• facebook
  • rss
  • Tak się bawi parafia

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 23/2017

    dodane 08.06.2017 00:00

    – Cieszę się, że nasza wspólnota potrafiła przygotować takie wydarzenia – mówi pani Beata.

    Przy kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Olsztynie odbył się parafialny Festyn Rodzinny. Po Eucharystii wszyscy udali się na plac przed kościołem, gdzie była przygotowana scena, stoiska z ciastami, grill, kawa i napoje.

    – Festyn ma charakter integracyjny. Próbujemy wszystkich zwołać, ze wszystkich wspólnot i z każdego domu – uśmiecha się ks. Krystian Stęcel. To on wraz z liczną grupą parafian i przy współpracy z Katolickim Przedszkolem im. Świętej Rodziny podjął się zorganizowania tego wydarzenia. – Zależało nam, żeby każdy mógł nie tylko zobaczyć, ale przede wszystkim odczuć, że tworzymy jedną wspólnotę, którą łączy miejsce modlitwy i trwania na Eucharystii. Przecież jesteśmy wielką rodziną – dodaje. Tegoroczny festyn odbył się pod hasłem: „Zdrowo i aktywnie”. – Wiele mówi się o zdrowym stylu życia. A dbając również o zdrowie ducha, winniśmy pamiętać, że taki jest w zdrowym ciele – uśmiecha się ks. Krystian. Dlatego nie mogło zabraknąć stoisk ze zdrową żywnością, miejsca pomiaru ciśnienia i poziomu cukru we krwi oraz pomiaru zawartości tłuszczu w organizmie. Trenerzy z Klubu Motywacji przeprowadzili kilka zajęć ruchowych oraz pomagali w doborze odpowiedniej diety. – Bardzo dobry pomysł – uważa Bogdan, który na festyn przyszedł z trzema synami. – Na co dzień człowiek nawet nie myśli o ruchu. Dużo zajęć. A może trzeba znaleźć czas i dla siebie? Zacząć dbać o zdrowie? Mam dla kogo żyć – uśmiecha się, patrząc na dzieci. Oprócz występów artystycznych organizatorzy przygotowali wiele innych atrakcji. Dzieci mogły wziąć udział w rywalizacji sportowej. Nie zabrakło również konkursów. Jednak najdłuższe kolejki ustawiały się przed ogromną dmuchaną zjeżdżalnią. – Cieszę się, że nasza parafia robi takie wydarzenia. Zawsze to jest okazja ku temu, żeby wyjść z domu, jakoś inaczej spędzić czas. Nie przestraszyliśmy się nawet drobnego deszczu, który zresztą krótko padał. Można zjeść zupę, kiełbasę z grilla, czyli obiad w domu z głowy. Jest ciasto i kawa. Więc popołudniowy deser również. Spotkaliśmy wielu znajomych. To dobrze spędzony czas – uważa pani Beata. – Dziś, kiedy zamykamy się w domach, jest niewiele okazji do spotkań. Dlatego tym bardziej jest to cenna inicjatywa. Jesteśmy na powietrzu, wśród życzliwych i uśmiechniętych ludzi. Możemy wspólnie się bawić, tańczyć, klaskać – mówi pani Anna. – W tej parafii zawsze można liczyć na ludzi, dlatego przygotowanie festynu poszło nam sprawnie. Dziękuję wszystkim za pomoc – podkreśla ks. Stęcel.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół