• facebook
  • rss
  • A dziś... wspaniała sprawa

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 09/2016

    dodane 25.02.2016 00:00

    – Dziś, kiedy dzieci wychodzą na podwórko, biegną na plebanię, dzwonią do moich drzwi, że są już na boisku, że „już na księdza czekamy” – mówi ks. Kamil.

    Ponad 20 lat temu ks. Marian Piotrowski został mianowany proboszczem nowo erygowanej parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Lidzbarku Warmińskim. Wraz z mieszkańcami wybudował tymczasową kaplicę, w której do czasu postawienia kościoła parafialnego w 2003 r. odprawiane były Msze św. i nabożeństwa. Kaplica okazała się tylko z nazwy tymczasowa, bo budynek jest solidny, murowany, z trwałym dachem, położonymi fundamentami i dobrą posadzką.

    – Kiedy przybyłem do parafii, zobaczyłem to duże pomieszczenie. Pomyślałem wówczas, że warto byłoby je w jakiś sposób wykorzystać – mówi proboszcz ks. Piotr Duksa. Koncepcji i pomysłów było kilka. Omawiano je w gronie księży, z radą parafialną, specjalistami budownictwa. – Ostatecznie zapadła decyzja. Będzie to świetlica parafialna – dodaje ks. Piotr. Za patrona świetlicy obranośw. Jana Bosko, założyciela salezjanów, który życie kapłańskie poświęcił pracy z dziećmi i młodzieżą, tworząc dla nich specjalne placówki zwane oratoriami. Były to miejsca zabawy, nauki i wspólnego spędzania czasu wolnego. – Z tego dobrego wzorca chcemy i my czerpać – wyjaśnia proboszcz. Uroczyste otwarcie świetlicy odbyło się w grudniu 2014 r. Jak dziś wygląda to miejsce?

    Budują się relacje

    Po feriach parafianie zapoznali się z nowym planem działalności świetlicy. Zajęcia odbywają się codziennie. Prowadzone są lekcje gry klasycznej na gitarze, gry i zabawy dla dzieci, zajęcia z modelarstwa, gry towarzyskie, kreatywna plastyka, a w soboty bilard i ping-pong. Ale to nie wszystko. Bo to miejsce przyciąga nie tylko dzieci i młodzież, ale i dorosłych. Aktywniejsi mogą przyjść na aerobik, we środy odbywają się seanse filmowe, są robótki dla dorosłych i młodzieżowy klub dyskusyjny. – Świetlica jest miejscem spotkań nie tylko parafian, ale mieszkańców całego Lidzbarka Warmińskiego. Oczywiście dzięki staraniom osób świeckich, które zaangażowały się w prowadzenie tego miejsca. Poświęcają nie tylko swój czas, ale przede wszystkim całe swe serce. A owoce widać. Dla mnie, jako dla młodego kapłana, jest to niezwykłe doświadczenie wspólnoty, otwarcia się na siebie nawzajem. Choćby wczoraj: zajęcia z aerobiku. Wchodzę na salę, a tam ponad 30 osób, i zapraszają mnie na wspólne ćwiczenia. To jest budujące, bo oni mają świadomość, że parafia to nie jest tylko kościół i odbywające się w nim nabożeństwa, ale spotkanie się wspólnoty. Trzeba wyjść do ludzi i taka świetlica jest tą przestrzenią, gdzie ma to miejsce. Nawiązują się rozmowy, budują się przyjacielskie relacje – opowiada ks. Kamil Wyszyński. Wspomina pierwsze tygodnie funkcjonowania świetlicy. – Ludzie nie byli przyzwyczajeni, że mogą po prostu przyjść na plebanię, do świetlicy, że mogą tu swobodnie się poruszać, zadzwonić do drzwi proboszcza czy wikarego. Co zauważyłem po roku działania świetlicy, że młodzież to miejsce zaakceptowała jako naturalną przestrzeń spotkań i spędzania wolnego czasu. Dziś, kiedy dzieci wychodzą na podwórko, biegną na plebanię, dzwonią do moich drzwi, że są już na boisku, że „już na księdza czekamy” – mówi ks. Kamil. Dodaje, że przy świetlicy jest również kawiarnia. W niedzielę wiele osób przychodzi, by wypić kawę, zjeść ciasto. – Jeśli kapłani pragną prawdziwej wspólnoty w parafii, to takie miejsce jest potrzebne. W kościele z ludźmi nie wypiję kawy – uśmiecha się ks. Wyszyński.

    Sklejanie modeli i...

    Przy ławkach siedzi kilka osób. Pochylają się nad instrukcjami sklejania modeli. Niektórzy już mają gotowe kadłuby statków i samolotów. Do sali wchodzi Danuta Powideł, kierowniczka świetlicy. Wita się ze wszystkimi. – Jak to się stało, że się zaangażowałam? Dzieci mam dorosłe, sporo wolnego czasu. A w sercu mam taką potrzebę, żeby dzielić się sobą z innymi, pomagać, wspierać. Bo człowiek prawdziwe szczęście czerpie z uśmiechu tych, którym pomaga. Warto coś robić dla innych – wyznaje. Nie ukrywa wdzięczności wobec osób, które prowadzą zajęcia. Bez nich to miejsce nie byłoby żywe. – A tak młodzi przychodzą na zdjęcia, dorośli na kawę. To miejsce, gdzie ludzie się jednoczą. Kiedyś tego nie było, a dziś... Wspaniała sprawa. Dla mnie również to jest miejsce, gdzie mogę się spełnić. Młodzi też – mówi Danuta i wskazuje na tych, którzy przyszli na zajęcia z modelarstwa. – Przychodzę tu, bo chcę dobrze spędzić wolny czas, rozwijać pasje. Żeby nie siedzieć w domu. Chodzę na modelarstwo, ale też przyjdę na naukę gry na gitarze. Jeszcze nie gram, ale na święta dostałem ten instrument – uśmiecha się Mateusz. – Tu poznaję nowych ludzi. Dobrze, że takie miejsce jest – dodaje. Przy tym samym stole siedzi Sandra. Klei model statku. – Tu poznaję nowych ludzi. Fajnie spędza się czas, można pogadać w przyjaciółmi. Super jest. A modelarstwo... To ciekawe zajęcie, można zająć czas. Polecam każdemu – mówi. Zajęcia prowadzi Jacek, uczeń gimnazjum i lektor. – Modelarstwo to moje hobby. Modele kupiliśmy z proboszczem. Na początku takie prostsze. To zajęcie kształtuje dokładność, cierpliwość, precyzję – wymienia. – Kiedyś rozmawiałem z ks. Piotrem. Powiedziałem, że mam takie hobby. Wpadliśmy na pomysł, żeby takie zajęcia w świetlicy zrobić. I to się udało – dodaje. – Tu ludzie się spotykają, porozmawiają. Jest naprawdę miło. Zachęcam każdego, by przyszedł. To miejsce budowania naszej wspólnoty.

    Program zajęć na świetlicy

    pn. 16.30–18.00 gitara klasyczna; wt. 16.30–18.00 gry i zabawy dla dzieci, 18.30–20.00 – aerobik; śr. 16.30–18.00 – modelarstwo, 18.30 – kino dla dorosłych; czw. 16.30–18.00 – gry towarzyskie, 18.30–20.00 – robótki dla dorosłych; pt. 17.30–19.00 – kreatywna plastyka; 19.00 – młodzieżowy klub dyskusyjny; sob. 16.30–19.00 – bilard i ping-pong

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół