• facebook
  • rss
  • Upa na szlumbanku

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 29/2016

    dodane 14.07.2016 00:00

    – Tutaj uczyła Maria Zientara-Malewska, znana poetka warmińska. To świadczy tylko o tym, że jest wiele wydarzeń z historii Gietrzwałdu, które należy pokazać – mówi Wojciech Gudaczewski.

    Gietrzwałd kojarzy się z maryjnym sanktuarium, do którego w ciągu roku przybywają tysiące pielgrzymów. W cieniu zostają historia miejscowości i bogate dzieje okolicznych wiosek. Władze gminy postanowiły to zmienić. Nie po to, aby konkurować z miejscem objawień, ale żeby zaoferować pielgrzymom bogatszą ofertę pobytu. Nawiązano współpracę z kustoszami sanktuarium i rozpoczęto realizację nowego planu promocji warmińskiej miejscowości.

    Muzeum nad rzeką

    Jednym z atrakcyjnych punktów turystycznych jest nowo otwarta Izba Muzealna „W Warnijski Chałupsie – W Warmińskim Domu”. Jej działalność zainaugurowano na początku lipca dzięki zaangażowaniu uczniów Gimnazjum Gminnego im. ks. Wojciecha Zinka w Gietrzwałdzie. A wszystko zaczęło się od zagrożonego złą oceną ucznia. W jednym z wywiadów dyrektor Leszek Orciuch przypomniał tę sytuację: – Zaczęło się od tego, że pewien mój uczeń miał problem z zaliczeniem historii. Chłopak, chyba w akcie rozpaczy, przyszedł i spytał, czy jeśli przyniesie stary hełm niemiecki, to podwyższy sobie ocenę. No i przyniósł. A wkrótce po nim inni uczniowie zaczęli znosić do szkoły różne przedmioty, które znaleźli na strychach i w piwnicach. Kiedyś chłopcy natrafili na dziwny kawałek drewna w rowie. Okazało się, że znaleźli koromysło do noszenia wody na ramionach! – opowiadał. W ten sposób w gimnazjum powstała sala, w której zgromadzono wiele przedmiotów. Uczniowie musieli jednak przedstawić ich historię. Rozpoczęło się przeszukiwanie strychów, pomieszczeń mieszkalnych. O pomoc poproszono rodziców i dziadków. Po pewnym czasie gmina postanowiła przeznaczyć budynek u zbiegu ulic Spacerowej i Ostródzkiej, zaraz przy moście na rzece Giławie, na miejsce tych zbiorów. Utworzono Izbę Muzealną, w której 80 proc. eksponatów pochodzi od uczniów tamtejszego gimnazjum.

    Patriotyczna poduszka

    Izba składa się z trzech części: przedmioty z gospodarstwa, salon i szkoła. – Punktem centralnym jest „paradno jizbo”, czyli pokój gościnny lub salon. Dzieli się on, ze względu na ograniczoną przestrzeń, na dwie strefy. Po prawej stronie imituje warmińską izbę, po lewej zaś znajdują się przedmioty kuchenne. Mam tu „szlumbank”, na którym siedział „upa”, odpoczywający po swojej pracy. Mamy także szafę na zimowe „obleki” – wyjaśnia Wojciech Gudaczewski, inspektor ds. promocji w gietrzwałdzkim Urzędzie Gminy. Wśród eksponatów wyróżnia się ręcznie haftowana poduszka z orłem na czerwonym tle. Została wyszyta w 1929 r. w Tużnicy, a były to wówczas Prusy Wschodnie. Nie był to teren Warmii. Tutejsi mówili na tamte rejony „kraj za rzeką”, czyli za Pasłęką, gdzie jest umowna granica Warmii i Mazur. – Tę poduszkę wyszyła babcia jednej z uczennic. Trafiła jako prezent dla jej córki – mówi pan Wojciech. Każdy przedmiot jest opisany, bo nie zawsze można rozpoznać jego przeznaczenie. Na półce stoi na przykład niewielki eksponat, który przypomina pieczęć lub sprzęt do rozdrabniania czosnku. Okazuje się tymczasem, że jest to urządzenie służące do siekania tytoniu. Wśród szkolnych eksponatów znajduje się także oryginalny zeszyt z polskiej szkoły, pochodzący z 1934 roku z Woryt i zawierający wypracowania. Jest w nim między innymi opis odpustu w Gietrz- wałdzie.

    Nagroda za wiersze

    Izba Muzealna ma zadanie edukacyjne, bo przybliża kulturę i historię Warmii. Nie jest jednak jedyną atrakcją, przygotowaną przez gminę dla odwiedzających miejscowość. – Sam fakt istnienia szkół polskich w Gietrzwałdzie, Worytach i Sząbruku zasługuje na przypomnienie. Oczywiście, są tablice pamiątkowe i pomnik. Tutaj uczyła Maria Zientara-Malewska, znana poetka warmińska. To świadczy tylko o tym, że jest wiele wydarzeń w historii Gietrzwałdu, które należy pokazać – mówi Wojciech Gudaczewski. Właśnie po to, aby zachęcić odwiedzających Gietrzwałd, przygotował grę terenową „Kopernik tu był... A ty?”. Uczestnik otrzymuje folder z mapą miejscowości i zaznaczonymi miejscami, które trzeba odwiedzić. Do każdego z nich przypisana jest wierszowana zagadka, a jej rozwiązanie można znaleźć w odwiedzanych punktach. Na przykład przy jednym z pomników trzeba uzupełnić rymowankę: „Polska szkoła tutaj była, młodych patriotyzmu uczyła. Teraz możesz mówić: wiem, tu uczyła Maria...”. Ten, kto stanie przy obelisku, odczyta z łatwością nazwisko – Maria Bem. Gra wymaga przejścia całej miejscowości i odwiedzenia 13 miejsc związanych z historią Gietrzwałdu. Ten, kto rozwiąże cały test, może odebrać w Informacji Turystycznej nagrodę oraz odcisk pamiątkowej pieczęci z herbem Gietrzwałdu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół