• facebook
  • rss
  • Polska nie wzięła się znikąd

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 48/2016

    dodane 24.11.2016 00:00

    – Nie ma polskiej kultury bez Krasickiego, Dantyszka, Kromera, a polskiej teologii bez Hozjusza – mówi prof. dr hab. Stanisław Achremczyk.

    Pracownicy Wydziału Teologii, Katedry Teologii Moralnej i Etyki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie zorganizowali konferencję z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski. Konferencja odbyła się pod hasłem: „Zanurzeni w Chrystusa. Ochrzczeni kształtują nową rzeczywistość”.

    Obietnica dana Abrahamowi

    – Naszą intencją jest podsumowanie tego roku, związanego z 1050. rocznicą chrztu Polski. Przez całą Polskę przeszła fala różnych konferencji, wydarzeń, celebracji, na naszym wydziale mamy zwieńczenie tego wszystkiego – mówi ks. dr hab. Marek Żmudziński, dziekan WT. Podkreśla też, że prawie wszyscy prelegenci to absolwenci olsztyńskiego uniwersytetu, którzy teraz pracują w różnych ośrodkach naukowych w całej Polsce. – Cieszy nas, że wracają do swojej Alma Mater. Nasi prelegenci nie wzięli się znikąd, tak jak Polska nie wzięła się znikąd – podkreśla ks. Żmudziński. Doktor Aleksandra Nalewaj zaznacza, że nie da się rozstrzygnąć, czy decyzja Mieszka I była podyktowana wiarą, czy polityczną kalkulacją. – Faktem jest jednak, że nasza narodowa tożsamość kształtowała się właśnie dzięki chrześcijaństwu.

    Decyzja Mieszka I była na pewno korzystna z punktu widzenia polityki wewnętrznej i zewnętrznej, ale musimy też pamiętać, że Mieszko na pewno miał ogromny dylemat. Z jednej strony porzucając definitywnie kulty pogańskie, narażał się starym bogom, z drugiej strony narażał się też na bunt poddanych – tłumaczy dr Nalewaj. Podkreśla także, że od chwili chrztu mieszkańcy kraju nad Wisłą uczestniczą w obietnicy, jaką Bóg przekazał Abrahamowi. – Patriarcha usłyszał, że przez niego, pasterza z Ur, będą otrzymywały błogosławieństwa ludy na całej ziemi. Polska uczestniczy w tej obietnicy od 1050 lat. Boże błogosławieństwo spoczęło na naszym narodzie i promieniuje z pokolenia na pokolenie – zaznacza dr Nalewaj.

    Wiara zapuściła korzenie

    Pierwszy wykład o chrześcijańskim dziedzictwie na Warmii i Mazurach wygłosił prof. dr hab. Stanisław Achremczyk, który przyznaje, że bez tych korzeni po prostu nie ma Warmii. – Wystarczy spojrzeć na warmiński krajobraz bogaty w kapliczki, kościoły. Chrześcijańskie dziedzictwo widać w codzienności życia. Bogate księgozbiory, niezwykli ludzie, którzy przez ponad 700 lat przewinęli się przez te ziemie. Bez biskupów warmińskich trudno sobie wyobrazić nie tylko Warmię, ale i cały kraj. Nie ma polskiej kultury bez Krasickiego, Dantyszka, Kromera, a polskiej teologii bez Hozjusza – podkreśla prof. Achremczyk. Doktor Agnieszka Ptak mówiła z kolei o korzeniach chrześcijańskiej tożsamości Europy w świetle Szlaku św. Jakuba – Camino de Santiago. – Ochrzczeni kształtowali nowe oblicze Europy. Tymi ochrzczonymi byli również pielgrzymi jakubowi. W czasach, kiedy Mieszko I wprowadzał Polskę do elitarnego grona krajów chrześcijańskiej Europy, Camino de Santiago było już dobrze rozwinięte – mówi dr A. Ptak i dodaje, że kult św. Jakuba bardzo szybko, bo już w XI w. dotarł do naszego kraju. – Pielgrzymi wyruszali na szlak również z Polski. Dowodem tego są średniowieczne muszle odnajdywane w różnych miejscach kraju. Jedna z nich, datowana na XIII w., została odnaleziona na Ostrowie Lednickim, czyli prawdopodobnym miejscu chrztu Polski – podkreśla prelegentka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół