• facebook
  • rss
  • Siostry pierwszego natarcia

    dodane 14.06.2012 00:00

    O nowicjuszu z Ornety, zakonnicach na froncie i spadku powołań z s. M. Verą Loss, przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy, rozmawia Teresa P. Podgórska.

    Teresa P. Podgórska: Jak to się stało, że Wasze zgromadzenie, założone na Warmii w 1571 roku, działa w Brazylii?

    
s. M. Vera Loss: – Siostry przyjechały na ten kontynent dlatego, że chciały. W drugiej połowie XIX wieku siostry zostały zaproszone za sprawą nowicjusza franciszkanina, który był w Brazylii, a wcześniej uczył się w Ornecie i znał tamtejsze siostry katarzynki. Franciszkanie mieli swój dom w Petropolis, gdzie było bardzo dużo dzieci i młodzieży męskiej. Rodzice prosili franciszkanów o założenie szkoły dla dziewcząt. Wtedy Pan Bóg przemówił przez tego nowicjusza, który powiedział, że siostry św. Katarzyny prowadzą taki dom w Ornecie. Jego przełożony potraktował to poważnie. Szybko nawiązał kontakt z ówczesną generalna naszego zgromadzenia i poprosił o zakonnice. W roku 1897 cztery siostry mówiące po niemiecku udały się do Petropolis, by założyć szkołę dla dziewcząt.


    Na czym polega działalność apostolska sióstr żyjących dziś w Brazylii, jak realizują charyzmat bł. Reginy Protmann, swojej matki założycielki?

    
– Zgromadzenie Sióstr św. Katarzyny jest obecne w Brazylii od 113 lat. Jego misja odzwierciedla dzieje tego kraju. Przybycie sióstr katarzynek dało początek nowym rodzajom pracy apostolskiej, odpowiadającym potrzebom lokalnym. Do szkół, które założyły, uczęszczały dziewczęta z rodzin ubogich i zamożnych. Ich liczba ciągle wzrastała. Pracowały nie tylko w swoich szkołach prywatnych, ale także w publicznych. Obecnie katechizują dzieci i dorosłych, opiekują się biednymi, chorymi i opuszczonymi. Siostry pracują także w miejscach oddalonych od wielkich ośrodków oraz na peryferiach wielkich miast, w fawelach, gdzie obecność Kościoła nie jest tak silna z powodu braku rąk do pracy. Naturalnie siostry ewangelizują też poprzez głoszenie Słowa Bożego, katechezę, modlitwy. Tam, gdzie nie ma proboszcza, kościoła, siostry budują strukturę kościelną, tworzą wspólnoty. Z chwilą przybycia księdza odchodzą, by w innym miejscu zacząć od nowa. Należy podkreślić, że ewangelizacja w dzisiejszym, zrelatywizowanym świecie jest coraz trudniejsza. Dzisiaj skuteczniej ewangelizuje się poprzez świadectwo życia, miłości, obronę spraw ludzkich, poprzez dzieła miłosierdzia.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół