• facebook
  • rss
  • To nasza broń

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    – Ta modlitwa to wielka potęga, ale dobrze ją odmówić – to wielka sztuka – mówi ks. Mariusz Falk.

    22 diecezje, ponad 300 kościołów stacyjnych i tłumy ludzi (nawet milion osób) trwających jednocześnie na modlitwie różańcowej o pokój dla Polski i całego świata – tak wyglądał Różaniec do Granic.

    To nie jest modlitwa maryjna

    W archidiecezji warmińskiej wyznaczonych było 12 kościołów stacyjnych, do których wybierali się uczestnicy akcji. – Wspaniała inicjatywa, dzięki której wyszedłem ze swojej strefy komfortu. Oczywiście, było trochę trudności z przyjazdem, ale tak to już bywa, kiedy dzieje się coś dobrego. Kiedy tak stałem podczas modlitwy w deszczu, myślałem sobie, że im gorzej, tym... lepiej – mówi Jacek Wójcicki, jeden z pielgrzymów, którzy przybyli do Fromborka. Spotkanie modlitewne rozpoczęło się od konferencji wygłoszonej przez ks. Mariusza Falka. – Modlitwa to dar dla nas. Jeśli ktoś uważa, że modląc się, robi Bogu przysługę, to jest w błędzie – to Bóg daje nam tę łaskę, że możemy się modlić – mówił ks. Falk. Podkreślił, że modlitwa to pragnienie Boga, na które my odpowiadamy, przez co zacieśniamy nasze przymierze z Ojcem. – Celem jest komunia z Bogiem, stałe trwanie w Bogu, dokładnie jak to pisał św. Paweł w liście do Galatów: „już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” – zaznaczył duszpasterz. Przypomniał również, że modlitwa różańcowa jest modlitwą Jezusową. – Rozważamy tajemnice z życia Jezusa – poprzez Maryję do Jezusa. Różaniec św. ma wielką moc, ale też niezwykle trudną sztuką jest go dobrze odmówić. Na szczęście Maryja nam cały czas w tej modlitwie pomaga – nawet jeśli trochę przyśniemy czy myśli nam pouciekają, to Maryja zanim zaniesie naszą modlitwą przed oblicze Boga, naprawi ją. Najważniejsze jest, że chcemy się modlić, bo to oznacza, że zależy nam na przyjaźni z Bogiem – mówił ks. Falk.

    Zaproszenie dla Maryi

    Po konferencji miała miejsce Msza św. pod przewodnictwem ks. prał. Jacka Wojtkowskiego. W homilii przypomniał on, że pielgrzymowanie jest wpisane w życie chrześcijańskie. – Począwszy od Adama przez Abrahama aż po Chrystusa, którego wędrówka jest punktem kulminacyjnym. Bóg wychodzi na spotkanie człowieka – mówił ks. Wojtkowski i podkreślił, że Kościół do budowania wspólnoty od samego początku zaprosił Maryję. – Chcemy, żeby Ona była z nami, dlatego też tu przychodzimy – mówił ks. Wojtkowski. Po zakończeniu Mszy Świętej i adoracji Najświętszego Sakramentu uczestnicy udali się na wyznaczone miejsca modlitwy, gdzie w grupach odmówili Różaniec. – Jesteśmy tu, ponieważ chcemy pokazać jedność Kościoła, a taka wspólna modlitwa jest – moim zdaniem – bardzo dobrą inicjatywą. Kochamy nasz kraj i uważamy, że modlitwa w intencji naszej ojczyzny jest bardzo potrzebna – uważa Dominik Drabik. – Kiedy Dominik po raz pierwszy powiedział mi o Różańcu do Granic, poczułam, że to jest coś ważnego. Miałam też przekonanie, że powinniśmy przyjechać całą rodziną, z małymi dziećmi, podjąć ten trud, choć mogło się to wydawać nie do końca rozsądne. Intencja bardzo mnie poruszyła – przyszło mi na myśl, że nasi przodkowie oddawali życie za to, żebyśmy mogli żyć w wolnej Polsce. My teraz możemy bronić kraju właśnie przez modlitwę różańcową. Dlatego podjęliśmy ten trud – jako nasz dar dla ojczyzny. Nie żałujemy i mamy nadzieję, że za rok będzie powtórka – dodaje Emilia Drabik. – Różaniec to nasza broń, z której musimy korzystać – cały czas jesteśmy w stanie wojny, wojny dobra ze złem. Polska i cały świat nieustannie wymagają modlitwy – podsumowuje J. Wójcicki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół