzebne jest wspominanie tamtych dni. Odpowiedź jest na tej pełnej sali, chcemy znać naszą historię i ją upamiętniać – mówił prof. dr hab. Stanisław Achremczyk. On też wystąpił z pierwszym wykładem, w którym przypomniał sytuację ze stycznia 1945 roku, kiedy wojska radzieckie zbliżyły się do Olsztyna. – 21 stycznia pojawiły się w Olsztynie pierwsze oddziały rosyjskie – kawalerzyści, czołgi. Wszystkie oddziały miały jeden kierunek – dworzec kolejowy, najbardziej strategiczne miejsce. Walki toczyły się na przedpolu Olsztyna, w samym mieście de facto ich nie było – opowiadał prof. Achremczyk. – 22 stycznia Olsztyn został opanowany. Pierwsze oddziały przeszły przez nasze miasto szybko, ale już następne żadnej litości i łagodności wobec mieszkańców nie miały. Żołnierze rosyjscy nie byli wówczas karni – w okrutny sposób brali odwet za poniesione wcześniej straty. Miasto zostało zajęte, komendantura ustanowiona i zaczęły się całkiem inne rządy – mówił profesor. Przypomniał również ciekawe wydarzenie z tamtych dni, kiedy to ks. Jan Hanowski, proboszcz parafii św. Jakuba, już 21 stycznia 1945 roku wyjednał zaświadczenie od rosyjskiego komendanta wojskowego zakazujące żołnierzom Armii Czerwonej palenia kościołów. Nie powstrzymało to oczywiście radzieckich żołnierzy od plądrowania wnętrza, ale świątynie ocalały. Inni prelegenci podczas konferencji w OBN skupili się na rządach w Olsztynie już po „wyzwoleniu” miasta, a dr Jan Chłosta przedstawił wykład o tym, jak wyglądał Olsztyn w oczach jego niemieckich mieszkańców.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół