Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Książka, ale nie telefoniczna

– W 1897 r. powstała tu polska biblioteczka. Pięknie się składa, że dokładnie po 120 latach znowu powstaje biblioteczka lektur religijnych – mówił ks. Garwoliński.

Takich uroczystości w Wójtowie już dawno nie przeżywano. Trzy okazje do świętowania mieli ostatnio mieszkańcy podolsztyńskiej miejscowości: odsłona tablic pamiątkowych, rozpoczęcie działalności parafialnej wypożyczalni książek oraz święto ziemniaka. A wszystko to przykład wzorowej współpracy społeczników, proboszcza i władz samorządowych.

Ostatnia budka

– Godzinę temu nastąpiło odsłonięcie tablicy pamięci. Jak ważna jest pamięć, świadomość historyczna... Wójtowo to nie tylko tu i teraz, ale także długa historia, która zaczęła się dla tej miejscowości już w 1359 roku. To była wieś należąca do warmińskiej kapituły katedralnej we Fromborku – mówił na uroczystej Eucharystii ks. dr Tomasz Garwoliński. – Jako dyrektor najstarszej istniejącej w naszym regionie biblioteki – Biblioteki WSD „Hosianum” – a jednocześnie archidiecezjalny duszpasterz bibliotekarzy szczególnie cieszę się z tego, że będzie w Wójtowie miejsce wymiany i wypożyczalnia książek – mówił. Niektórzy mogą być zdziwieni tym, co zobaczą przed wejściem na kościelną posesję, bo stoi tam... budka telefoniczna. Nie można z niej co prawda donikąd zadzwonić, ale można w niej znaleźć... książki do wypożyczenia. – W Wójtowie mamy już dwie takie budki, które nazywają się „wymiennikowniami książki”. Nasza będzie trzecią. Jak ten pomysł się zrodził? Parafianie przynosili do kościoła książki, czasopisma i kładli je na stoliku w krużganku świątyni. Chodziło o wymianę i udostępnienie ich innym. Estetycznie nie wyglądało to dobrze, dlatego postanowiliśmy tę sprawę uporządkować – wyjaśnia ksiądz proboszcz Andrzej Adamczyk. Przykład istniejących już miejsc wymiany w formie budek telefonicznych zainspirował go do wykorzystania tej formuły. Ksiądz Andrzej zwrócił się z zapytaniem do Wojtka Kowalika, który organizował budki z książkami. – Okazało się, że jest jeszcze jedna, ostatnia do zagospodarowania. Przywieziono ją i postawiono przed kościołem. Będą w niej książki katolickie. Chodzi o formację i rozwój wiary – mówi kapłan z Wójtowa.

Czytaj i pamiętaj

Zanim pierwsze osoby weszły do budki z książkami, poświęcono w miejscowości tablice pamiątkowe, przypominające historię miejscowości. – Wprowadzając się tutaj przed laty, nie wiedziałam, że Wójtowo ma tak bogatą historię. Proszę sobie wyobrazić, że kiedyś zajeżdżał tu dyliżans pocztowy, a Mikołaj Kopernik odwiedził miejscowość aż cztery razy. Jednocześnie podczas rozmów z sąsiadami zauważyłam, że ludzie niewiele wiedzą na temat naszej historii. Zastanawiałam się, w jaki sposób można szerzyć tę historyczną wiedzę i zainteresować nowych mieszkańców dawnymi dziejami – mówi Beata Jakubiak, prezes stowarzyszenia „Wspólne Wójtowo”. Okazało się, że powiat olsztyński stworzył szlak Mikołaja Kopernika, na którym postawiono tablice informujące o wizycie znanego astronoma. – Stwierdziliśmy, że fajnie byłoby, gdyby takie tablice z tekstem o historii naszej miejscowości pojawiły się u nas. Rozpoczęły się przygotowania. Pisaliśmy do archiwów, między innymi do Berlina, aby zdobyć wiadomości na temat Wójtowa. W tę akcję zaangażowało się wielu ludzi, i dzięki temu tablice powstały – mówi Beata Jakubiak. Pozyskano część potrzebnych pieniędzy z Fundacji „Działaj lokalnie”, a resztę dołożyli miejscowi przedsiębiorcy i osoby prywatne. Jedną z tablic ufundował również powiat olsztyński. Tak w centrum miejscowości stanęły trzy tablice, na których umieszczono informacje o najważniejszych wydarzeniach z historii miejscowości, opis wizyt Mikołaja Kopernika w Wójtowie oraz sylwetki osób zasłużonych dla wsi. Na tej ostatniej można przeczytać między innymi o trzech kobietach, zamordowanych przez żołnierzy radzieckich podczas wyzwalania miejscowości, których proces beatyfikacyjny toczy się obecnie w Rzymie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy