• facebook
  • rss
  • Ktoś nas potrzebuje

    dodane 11.02.2016 00:00

    – To spotkanie jest nadzieją, że dobro, które jest w nas, znajdzie swój wyraz w konkretnej pomocy – mówi abp Edmund Piszcz.

    Tegoroczna wenta rozpoczęła się niezwykłym spektaklem „Dzwonnik z Norte Dame” przygotowanym przez wychowanków beneficjenta, koła Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym w Biskupcu. – To historia ludzkości, która opowiada o miłości i przyjaźni, i przestrzega nas przed brakiem akceptacji, przed obojętnością. Otwórzmy drzwi naszych serc przed innymi. Niech nikt nie puka do nich nadaremno – zapowiadała występ jedna z opiekunek.

    Spektakl okazał się wyjątkowy. Wiele symbolicznych scen, połączonych z filmem, wywarło na widzach ogromne wrażenie. – Byliśmy świadkiem pięknego spektaklu, w którym zwyciężyły dobro i miłość. Cieszy mnie, że to dobro czyni od lat Akcja Katolicka. Bo dobro nie jest tylko sprawą rąk, jest również sprawą oczu. Trzeba umieć dostrzec, że ktoś nas potrzebuje – mówi abp Edmund Piszcz.

    Po oficjalnym przywitaniu rozpoczęły się aukcje darów przekazanych na tegoroczną wentę. Prowadził ją Paweł Burczyk. Jak zwykle żywiołowo, z dowcipem, a co najważniejsze – motywując do płacenia za przedmioty jak największych kwot. Ostatecznie podczas wenty zebrano ponad 40 tys. zł. – Tak naprawdę to my jesteśmy beneficjentami tego wydarzenia. To my jesteśmy prawdziwie obdarowanymi dobrem, wspaniałymi przeżyciami artystycznymi i miłością osób, które doświadczają braku – uważa wojewoda Artur Chojecki.

    Po ogromnych emocjach towarzyszących licytacjom przyszedł czas na refleksję i prawdziwą duchową ucztę. Na scenie pojawiła się Monika Kuszyńska, gwiazda tegorocznej wenty. Po wypadku, po którym porusza się na wózku inwalidzkim, musiała zaakceptować swoją niepełnosprawność. A dziś z radością angażuje się w takie imprezy. – Kiedy mamy świadomość, że robimy to, co kochamy, a temu przyświeca jeszcze szczytny cel, to jest wielkie szczęście – mówi Monika. Po wypadku znalazła to, czego szukała kiedyś, a nie mogła znaleźć. – Że za śpiewaniem, rozrywką i przyjemnością może iść coś więcej. Muzyka może być lekarstwem dla ludzi, nośnikiem dobra i słów, które są pokrzepiające – uważa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół