• facebook
  • rss
  • Olsztyński latarnik

    dodane 03.03.2016 00:00

    Prowadził redakcję w najtrudniejszym czasie, w roku 1938, kiedy gazeta była szykanowana przez niemieckie bojówki.

    Leon Sobociński tak pisze w swojej książce „Na gruzach Smętka”: „Seweryn Pieniężny dla Olsztyńskiej żył i dla Olsztyńskiej zginął. Przyszli po niego. Tak jak stał z wierszownikiem, w białym płaszczu, z gołą głową, ale dumnie podniesioną, poszedł za swoimi oprawcami. Męczeńskie miał konanie ten olsztyński latarnik, który do ostatniej chwili, Warmiakom i Mazurom, chciał rozświetlać drogę do Polski. (...) Ofiara Pieniężnego nie byłą daremna. Na posterunku padł. To była naprawdę żołnierska śmierć. O takiej śmierci mówi się, że była piękna”.

    Był dobrym człowiekiem

    W 76. rocznicę śmierci Seweryna Pieniężnego (24 lutego 1940 r.) oficjalne delegacje i grupa dziennikarzy przemierzyli olsztyński szlak pamięci tego wybitnego człowieka, który poświęcił swoje życie dla rozpowszechniania języka polskiego, historii Polski i jej kultury na Warmii i Mazurach. – Spotykamy się przy grobie Seweryna Pieniężnego oraz innych obrońców polskości warmińskiej ziemi. Równo 76 lat temu Seweryn oddał swoje życie za wolność, za Polskę, w niemieckim obozie koncentracyjnym Hohenbruch – mówił ks. Ireneusz Bruski, prezes Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Wybitnego mieszkańca Olsztyna wspominał również Zenon Złakowski, współpracownik Radia Olsztyn. – W archiwach rozgłośni zachowały się wypowiedzi osób związanych z Sewerynem Pieniężnym, m.in. Emilii Maczugowej i Pelagii Stramkowskiej czy drukarza Konrada Borkowskiego. Te panie przede wszystkim podkreślają, że Seweryn był dobrym człowiekiem. Jak wspomina pani Pelagia, nie wyszedł nikt z redakcji z osób biednych, które zachodziły do niego, bez otrzymania pieniędzy. Prowadził redakcję w najtrudniejszym czasie, w roku 1938, kiedy gazeta była szykanowana przez niemieckie bojówki. Było coraz trudniej z kolportażem. Były przypadki, że rzucano kamieniami w okna redakcji – opowiada Zenon Złakowski.

    Trafiał do serc

    Gazety noszą różne motta. Mottem na pierwszej stronie „Gazety Olsztyńskiej” były słowa: „Ojców mowy, ojców wiary, brońmy zgodnie, młody, stary”. Te słowa towarzyszyły gazecie aż do końca, do 1939 r., do ostatniego numeru przed tragedią II wojny światowej. Kiedy 7 września 1939 r. do redakcji wkroczyło gestapo i został aresztowany Seweryn Pieniężny, właśnie nadzorował wydanie pisma na kolejny dzień. – I kiedy dziś oglądamy archiwalne wydania gazety z tamtych trudnych czasów, możemy podziwiać piękną polszczyznę, którą posługiwali się ówcześni redaktorzy. Ten język trafiał do serc mieszkańców Warmii, którzy na co dzień spotykali się z pruską butą oraz panoszącą się niemczyzną. Seweryn Pieniężny nie zapominał też o rodowitych Warmiakach, do których kierował felietony w gwarze warmińskiej. A więc była to promocja ojczystego języka polskiego, jak i wieczna pamięć o gwarze warmińskiej. Przez cały okres wydawania „Gazety Olsztyńskiej” Seweryn Pieniężny spotykał się z różnymi szykanami, prowokacjami. Jednak on, jako właściciel, wydawca, redaktor naczelny, nie zrażał się tym. Wręcz przeciwnie. Swoją patriotyczną postawą dawał przykład prześladowanym mieszkańcom Warmii. Aresztowany, wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego Hohenbruch, został rozstrzelany 24 lutego 1940 r. Miał zaledwie 50 lat. Pamiętamy go jako patriotę, człowieka zasłużonego dla kultury i języka polskiego i człowieka mocnego wiarą – mówi wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki.

    Nagrody dla dziennikarzy

    Rocznica śmierci Seweryna Pieniężnego to czas refleksji, spojrzenia na tragiczną historię okresu przedwojennego i początku II wojny światowej na Warmii. Nieco inny wymiar ma kolejny dzień lutego, kiedy obchodzi się wspomnienie jego urodzin. To święto dziennikarzy Warmii i Mazur, jak również rozstrzygnięcie Konkursu o Nagrodę im. Seweryna Pieniężnego, którego organizatorem jest Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Na uroczystą galę, która odbyła się w olsztyńskim ratuszu, przybyli nie tylko dziennikarze, ale również przedstawiciele władz lokalnych, przedsiębiorcy i osoby od lat związane ze światem mediów. – Chcemy nagrodzić dziennikarzy, którzy dotykają spraw naszego regionu. Chcemy wyróżnić tych, którzy obchodzą jubileusze swojej pracy. Bo da się zauważyć, że o dziennikarzach się nie pamięta. O aktorach tak – podkreśla ks. Ireneusz Bruski. Po raz pierwszy nadano cztery honorowe wyróżnienia: „Przyjaciel Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich”. – To wyraz najwyższego uznania wobec osób, które mają szczególne zasługi dla naszego oddziału – wyjaśnia Zbigniew Połoniewicz. Wyróżnienia otrzymali: Alina i Alfred Prusikowie, Stefan Truszczyński, Stanisław Kowalski i Elżbieta Fabisiak. Następnie wręczono 3 wyróżnienia zespołowe, redakcji „Droga” Radia Olsztyn z okazji 25-lecia audycji, „Który przychodzi” z okazji 20-lecia audycji oraz miesięcznikowi „Debata” za jubileuszowy, setny numer wydania. Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki wręczył wyróżnienia dziennikarzom obchodzącym jubileusze pracy dziennikarskiej. Kapituła przyznała dwa wyróżnienia, które otrzymali: Mariusz Borsiak z Radia Olsztyn i Adam Socha z miesięcznika „Debata”. Kapituła nagrody zdecydowała przyznać dwie nagrody główne, które otrzymali: Mariusz Korejwo z miesięcznika „Debata” oraz Grzegorz Linkowski, reżyser filmu „Bo jestem stąd”. W tym roku po raz pierwszy przyznano również nagrodę „Wolności słowa”, za publikacje w obronie praworządności, demaskujące nadużycia władzy, korupcję i naruszanie praw człowieka, którą otrzymała redakcja portalu Express Olsztyn.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół